1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Kołcz Majk "płaci 1000 zł za osoby, które nie czytają maili". I wzbudza fałszywe poczucie winy

Kołcz Majk "płaci 1000 zł za osoby, które nie czytają maili". I wzbudza fałszywe poczucie winy

Kołcz Majk nie wie jak utrzymać przy sobie klientów, więc ucieka się do manipulacji, w tym tych najtańszych i najbardziej podłych. 1000 złotych na ciebie wydałem! Popatrz, ile mnie kosztowałeś!

Nagłówki

Po sieci krąży pełen ubolewania e-mail, jaki jeden z użytkowników Internetu dostał od legendarnego już kołcza Majka. Treść maila brzmi następująco:

Ta niezbyt ładna próba manipulacji uzmysławia nam jednak, że niektórzy coachowie muszą mieć naprawdę kiepską relację ze swoimi czytelnikami.

Kołcz Majk

W przypadku kołcza Majka mowa tu o tym, że sam przecież stworzył bazę, dotyczy ona wszystkich klientów, więc to nie tak, że ten konkretny kosztuje go tysiąc złotych, tylko wszyscy inni. Chyba, że płaci tysiąc złotych od każdego, ale to by mu się raczej nie opłacało. Chodzi raczej o próbę wywołania poczucia winy na starej dobrej regule wzajemności. Ja coś dla ciebie zrobiłem, ty się nie odwdzięczyłeś. To nic, że robię to, bo i tak muszę to robić dla wszystkich. Do tego dochodzi manipulowanie faktami i już czujemy, że zrobiliśmy komuś na złość.

Taka manipulacja pokazuje jednak, że tonący brzydko... to znaczy, brzytwy się chwyta. Kołcz Majk bez wątpienia może pochwalić się niezwykłymi osiągami, ale sam fakt, że tworzy takie maile do osób ewidentnie niezainteresowanych jego "usługami" pokazuje, że w coachingu chodzi o łapanie się za najbardziej tanich chwytów.

Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi