- Home -
- ecommerce -
- Fałszywe opinie w sklepach internetowych nie znikną. I to mimo dyrektywy Omnibus
Fałszywe opinie w sklepach internetowych nie znikną. I to mimo dyrektywy Omnibus
Wejście w życie dyrektywy Omnibus miało ukrócić fałszywe opinie w sklepach internetowych wystawiane przez samych sprzedawców. Tak się jednak nie stanie. Wszystko dlatego, że krajowa ustawa uznaje takie działanie jedynie za nieuczciwe praktyki rynkowe. UOKiK nie zostawia w takich przypadkach złudzeń: w grę wchodzi tutaj głównie odpowiedzialność cywilnoprawna.

Fałszywe opinie w sklepach internetowych są zakazane, ale...
Jedną z kluczowych zmian wprowadzonych przez dyrektywę Omnibus miało być rozwiązanie problemu nazbyt kreatywnego zarządzania opiniami konsumentów przez sprzedających online. W grę wchodziły przede wszystkim fałszywe opinie w sklepach internetowych wystawiane przez samych sprzedawców. Kolejną powszechną praktyką rynkową było usuwanie nieprzychylnych recenzji wystawionych przez niezadowolonych klientów lub manipulowanie komentarzami.
Gdy zajrzymy do treści ustawy implementacyjnej, bardzo szybko znajdziemy właściwe przepisy. Dodają one dwa nowe punkty do art. 7 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym:
Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza. Przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż w ecommerce od 1 stycznia muszą sprawdzać, czy zamieszczone w jego serwisie opinie rzeczywiście stworzyli prawdziwi klienci. Równocześnie wydawać by się mogło, że fałszywe opinie w sklepach internetowych z tego tytułu staną się czymś wprost zakazanym. Nic jednak bardziej mylnego. W tym przypadku nie liczy się sama treść przepisów. Kluczowe znaczenie ma to, do której ustawy i w do której jej części trafiły.
Ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym nie zawiera realnych sankcji dla przedsiębiorców
Wspomniany art. 7 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym obejmuje takie praktyki, które automatycznie zostają uznane za nieuczciwe, które wprowadzają konsumenta w błąd. Przedsiębiorca nie jest przez to w stanie udowodnić, że takie zachowanie jest czymś dozwolonym przez prawo. Stosowanie nieuczciwych praktyk jest w końcu wprost zakazane. Problem tkwi jednak w sposobie dochodzenie roszczeń z tego tytułu.
Wątpliwości co do raczej niewielkiego stopnia ochrony konsumenta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi nie pozostawia UOKiK:
Konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony poprzez fałszywe opinie w sklepach internetowych lub manipulowanie tymi prawdziwymi, ma bardzo ograniczone pole manewru. Może się na przykład domagać, żeby sprzedawca przywrócił skasowaną opinię albo w ogóle zaprzestał całego procederu. Może także zażądać obniżenia ceny produktu lub zapłaty określonej sumy na wskazany w ustawie cel społeczny. W tym przypadku domaganie się naprawienia szkody nie będzie wchodziło w grę.
Jeżeli sprzedawca odmówi, to konsumentowi pozostaje dochodzenie swoich praw przed sądem cywilnym. Teoretycznie do sprawy może się włączyć Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Finansowy, albo powiatowy rzecznik konsumentów. Tylko komu by się tak naprawdę chciało w takiej sprawie chodzić po sądach? Proces cywilny może się przecież ciągnąć latami. Niewielu znajdzie się chętnych na taki sposób prowadzenia sporu o raczej niskiej wartości sporu.
Żeby ukarać przedsiębiorcę grzywną, dana nieuczciwa praktyka rynkowa musiałaby jeszcze zostać uznana za agresywną. Ta kategoria jest jednak zarezerwowana dla działań ograniczających swobodę wyboru konsumenta poprzez niedopuszczalny nacisk. Wniosek nasuwa się sam: nowe przepisy nie są w stanie zmienić dotychczasowych praktyk rynkowych. Co jest w stanie dokonać rewolucji to kary za fałszywe opinie w sieci nakładane w skrajnych przypadkach przez prezesa UOKiK.
30.03.2026 16:41, Rafał Chabasiński
30.03.2026 16:02, Piotr Janus
30.03.2026 15:01, Rafał Chabasiński
30.03.2026 14:16, Marcin Szermański
30.03.2026 13:27, Rafał Chabasiński

Złoto od 5000 lat ratuje ludzi przed bankructwem. Dlaczego historycznie drożeje w czasach wojen, kryzysów i słabego dolara?
30.03.2026 13:26, Jerzy Wilczek
30.03.2026 13:09, Aleksandra Smusz
30.03.2026 12:16, Edyta Wara-Wąsowska
30.03.2026 11:47, Mateusz Krakowski
30.03.2026 10:45, Mateusz Krakowski
30.03.2026 9:59, Aleksandra Smusz
30.03.2026 9:04, Marcin Szermański
30.03.2026 8:14, Rafał Chabasiński

Wielki Piątek wolny od pracy. Petycja jest na biurku prezydenta, ale 3 kwietnia 2026 idziesz do pracy
30.03.2026 7:33, Mariusz Lewandowski

31 marca ZUS sprawdzi, kto dostanie trzynastkę. Oto trzy grupy osób, które mogą stracić prawo do 13. emerytury
30.03.2026 7:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:29, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 6:01, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 5:27, Mariusz Lewandowski

Koniec papierowej wysyłki deklaracji. Do 15 kwietnia musisz złożyć PIT elektronicznie albo zapłacisz karę
30.03.2026 4:44, Mariusz Lewandowski
30.03.2026 4:16, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:45, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 19:03, Mariusz Lewandowski

Ewa Kopacz, Robert Biedroń i Dominik Tarczyński razem i pod rękę głosowali za śledzeniem was przez amerykańskie firmy
29.03.2026 18:04, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 12:37, Materiał Partnera Bezprawnika
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski























