1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Sąsiad regularnie zalewał mieszkanie. Sprawa została załatwiona w nietypowy sposób

Sąsiad regularnie zalewał mieszkanie. Sprawa została załatwiona w nietypowy sposób

Zalewanie mieszkania może stanowić trudny do rozwiązania problem. Zwłaszcza kiedy natrafimy na kogoś antyspołecznego. Ale w takiej sytuacji skuteczne mogą być kreatywne metody.

Rozwiązanie problemu w postaci zalewania mieszkania tylko w teorii jest proste

Zgodnie z nią w takiej sytuacji trzeba zawiadomić zarządcę budynku i z jego pomocą ustalić przyczynę usterki. Gdy leży ona po stronie sąsiada, to ma on obowiązek ją następnie usunąć. Rzeczywistość w naszych realiach bywa jednak inna.

Zalewająca lokal osoba musi przecież wpuścić do siebie przedstawicieli administracji budynku. A może się od tego długo migać.

O ile nie dochodzi do doszczętnych zniszczeń, a do stosunkowo drobnych, lecz niebezpiecznych zacieków, przymusowe wejście do mieszkania z pomocą służb jest bardzo trudne do wyegzekwowania.

Organ, w którym należy poszukiwać w takiej sytuacji wsparcia, stanowi nadzór budowlany. Ale i w tym przypadku możliwe okazuje się długotrwałe uchylanie się przez sąsiada od otrzymywanych od niego wezwań.

W takich okolicznościach z pewnością przydaje się ubezpieczenie. Tylko że nawet jeśli otrzymamy z jego tytułu odszkodowanie, to zniszczenia mogą powstawać dalej.

Kwestię tę dodatkowo komplikuje to, że nie zawsze łatwo wykryć usterkę u sąsiada jako przyczynę zalania. Woda bowiem wsiąka w stropy.

Kiedy np. w nieznacznej ilości wskutek awarii w łazience na I piętrze spływa ona na parter, może się pokazać dopiero na drugi dzień, a nawet znacznie później.

Gdy wsparcie ze wszystkich stron zawodzi, przydaje się pomysłowość

W takiej sytuacji znalazła się Katarzyna (imię zmienione), która postanowiła mi opowiedzieć swoją historię. Jej łazienkę regularnie zalewał sąsiad. Zacieki na suficie były niewielkie, ale stanowiły dla niej spory problem.

Niestety nawet oficjalne ustalenie sprawstwa sąsiada w niczym nie pomogło. Przyczyną usterki była uszkodzona wanna, a jej usunięcie wymagało od niego częściowego remontu łazienki, którego nie wykonał mimo nakazu.

Katarzyna początkowo radziła sobie z kłopotem, podstawiając pod sufitem zbiornik na wodę na specjalnie zamontowanej w tym celu półce.

W pobliżu zacieków znajdowały się bowiem urządzenia elektryczne, których zamoknięcie mogłoby wywołać pożar. Pojemnik oczywiście trzeba było regularnie opróżniać.

Zaskakująca inżynieria awaryjna Katarzyny

W pewnym momencie poszkodowana wpadła jednak na pomysł, że w owym pojemniku można by wyciąć otwór i połączyć go z wężykiem prowadzącym do wanny. Jej konstrukcja, choć wyglądała dziwnie, zwłaszcza w oczach gości, okazała się znacznie trwalszym rozwiązaniem problemu.

Rzecz jasna, chciałaby ona, aby sąsiad przeprowadził remont łazienki, ale póki co realnej nadziei na to nie ma. Wszyscy, którzy zmagają się z podobnymi trudnościami, mogą więc wziąć przykład z Katarzyny, i poradzić sobie z nimi doraźnie.

Wiele zależy oczywiście od umiejscowienia zacieków. Gdy jednak zawodzi administracja budynku i nasze państwo, warto postawić na własną inżynierię awaryjną.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi