1. Home -
  2. Społeczeństwo -
  3. Każdy może być jasnowidzem. Wystarczy zapłacić, aby uruchomić swoje trzecie oko

Każdy może być jasnowidzem. Wystarczy zapłacić, aby uruchomić swoje trzecie oko

Jasnowidzenie przez lata funkcjonowało jako coś na pograniczu mitu i daru zarezerwowanego dla nielicznych. To umiejętność, którą się ma albo nie, przypisywana wybrańcom obdarzonym czymś więcej niż przeciętna percepcja. Tymczasem współczesny rynek duchowości brutalnie weryfikuje tę narrację. Okazuje się, że rzekomy dar można spakować w 25 odcinków, wycenić na niecałe 600 zł i sprzedać jak każdy inny produkt.

Jasnowidzenie przestaje być tajemnicą. Staje się towarem, a kurs online jego instrukcją obsługi.

Każdy może spróbować być jak Krzysztof Jackowski. Wystarczy kilkaset złotych

Czy każdy ma wrodzone zdolności, każdy nosi w sobie naturalny instynkt, każdy może zmienić postrzeganie świata? Wygląda na to, że tak, trzeba tylko dać sobie szansę. Żeby nauczyć się jasnowidzenia wystarczy być otwartym i mieć chęć poznania tego zjawiska – przynajmniej tak zachęca do kupna swojego kursu popularny w Polsce Krzysztof Jackowski.

Po przecenie kurs jasnowidzenia u Krzysztofa Jackowskiego kosztuje 577 zł – to części teoretyczna i praktyczna. W cenie otrzymujemy dostęp do około pięciu godzin materiału z dwudniowego szkolenia, podzielonych na 25 odcinków i uzupełnionych pełnym dostępem do zamkniętej grupy kursantów. Dodatkową zachętą ma być portfolio jasnowidza. Jak czytamy na jego stronie internetowej, pomógł on w odnalezieniu ponad 700 osób i w rozwiązaniu ponad 1000 innych przypadków, takich jak: odnalezienie dzieł sztuki, zwierząt czy zagubionych dokumentów.

Oferta brzmi jak klasyczny opis kursu rozwojowego złożonego z odkrywania potencjału i budowania samoświadomości. Różnica polega na tym, że zamiast typowych kompetencji miękkich, sprzedawana jest zdolność wykraczająca poza tradycyjne zmysły. Jasnowidzenie zostaje więc nieco odczarowane poprzez wpisanie go w logikę e-learningu i sprowadzone do zestawu umiejętności, które każdy może ćwiczyć i rozwijać. Co ciekawe, rzekomo osoby wykonujące podane w części praktycznej ćwiczenia, nawet jeśli mają styczność z jasnowidzeniem po raz pierwszy, są w stanie m.in. poprawnie zidentyfikować obiekty znajdujące się poza polem ich widzenia.

Godzinna rozmowa z wróżbitą kosztuje więcej niż kolacja w wystawnej restauracji

Polski rynek ezoteryczny trzyma się całkiem dobrze – kursy online, warsztaty, konsultacje, rytuały, produkty energetyczne… wszystko można sprzedać. Same kursy duchowe kosztują spokojnie ponad 1000 zł – rozwój osobisty w promocji, a jak chcesz być potraktowany jak VIP – dopłać.

Naprawdę dobre pieniądze zaczynają się, gdy jasnowidzenie połączymy z wróżeniem. Warto mieć w zanadrzu drugą profesję, bo skoro – jak twierdzi Jackowski – jasnowidzem się bywa, a nie jest, nigdy nie wiadomo, kiedy wena ulotni się jak dym z kadzidła. Wtedy, zamiast siedzieć z głową w gwiazdach i czekać na olśnienie, można włączyć tryb wróżenia. Poza tym w pierwszej profesji zasób usług jest raczej mocniej ograniczony i rutynowo kończy się na jednorazowej wizycie za 200–300 zł. U wróżbitów możliwości są chyba większe.

Rozpoznawalny wróżbita Maciej pobiera przykładowo 250 zł za 15-minutową konsultację telefoniczną, 400 za 30-minutową, 500 za 45-minutową i 650 zł za godzinną, a jeśli wybierzesz wersję VIP… 550 zł za 15 minut lub 1100 zł za pół godziny. Rytuał odcinający od czarnej magii? 780 zł. Rytuał oczyszczający pole energetyczne? 730 zł. Omówienie horoskopu urodzeniowego na podstawie kosmogramu? Również 730 zł. Konsultacja osobista w Warszawie? 450 zł za 25 minut. A to tylko fragment oferty.

Skoro sprzedaje się w formie kursu „kontakt z niewidzialnym światem”… to co dalej? Może subskrypcję na widzenie duchów? Albo energetyczne smoothie z dodatkiem promieniowania kosmicznego? Wygląda na to, że w świecie ezoteryki ogranicza nas tylko wyobraźnia… i portfel klienta.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi