1. Home -
  2. ecommerce -
  3. Allegro wrzuca „Lalkę" Prusa do kategorii z erotyką. Rodzice są w szoku

Allegro wrzuca „Lalkę" Prusa do kategorii z erotyką. Rodzice są w szoku

W niektórych kategoriach produktów na Allegro można znaleźć godne nagłośnienia absurdy. Przykładowo przy książkach nazwa jednej z nich brzmi „Literatura obyczajowa, erotyczna". Znajdziemy tam i „Lalkę" Prusa, i „Pięćdziesiąt twarzy Greya" Jamesa. To kuriozum poniżające twórców poważnych dzieł. Naraża na kontakt z reklamami niestosownej literatury osoby, które nie powinny ich widzieć.

Księgarnie potrafią oddzielić erotykę od klasyki — Allegro nie

Taka praktyka stosowana jest zarówno w księgarniach, jak i w sklepach online. Na Allegro nie dość, że „mocne" tytuły zmieszane są z ambitnymi, to sprawę komplikuje dodatkowa, poświęcona im sekcja.

Istnieje tam też bowiem „Erotyka" jako skrzętnie ukryty dział „Zdrowia". I również w niej znajduje się kategoria „Literatura erotyczna".

Fakt, trafiają tam utwory znacznie „ostrzejsze" w treści, co eksponują już same okładki. Żeby w ogóle do niej wejść, trzeba też potwierdzić wiek. Niestety, utrudniony dostęp do tego działu sprawia, że sprzedawcy niekoniecznie chcą umieszczać w nim oferty, mając znacznie lepiej widoczną alternatywę. Problem ten jest o tyle istotny, że rząd pracuje właśnie nad przepisami dotyczącymi ochrony nieletnich w sieci, a platformy e-commerce wydają się w tej dyskusji pomijane.

Popularność literatury w sekcji „Erotyka" jest zresztą znikoma. W tym momencie są wystawione w niej zaledwie 633 artykuły. To jednak nie koniec problemów.

Kłopot potęgują błędy w katalogu

Obecnie każdy przedmiot wystawiany na Allegro musi zostać znaleziony w udostępnianym przez platformę katalogu produktów. Każdorazowo są one przypisane do kategorii i często nie da się tego ręcznie zmienić.

Sprawia to, że wielu sprzedawców nie ma wyboru i umieszcza wybitne dzieła wśród wstydliwie brzmiącej „Literatury obyczajowej, erotycznej". Nie jest to zresztą jedyny powód, dla którego sprzedawcy wyrażają sprzeciw Allegro i jego praktykom — problemów z katalogiem i regulaminem platformy jest znacznie więcej.

Owszem, można zgłaszać do serwisu błędy, a więc np. to, że „Nad Niemnem" czy „Noce i dnie" tam nie pasują. Stanowi to jednak czasochłonny proces, który niekoniecznie kończy się powodzeniem.

Lektury szkolne w towarzystwie erotyki — zły design wymagający zmian

Rzecz jasna, w sekcji „Literatura obyczajowa, erotyczna" są też podtypy. Ostatecznie możemy więc wybrać, że „Chłopi" należą do obyczajówki, a nie do erotyki. Mimo to samo wrzucanie tego typu literatury do jednego worka jest po prostu krzywdzące. Zwłaszcza że znajduje się w niej masa lektur szkolnych. Warto przypomnieć, że nowa lista lektur szkolnych obejmuje wiele klasycznych tytułów, które w serwisie Allegro lądują w kuriozalnym sąsiedztwie.

Rodzice zaangażowani w edukację swoich dzieci często wyszukują je tam dla nich wraz z nimi, narażając przy tym najmłodszych na niestosowne treści.

Nieprzemyślany UX, a nie zła wola

Wydaje się, że za nieprzemyślanymi kategoriami na Allegro nie stoi zła wola serwisu, a po prostu całkowicie nieprzemyślany UX.

Oczywistością jest, że książki erotyczne z właściwego dla nich działu kupiłoby znacznie mniej osób. W zamian jednak użytkownicy szukający literatury obyczajowej łatwo znaleźliby to, czego naprawdę potrzebują.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi