1. Home -
  2. Praca -
  3. Pracodawca może monitorować twoją aktywność na home office. Koniec z "udawaniem" pracy

Pracodawca może monitorować twoją aktywność na home office. Koniec z "udawaniem" pracy

Wiele osób pracujących zdalnie zastanawia się nad tym, w jakim stopniu przełożeni mają prawo je kontrolować. Czas zatem rozwiać wszelkie wątpliwości.

Aleksandra Smusz23.01.2026 9:07
Praca

Pracodawca ma prawo monitorować działania osoby, która wykonuje obowiązki przed komputerem w domu

Zakres tego, na co może sobie pozwolić, jest jednak ograniczony. Kwestie te reguluje bowiem Kodeks pracy, a w dalszej kolejności także RODO.

Z obowiązujących regulacji wynika przede wszystkim to, że przełożony musi poinformować osobę zatrudnioną, że będzie monitorować wykonywane przez nią zadania.

Powinien przekazać tę wiadomość przed nawiązaniem stosunku pracy lub co najmniej dwa tygodnie przed wprowadzeniem takiej kontroli – z wyjaśnieniem celów, jakie jej przyświecają.

Poinformowanie podwładnego może przyjąć formę np. udostępnienia mu treści wewnętrznego regulaminu.

Monitoring działań pracownika dopuszcza się tylko wtedy, gdy dla prawidłowej realizacji przez niego zadań jest on konieczny

Przełożony ma więc prawo przyglądać się zajęciom podopiecznego, by analizować np. to, czy efektywnie wykorzystuje przeznaczony na nie czas i właściwie używa oprogramowania.

Może też weryfikować to, czy zatrudniony odpowiedzialnie obchodzi się z informacjami wewnętrznymi przedsiębiorstwa oraz przetwarzanymi przez nie danymi osobowymi.

Do jakiego stopnia posunięty może być monitoring pracy w trybie home office?

Przełożeni mogą np. kontrolować to, czy ktoś realizuje swoje obowiązki, śledząc zapisy dotyczące ruchów myszką i historie logowania do systemu. To bowiem jedna z prostszych metod pozwalająca na sprawdzenie, czy zadania są wykonywane.

Znacznie bardziej dyskusyjne w porównaniu z tym jest np. weryfikowanie zapisów połączonej z komputerem kamery czy uderzania w klawisze – chyba że pracodawca posiada ku temu solidne uzasadnienie, podyktowane np. wymogami bezpieczeństwa.

Dodajmy, że monitoring zatrudnionego zdalnie personelu nie może naruszać prywatności osób trzecich, np. domowników.

Z tego powodu przełożeni, kontrolując działania pracowników na home office, bazują przede wszystkim na ruchach myszki oraz historiach logowania, a także na takich danych, jak status dostępności, wykorzystany transfer czy wyświetlane treści w internecie.

Choć nie mają oni pełnego podglądu na to, co robią podwładni zatrudnieni zdalnie, mogą na tej podstawie sformułować wiarygodne wnioski.

Przełożeni kontrolujący działania osób na home office mają szersze uprawnienia, gdy udostępniają im służbowe komputery. Ponadto niezależnie od pochodzenia sprzętu mogą oni kontrolować personel wyłącznie w godzinach pracy.

Wiele osób zatrudnionych zdalnie obawia się nadmiernej kontroli

Faktem pozostaje jednak, że przełożeni na ogół w pierwszej kolejności przyglądają się efektywności swoich podwładnych. Zazwyczaj dopiero wtedy, gdy budzi ona ich zastrzeżenia, analizują inne dane.

W dobie konieczności dowożenia rezultatów, jakich wymaga dzisiejszy świat, w prawidłowo zarządzanych firmach na nadmierną kontrolę często nie ma czasu.

Walutę w takich okolicznościach nierzadko stanowi zaufanie przełożonych do pracowników i dane pozwalające na porównanie osiąganych przez nich wyników.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi