Granie w gry prawem, nie towarem. Gracze proszą o pomoc Unię Europejską
Gracze stracili cierpliwość i postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Czują się oszukiwani przez developerów i wydawców, którzy w ich mniemaniu są dosłownie panami życia i śmierci gier wideo. Chcą to zmienić – zbierają podpisy, aby Unia Europejska chroniła prawnie kupowane przez nich gry.

Gry komputerowe stały się usługami
W dobie cyfrowej dystrybucji zmieniła się charakterystyka gier komputerowych. Nie są już, tak jak kiedyś, wyłącznie programem na płycie, który gracze mogli nazwać swoją własnością. Mogli w nie grać bez dostępu do internetu, nie musiały ich obchodzić dalsze działania twórców gry.
Obecnie już tak nie jest. Kupujemy kod, aktywujemy na odpowiedniej platformie i gramy. Jest jednak pewien problem. Chcesz zagrać w grę jednoosobową? Nie zdziw się, jeśli wymagany będzie dostęp do internetu, co czyni taką grę w pełni zależną od działań twórców gry. Gry stały się de facto usługami i subskrypcjami. Kupując grę nie otrzymujemy jej na własność, a wypożyczamy ją na czas nieokreślony.
Wyłączanie gier
Kilka miesięcy temu w świecie gier zrobiło się głośno, gdy francuski gigant Ubisoft wyłączył serwery gry samochodowej The Crew. Dotyczyło to zarówno trybu jednoosobowego jak i wieloosobowego:
Nie stało się to zapewne przypadkowo – Ubisoft zdążył wydać już dwie inne gry z tej serii. Dostęp do pierwszej odsłony miało mieć aż 12 milionów graczy. Następne gry nie mogły pochwalić się takimi wynikami.
Co chcą zmienić gracze?
Fakt, iż gracze proszą o pomoc Unię Europejską, nie jest przypadkowy. Inicjator akcji Stop Killing Games, Ross Scott próbował znaleźć sposób na praktykę „zabijania gier”. Okazało się, że prawo obowiązujące w Stanach Zjednoczonych stawia go z góry na przegranej pozycji. Mając świadomość, że Ubisoft jest francuski, postanowił zawalczyć na terenie Unii Europejskiej. Po konsultacjach z prawnikami dowiedział się, że tutaj konsument nie stoi już na przegranej pozycji.
Europejska Inicjatywa Obywatelska ma doprowadzić do tego, aby gry nie dzieliły w przyszłości losu The Crew. Gracze chcą wpłynąć na obowiązujące prawo tak, aby powstające gry były po zakupie dostępne niezależnie od decyzji ich twórców. Chodzi tu o np. zapewnienie trybu offline, który będzie działał niezależnie od funkcjonowania serwerów gry. Nie mylmy więc inicjatywy ze zwyczajnymi petycjami, które nie mają progu podpisów i odnoszą się do już podejmowanych przez UE działań. Społeczność graczy chce, aby UE w ogóle zaczęła działać w tym temacie.
Gracze chcą niekończącego się wsparcia dla gier?
Gracze zdają sobie sprawę, że wspieranie gier w nieskończoność jest niemożliwe. Na stronie Stop Killing Games możemy przeczytać:
Sposobów na interpretację tych słów jest wiele – od możliwości tworzenia własnych serwerów i modyfikacji przez graczy, po głęboko sięgającą ingerencję w sam proces tworzenia gier.
Koniec zbierania podpisów pod inicjatywą kończy się z końcem lipca 2025 roku. Wymaganych jest milion podpisów. Już teraz jest ich prawie ćwierć miliona.
Czy gracze osiągną swój cel? Do tego jeszcze daleka droga – należy pamiętać, że nawet w przypadku zebrania podpisów to nie oni będą głównymi decyzyjnymi, a unijni urzędnicy oraz twórcy gier.

Polacy masowo przestali odbierać telefony. Państwo ma technologię, żeby to zmienić, ale jej nie używa
25.03.2026 13:19, Rafał Chabasiński
25.03.2026 12:13, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 11:32, Aleksandra Smusz
25.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
25.03.2026 10:04, Mariusz Lewandowski

Twoja ulubiona influencerka nie istnieje. Tak marki oszukują Polaków za pomocą sztucznej inteligencji
25.03.2026 9:45, Piotr Janus
25.03.2026 8:47, Piotr Janus
25.03.2026 8:30, Rafał Chabasiński
25.03.2026 8:00, Aleksandra Smusz
25.03.2026 7:44, Rafał Chabasiński

Sprzedajesz na Allegro bez firmy? Ten program zwiększa sprzedaż, ale mało kto wie, że może z niego korzystać
25.03.2026 7:11, Aleksandra Smusz

Trzy dni i do domu – tak szpital potraktował ciężko chorą kobietę, która nie mogła samodzielnie wstać
25.03.2026 6:34, Joanna Świba
24.03.2026 22:27, Filip Dąbrowski
24.03.2026 22:11, Filip Dąbrowski
24.03.2026 21:52, Marcin Szermański

Polskie prawo niby gnębi szarlatanerię, ale prawo unijne chroni homeopatów, co utrudnia walkę z tym zjawiskiem
24.03.2026 20:11, Rafał Chabasiński
24.03.2026 19:41, Mateusz Krakowski
24.03.2026 19:25, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz























