1. Home -
  2. ecommerce -
  3. InPost szuka testerów rewolucyjnej usługi. W zamian oferuje darmowe dostawy i zwroty bez limitu

InPost szuka testerów rewolucyjnej usługi. W zamian oferuje darmowe dostawy i zwroty bez limitu

InPost właśnie zaprezentował Von Halsky'ego — asystenta zakupowego opartego na sztucznej inteligencji, który ma zmienić sposób, w jaki Polacy robią zakupy w internecie. Firma szuka testerów wersji beta nowej aplikacji i oferuje im konkretne benefity: darmowe dostawy przez Paczkomat oraz nieograniczone zwroty za 0 zł. Zgłoszenia przyjmowane są tylko przez 24 godziny. To spora szansa na darmowy InPost — ale trzeba się spieszyć.

Von Halsky, czyli pies, który zrobi za ciebie zakupy

Nowa funkcjonalność w aplikacji InPost Mobile to coś znacznie więcej niż kolejna aktualizacja. Von Halsky — wirtualny pies-asystent — to pełnoprawne narzędzie AI, które ma zastąpić tradycyjne przeszukiwanie sklepów internetowych. Po uruchomieniu nowej funkcji użytkownik trafia do okna czatu. Wystarczy napisać lub powiedzieć, czego szuka, a system w kilka sekund proponuje dopasowane produkty spośród milionów ofert od ponad 4000 sprzedających.

Wśród partnerów programu są już takie marki jak Modivo, RTV Euro AGD, X-Kom, Komputronik, Super-Pharm, Sportano czy Lancerto. To oznacza, że testerzy będą mogli kupować produkty Apple, Samsunga, Lego, Karchera czy Nestlé — wszystko bez wychodzenia z jednej aplikacji.

Jak podkreśla Rafał Brzoska: firma chce być obecna nie tylko tam, gdzie zakupy się kończą, ale również tam, gdzie się zaczynają. Dotychczas InPost kojarził się głównie z odbiorem paczek. Teraz zamierza stać się miejscem, od którego klient w ogóle rozpoczyna proces zakupowy. Dla osób, które regularnie zamawiają online i zastanawiają się, który kurier jest najlepszy, ta zmiana może być przełomowa — bo cały proces od wyszukania po dostawę zamknie się w jednym ekosystemie.

Bez prowizji dla sprzedawców — co to oznacza dla cen

Jednym z najciekawszych aspektów nowej usługi jest model biznesowy. InPost deklaruje, że nie pobiera od sprzedawców prowizji za transakcje zrealizowane przez asystenta AI. To fundamentalna różnica w porównaniu z klasycznymi marketplace'ami, gdzie prowizja potrafi sięgać kilkunastu procent wartości zamówienia.

Dla konsumentów może to oznaczać niższe ceny. Sprzedawcy, którzy nie muszą oddawać części marży platformie, teoretycznie mogą oferować bardziej konkurencyjne stawki. Pytanie, czy tak się stanie, pozostaje otwarte — ale sam fakt, że InPost buduje alternatywę dla modelu darmowej dostawy na Allegro opartego na abonamencie Smart, wyraźnie zmienia układ sił w polskim e-commerce.

Darmowe dostawy i zwroty — co dokładnie zyskują testerzy

Benefity w ramach programu beta są konkretne. W ramach usługi InPost Plus testerzy otrzymują darmowe dostawy przez Paczkomat dla zamówień od 49 zł oraz kurierem dla zamówień od 99 zł (do 30 kg). Do tego dochodzą zwroty bez limitu za 0 zł przez Paczkomat.

To oferta, która w normalnych warunkach wymagałaby wykupienia abonamentu lub korzystania z programów lojalnościowych poszczególnych sklepów. InPost idzie o krok dalej — darmowa logistyka działa niezależnie od platformy zakupowej, bo cały proces zamyka się w aplikacji InPost Mobile.

Dlaczego darmowe zwroty mają znaczenie

Nielimitowane zwroty za 0 zł to benefit, którego nie sposób przecenić. Prawo do odstąpienia od umowy zawartej przez internet daje konsumentowi 14 dni na rezygnację z zakupu bez podawania przyczyny. W praktyce jednak koszt odesłania towaru potrafi skutecznie zniechęcić — szczególnie gdy okazuje się, że zwrot towaru bez oryginalnego opakowania jest wprawdzie legalny, ale generuje dodatkowe koszty wysyłki.

Program testowy InPostu eliminuje tę barierę. Testerzy mogą zwracać zakupy przez Paczkomat bez żadnych opłat, co oznacza, że ryzyko nietrafionego zamówienia spada praktycznie do zera.

Jak zgłosić się do testów Von Halsky'ego

Procedura jest maksymalnie uproszczona. Wystarczy wypełnić formularz na dedykowanej stronie akcji, podając imię, adres e-mail powiązany z kontem InPost oraz numer telefonu. Na zgłoszenia firma czeka tylko 24 godziny — po upływie tego czasu lista zostanie zamknięta. Liczba miejsc jest ograniczona, a InPost zastrzega, że odezwie się jedynie do wybranych osób.

Przed rozpoczęciem korzystania z nowej funkcji trzeba będzie zaakceptować Regulamin Testów, który przyjdzie mailem. Testowanie polega na swobodnym korzystaniu z asystenta AI i dzieleniu się opinią — wybrane osoby zostaną zaproszone do pogłębionych rozmów, a wszyscy testerzy będą proszeni o wypełnienie krótkich ankiet.

Na co uważać — nie każdy „InPost" to InPost

Warto pamiętać, że InPost prowadzi rekrutację testerów wyłącznie przez swoją oficjalną stronę i aplikację. W ostatnich miesiącach nasiliły się oszustwa podszywające się pod firmy kurierskie — wystarczy wspomnieć o przesyłkach kurierskich brushing scam, czyli procederze polegającym na wysyłaniu niechcianych paczek w celu generowania fałszywych recenzji. Przy tak głośnej premierze jak Von Halsky oszuści mogą próbować wykorzystać zamieszanie — jeśli ktoś otrzyma SMS-a z podejrzanym linkiem zachęcającym do „dołączenia do testów", lepiej zignorować taką wiadomość i sprawdzić informację bezpośrednio w aplikacji.

Czy Von Halsky zmieni polski e-commerce

InPost celuje wysoko. Aplikacja InPost Mobile ma ponad 16 milionów aktywnych użytkowników — to więcej niż liczba osób korzystających w Polsce z ChatGPT. Jeśli choćby część z nich zacznie regularnie robić zakupy przez Von Halsky'ego, Allegro i inne platformy poczują realną presję.

Co istotne, InPost nie jest w tym wyścigu sam. Na świecie Google, Amazon i OpenAI rozwijają własne rozwiązania zakupowe oparte na AI. Shopify zaczęło informować sprzedawców, że ich produkty będą wkrótce dostępne do wyszukiwania przez ChatGPT. OpenAI jednak wycofał się z funkcji Instant Checkout po zaledwie pięciu miesiącach testów — konwersja była poniżej 1%, podczas gdy standardowy wskaźnik w e-commerce to 3–4%.

Na polskim rynku konkurencja też nie śpi. Pojawiły się już paczkomaty Poczty Polskiej, a chińskie platformy walczą o polskich konsumentów niskimi cenami. InPost odpowiada na te wyzwania nie kolejnym Paczkomatem, lecz sztuczną inteligencją — i zakładem, że przyszłość e-commerce zaczyna się od rozmowy z wirtualnym psem, a nie od wpisywania fraz w wyszukiwarkę.

Jedno jest pewne: sprzedawcy, którzy do tej pory byli skazani na prowizje marketplace'ów, dostali właśnie alternatywę. Czy z niej skorzystają — i czy konsumenci to docenią — okaże się w najbliższych miesiącach.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi