Zanim przejdziemy do konkretów: w Polsce nie istnieje żadna legalna ilość marihuany, którą można posiadać bezkarnie. Popularne przekonanie o „legalnych 3 gramach" to mit, który nie ma oparcia w przepisach. Każda ilość – nawet ułamek grama – stanowi posiadanie środków odurzających w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Trzy warianty tego samego przestępstwa
Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z 2005 roku (art. 62) przewiduje trzy warianty odpowiedzialności za posiadanie środków odurzających, w tym marihuany.
Typ podstawowy (art. 62 ust. 1) obejmuje „zwykłe" posiadanie i jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3. To ten przepis jest stosowany najczęściej, gdy policja znajdzie przy kimś kilka gramów suszu.
Typ kwalifikowany (art. 62 ust. 2) dotyczy „znacznej ilości" narkotyków. Kara rośnie od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Ustawa nie definiuje pojęcia „znacznej ilości", ale orzecznictwo sądów przyjmuje, że chodzi o ilość pozwalającą na jednorazowe odurzenie co najmniej kilkudziesięciu osób. W przypadku marihuany sądy najczęściej stawiają tę granicę gdzieś w okolicach 25–50 gramów, choć konkretna liczba zależy od stężenia THC i oceny biegłego.
Typ uprzywilejowany (art. 62 ust. 3) to tak zwany wypadek mniejszej wagi – zagrożony grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Sąd stosuje go, gdy okoliczności czynu wskazują na niewielką szkodliwość społeczną: mała ilość, brak zamiaru dystrybucji, czysta przeszłość karna. W praktyce to właśnie ten przepis jest stosowany najczęściej wobec osób posiadających gram czy dwa marihuany na własny użytek.
Ile grozi za posiadanie marihuany na własny użytek w małej ilości – i czy da się uniknąć kary?
Kluczowym przepisem dla osób zatrzymanych z niewielką ilością marihuany jest art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Pozwala on prokuratorowi – a na dalszym etapie sądowi – umorzyć postępowanie, jeśli spełnione są łącznie trzy warunki: sprawca posiadał nieznaczną ilość środków odurzających, były one przeznaczone na własny użytek, a orzeczenie kary byłoby niecelowe ze względu na okoliczności czynu i niski stopień społecznej szkodliwości.
Co oznacza „nieznaczna ilość"? Ustawa tego nie precyzuje, a sądy orzekają różnie. Sąd Apelacyjny w Krakowie przyjął, że to co najwyżej jedna lub dwie porcje narkotyku. W przypadku marihuany oznacza to mniej więcej 1–2 gramy standardowego suszu – wystarczające na kilka skrętów. Ale uwaga: nie chodzi wyłącznie o wagę. Sądy biorą pod uwagę także moc psychoaktywną substancji (stężenie THC) i liczbę potencjalnych porcji.
Ile grozi za posiadanie marihuany na własny użytek w małej ilości, jeśli prokurator zdecyduje się nie umarzać? W typowych sprawach dotyczących 1–3 gramów sąd najczęściej orzeka grzywnę (kilkaset do kilku tysięcy złotych), warunkowe umorzenie postępowania (brak wpisu do KRK po okresie próby) lub karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Bezwzględne więzienie za posiadanie grama marihuany jest w praktyce niespotykane, choć formalnie przepisy na to pozwalają.
Procedura: co się dzieje po zatrzymaniu
Samo znalezienie suszu przy zatrzymanym uruchamia maszynę proceduralną, która bywa dotkliwsza niż ostateczna kara. Policja ma prawo dokonać kontroli osobistej, a w uzasadnionych przypadkach także przeszukania mieszkania – nawet bez nakazu, w przypadkach niecierpiących zwłoki. Zabezpieczona substancja trafia do laboratorium kryminalistycznego w celu potwierdzenia, że jest to faktycznie marihuana (a nie np. legalny susz CBD).
W toku czynności policja rutynowo zabiera telefon zatrzymanego – sprawdza wiadomości, zdjęcia, kontakty, szukając dowodów na ewentualną dystrybucję. Warto wiedzieć, jakie prawa przysługują ci podczas kontroli drogowej, bo spora część zatrzymań za posiadanie marihuany zdarza się właśnie na drodze. Prokurator ma obowiązek zbadać, czy posiadanie miało charakter wyłącznie osobisty. Okoliczności, które niemal automatycznie wykluczają „własny użytek" i przekreślają szanse na umorzenie, to między innymi: puste woreczki strunowe (sugerujące porcjowanie), waga kuchenna, gotówka w drobnych nominałach, a przede wszystkim – wiadomości na telefonie wskazujące na dzielenie się narkotykami z innymi, nawet nieodpłatne.
Różnice regionalne – nierówność w praktyce
To jeden z najbardziej kontrowersyjnych aspektów polskiego prawa antynarkotykowego. Statystyki jasno pokazują, że szanse na umorzenie postępowania zależą od miasta. W dużych ośrodkach – Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku – prokuratorzy częściej korzystają z art. 62a i umarzają sprawy dotyczące drobnego posiadania. W mniejszych miastach i na prowincji podejście bywa znacznie surowsze. To oznacza, że dwie osoby zatrzymane z identyczną ilością tego samego suszu mogą zostać potraktowane zupełnie inaczej – jedna wyjdzie z umorzeniem, druga z aktem oskarżenia.
Konsekwencje, o których mało kto myśli
Nawet jeśli sprawa zakończy się warunkowo lub grzywną, sam fakt wszczęcia postępowania karnego niesie poważne konsekwencje. Figurowanie w Krajowym Rejestrze Karnym może uniemożliwić uzyskanie zaświadczenia o niekaralności, które jest wymagane w wielu zawodach – od prawnika, przez nauczyciela, po pracownika ochrony. Zatarcie skazania następuje dopiero po upływie określonego czasu (od 6 miesięcy do 10 lat, w zależności od rodzaju kary), a niektóre zawody wymagają nie tylko niekaralności, ale „nieposzlakowanej opinii", której skazanie za przestępstwo narkotykowe skutecznie pozbawia.
Warto też pamiętać, że zażywanie narkotyków nie jest w Polsce karalne – karane jest wyłącznie posiadanie. To istotne rozróżnienie: jeśli policja stwierdzi, że ktoś jest pod wpływem THC, ale nie znaleziono przy nim żadnej substancji, nie ma podstaw do postawienia zarzutu z art. 62. Sąd Najwyższy wielokrotnie potwierdzał, że z samego faktu bycia pod wpływem nie można wnioskować o wcześniejszym posiadaniu.
Czy prawo się zmieni? Stan legislacyjny na 2026 rok
Temat depenalizacji posiadania małych ilości marihuany wraca w polskim parlamencie regularnie. W 2025 roku Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany, prowadzony przez posłów koalicji rządzącej, przygotował projekt ustawy zakładający zniesienie karalności posiadania do 15 gramów suszu i jednej rośliny na własny użytek. Projekt miał trafić do Sejmu jesienią 2025 roku.
W grudniu 2025 roku prace zostały oficjalnie wstrzymane z powodu braku konsensusu politycznego w koalicji rządzącej. Wcześniej, w listopadzie 2025, sejmowa Komisja do Spraw Petycji uchwaliła dezyderat wzywający premiera do analizy postulatu depenalizacji posiadania do 3 gramów – ale dezyderat nie ma mocy wiążącej i na początku 2026 roku rząd wciąż się do niego nie odniósł.
Na chwilę obecną polskie prawo antynarkotykowe pozostaje jednym z bardziej restrykcyjnych w Europie – w przeciwieństwie do Czech, Portugalii czy Niemiec, gdzie posiadanie niewielkich ilości podlega najwyżej sankcjom administracyjnym. W Polsce każda ilość marihuany to przestępstwo, a nie wykroczenie.
Co robić, jeśli zostaniesz zatrzymany
Nie wyrzucaj niczego, nie próbuj uciekać, nie kłam – to pogarsza sytuację. Masz prawo odmówić składania wyjaśnień (i warto z tego prawa skorzystać do czasu konsultacji z obrońcą). Masz prawo żądać kontaktu z adwokatem. Masz prawo żądać protokołu z przeszukania i wnieść do niego zastrzeżenia.
Jeśli ilość jest naprawdę niewielka (1–2 gramy) i nie ma żadnych dowodów na handel, skontaktuj się z adwokatem specjalizującym się w prawie karnym i złóż wniosek o umorzenie na podstawie art. 62a. Najlepiej zrobić to jak najwcześniej – zanim prokurator zdecyduje o wszczęciu postępowania. Statystycznie szanse na pozytywne rozstrzygnięcie rosną, jeśli jesteś osobą niekaraną, masz stałe zatrudnienie lub uczysz się, a okoliczności zatrzymania nie wskazują na dystrybucję.
Podsumowując: formalna odpowiedź na pytanie o to, ile grozi za posiadanie marihuany, brzmi „do 3 lat więzienia". Realistyczna odpowiedź – w przypadku małej ilości na własny użytek – to najczęściej umorzenie, grzywna lub wyrok w zawieszeniu. Ale „najczęściej" to nie „zawsze", a sam proces – ze wszystkimi jego konsekwencjami – potrafi być karą sam w sobie.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj