1. Home -
  2. Firma -
  3. Kiełbasa z piwnicy i prześcieradła. Sprawdź, jak pisać o sobie w internecie, by inni cię zapamiętali

Kiełbasa z piwnicy i prześcieradła. Sprawdź, jak pisać o sobie w internecie, by inni cię zapamiętali

Czasem trzeba przygotować kilka słów o sobie, na przykład na stronę firmy. Profesjonalizm w biogramach jest już mocno oklepany i coraz częściej zastępują go lekko brzmiące frazy.

Aleksandra Smusz14.09.2025 12:22
Firma

Nudna powaga w autoprezentacjach odchodzi do lamusa

Stawianie na bycie kompetentnym specjalistą sprawiło, że dossier różnych osób zaczęły wyglądać do siebie podobnie. Typowe notki czy bardziej rozbudowane życiorysy zawierały więc informacje o wykształceniu i doświadczeniu zawodowym.

Jednak na konkurencyjnym rynku przestało to już być wyróżnikiem. Stąd od takich biogramów powoli się odchodzi, stawiając na wyraziste szczegóły.

Bo czy przeciętnego Kowalskiego przekona to, że jego sprawę obsłuży doradca podatkowy po UJ, który uprawnienia zdobył w 2020 roku, a pierwsze kroki stawiał w biurach rachunkowych w stolicy? Kiedyś pewnie tak.

Dziś jednak z takim przekazem coraz trudniej się przebić, a oklepane dopiski o zainteresowaniach wcale tego nie zmieniają.

Stąd też zjawisko określane mianem humanizacji wizerunku. W bio idących z duchem czasu specjalistów poza kwalifikacjami, które są już właściwie oczywiste, pojawiają się wyraziste szczegóły.

Często zabawne lub zapadające w pamięć, co sprawia, że nierzadko chętniej korzystamy z ich usług. Przyjrzyjmy się zatem paru reprezentatywnym przykładom.

Kiełbasa z piwnicy, szkiełko i oko oraz podjęcie studiów o prześcieradłach

Oto na stronie Kancelarii Mentzen w biogramie Marty Stempniewskiej, pełniącej w tej firmie funkcję wiceprezes zarządu, czytamy:

Kiedyś chciała zostać sędzią, ale uznała, że skazywanie ludzi za kradzież kiełbasy z piwnicy w Pułtusku jest nudniejsze od zarządzania najszybciej rozwijającą się kancelarią w Polsce.

Jeszcze kilka lat temu takie słowa uznalibyśmy za szokujące i niepoważne. Dziś stanowią intrygujący wątek, który może wyróżnić prawniczkę w gąszczu tysięcy absolwentów tego samego kierunku studiów o zbieżnych kwalifikacjach.

Za inny przykład niech posłuży nam notka o red. dr Magdalenie Cichowicz-Cieślak z firmy Korekto.pl. Zaczyna się od słów: „Z natury – szkiełko i oko. Z zawodu – naukowiec. Z wyboru – korektor tekstów”.

Brzmią już one mniej sensacyjnie, ale równie ciekawie jak wcześniejszy passus. I choć redaktorów jest bardzo wielu, to w legionie ich ofert czyjś wzrok może przykuć właśnie Magdalena Cichowicz-Cieślak.

Dodajmy, że oba wspomniane biogramy zawierają też konkrety o specjalistkach, takie jak ukończony kierunek studiów i uczelnia.

Niektórzy jednak w tego rodzaju stylistyce idą znacznie dalej. Stąd nawet w poważnym medium, za jakie można uznać „Przekrój”, spotykamy notkę przyjmującą formę żartu.

Oto jeden z autorów, Piotr Jemioło, wyraźnie kpi sobie z chwalenia się wykształceniem, skoro pisze o sobie: „inżynier materiałoznawstwa (specjalność: faktura domowych prześcieradeł)”.

Humanizacja wizerunku bez wątpienia stwarza szerokie perspektywy jego kreacji. Ożywia bowiem martwe sylwetki profesjonalistów, co może sprawić, że chętniej zapłacimy im za jakieś usługi.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi