1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Duża zmiana w słynnej aplikacji PKO BP. Bank podjął kontrowersyjną, ale słuszną decyzję

Duża zmiana w słynnej aplikacji PKO BP. Bank podjął kontrowersyjną, ale słuszną decyzję

Słynna aplikacja IKO banku PKO BP niedługo przejdzie do historii. Bank już jakiś czas temu poinformował, że rezygnuje z tej nazwy. Niedługo aplikacja ma nazywać się po prostu PKO BP. To nie wszystko – nazwę iPKO straci też internetowy serwis transakcyjny, choć adres strony jeszcze pozostanie niezmieniony. Czy to dobra decyzja? Wbrew pozorom tak, chociaż niektórym klientom banku może się nie podobać.

Mateusz Krakowski29.09.2026 15:14
Finanse

Aplikacja IKO w PKO BP to już legenda polskiej bankowości

Aplikacja IKO to w pewnym sensie legenda polskiego sektora bankowego. IKO zostało stworzone przez PKO Bank Polski jako autorskie rozwiązanie. Prace nad systemem trwały w 2012 r., a oficjalny start nastąpił 7 marca 2013 r.

IKO dało początek BLIK-owi i międzynarodowym nagrodom

IKO dało początek BLIK-owi. Z inicjatywy PKO kilka miesięcy po uruchomieniu IKO sześć banków podpisało deklarację stworzenia wspólnego polskiego standardu płatności mobilnych. Efektem był BLIK, uruchomiony w 2015 r. W 2020 r., na 7. urodziny, IKO miało prawie 4,5 mln aktywnych aplikacji i ponad 5 mln pobrań. Aplikacja zdobywała też międzynarodowe nagrody.

Jednak według mnie wszystko się kiedyś kończy, a bank ma dobry pomysł związany z planami ujednolicenia nazw apki i strony internetowej.

Sam PKO BP, mimo wielu negatywnych opinii w przeszłości, od jakiegoś czasu zmienił się bardzo na plus. Nie bez przyczyny PKO BP zostało bankiem roku, a prestiżowe wyróżnienia zbiera do dziś.

Ujednolicenie nazw aplikacji i strony internetowej PKO BP to dobra decyzja

Pierwszym widocznym sygnałem odejścia od IKO była zmiana ikony. Zamiast charakterystycznej ikony IKO użytkownik zobaczył logo PKO Banku Polskiego. Stało się to wraz z wersją aplikacji 3.184.

Widzimy także, że nazwa IKO już od jakiegoś czasu nie pojawia się w wypowiedziach przedstawicieli banku. Zamiast tego określają ją oni „aplikacją PKO Banku Polskiego”.

Według mnie to jednak dobra decyzja. Największy bank w Polsce potrzebuje spójnego nazewnictwa swoich produktów, a aplikacja IKO, mimo że święciła triumfy, może już nie zapadać tak bardzo w pamięć klientów.

Koniec marki iPKO. Bank uważa, że utrzymywanie kilku marek kosztuje

IKO i iPKO powstały w czasach, gdy kanały cyfrowe były czymś odrębnym. IKO było aplikacją mobilną, a iPKO serwisem internetowym. Osobną marką pozostaje jeszcze Inteligo, w które bank nie zamierza już inwestować.

Dzisiaj jednak przedstawiciele PKO BP uważają, że utrzymywanie takiego stanu rzeczy jest bez sensu i mają po części rację. Utrzymywanie wielu nazw może także dezorientować klientów.

To nie jedyne zmiany w PKO BP. Niedawno bank przeprowadził zmianę identyfikacji wizualnej

Bank PKO BP zdecydował się jakiś czas temu także na odświeżenie swojego loga.

Tutaj sam mam pewne obiekcje dotyczące tej zmiany. Przez lata przyzwyczaiłem się (i nie tylko ja) do niebieskiej kolorystyki loga i innych elementów wizualnych w PKO BP, więc nowa identyfikacja nie za bardzo mi pasuje.

Bank jednak argumentuje, że zmiana ta była konieczna, gdyż dotychczasowa identyfikacja powstała kilkanaście lat temu z myślą o tradycyjnych kanałach komunikacji.

PKO BP i Pekao S.A. wciąż mylą się klientom

Bank miał swego czasu także dobre plany zmiany nazwy, ostatecznie jednak się z nich wycofał. Według mnie PKO BP i Pekao S.A. powinny w końcu zrobić coś, żeby klienci przestali mylić te dwa banki ze sobą – zwłaszcza że bank o nazwie PKO S.A. w ogóle nie istnieje.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover