CD Projekt Red krytykowany za to, że w Cyberpunk 2077 nie ma „niebinarnych opcji gender”

Gorące tematy Technologie dołącz do dyskusji (1149) 02.07.2018
CD Projekt Red krytykowany za to, że w Cyberpunk 2077 nie ma „niebinarnych opcji gender”

Udostępnij

Marek Krześnicki

Gender w Cyberpunk 2077? Okazuje się, że projektanci gry z polskiego studia CD Projekt Red są krytykowani za to, że gracze mogą wybrać jedną z dwóch postaci: kobietę lub mężczyznę.

Nie jest łatwo zajmować się sztukami audiowizualnymi, w tym grami, w dzisiejszych czasach. Oprócz tego, że dane dzieło jest oceniane pod kątem tego, czy jest dobre, to wiele osób zwraca również uwagę na kwestie tego, co jeszcze niedawno nazywało się „poprawnością polityczną”. Twórcy filmowi czy projektanci gier komputerowych muszą więc nie tylko zadbać o dobry scenariusz czy piękne zdjęcia/grafikę, ale i o reprezentację w utworze płci czy ras w „odpowiednich” proporcjach.

Gender w Cyberpunk 2077: bo kobieta i mężczyzna to zbyt mało w świecie przyszłości?

Pokaz gry Cyberpunk 2077 – po latach oczekiwań – był jednym z głównych wydarzeń na targach E3. Twórcy przy okazji zdradzili niektóre szczegóły dotyczące rozgrywki. Okazuje się, że gracz będzie mógł wybrać jedną z dwóch postaci (kobietę i mężczyznę), co jest niewątpliwie postępem w stosunku do Wiedźmina – ze zrozumiałych względów ograniczonego do jednego, męskiego bohatera. Niektórzy spekulowali, że być może w Cyberpunk 2077 będzie dostępna większa paleta opcji, dotyczących m.in. zmiany płci przez bohaterów gry. W wypowiedzi dla Waypoint Patrick Mills, jeden z projektantów komputerowej rozgrywki, odpowiedział niejednoznacznie. Nie potwierdził ani nie zaprzeczył, że takie rozwiązania – rodem z pierwowzoru, karcianej gry RPG – będą dostępne.

Brak jednoznacznej deklaracji w tej kwestii zasmucił niektórych fanów, którzy są zawiedzeni, że świat przyszłości zarysowany w grze daje tylko zero-jedynkowy wybór między mężczyzną a kobietą. Decyzja twórców gry o takim kształcie gry oczywiście nie powinno nikogo dziwić. Producent musi przecież mieć na uwadze ograniczenia techniczne. Takie jak choćby konieczność nagrywania dialogów przez zawodowych aktorów, nie wspominając o tym, że ktoś te dialogi musi napisać. To powoduje, że każda dodatkowa opcja może znacząco zwiększyć budżet produkcji.

Wydaje się zatem, że wyrazy niezadowolenia z tego, jak potraktowano kwestię gender w Cyberpunk 2077 są podobne do zarzutów względem Wiedźmina. Grze tej zarzucano między innymi, że występujące w niej postaci są… przedstawicielami wyłącznie rasy kaukaskiej (przynajmniej jeśli mówimy o ludziach). Krytycy najwidoczniej zdają się zapominać, że grę osadzono w świecie z gruntu słowiańskim, gdzie inne kolory skóry nie były spotykane.

Z przejawami dyskryminacji warto i należy walczyć. Zawsze jednak wskazana jest odrobina refleksji na sensownością takich działań, aby szlachetności nie zmienić w dowcip.