- Home -
- Codzienne -
- Czy ładowanie telefonu w szkole lub innym miejscu publicznym może zostać uznane za kradzież prądu?
Czy ładowanie telefonu w szkole lub innym miejscu publicznym może zostać uznane za kradzież prądu?
W dobie posiadania dziesiątek elektronicznych urządzeń przy sobie niczym dziwnym jest częste ich rozładowywanie. Czasem to oznacza, że telefon przestanie działać podczas wizyty w urzędzie lub szkole. Czy ładowanie telefonu w miejscu publicznym może zostać uznane za kradzież prądu?

Rozwój technologii sprawił, że telefony komórkowe mogą nam zastąpić praktycznie wszystkie inne urządzenia, z których moglibyśmy korzystać w ciągu dnia. Nikogo nie dziwi również fakt, że wiele osób swoją pracę wykonuje nie zza biurka w biurze, a na laptopie, który nosi przy sobie w ciągu dnia. Niestety rozwój technologii nie jest tak łaskawy w przypadku baterii zamontowanych w tych urządzeniach. To sprawia, że w ciągu dnia telefony musimy ładować nawet kilka razy dziennie. Nie jest to problemem, kiedy jesteśmy w domu. Problem zaczyna się wtedy, kiedy do domu mamy daleko i nie zapowiada się, żebyśmy prędko mieli wrócić. Czy zatem można naładować telefon w gniazdku w urzędzie albo w szkole?
Zdjęcie takiej informacji obiega dziś internet z prędkością światła. Wynika z niego, że dyrektor szkoły zakazuje osobom przebywającym w szkole ładowania jakichkolwiek urządzeń w gniazdkach na terenie szkoły. Jednocześnie powołuje się na artykuł 278 kodeksu karnego ze szczególnym uwzględnieniem paragrafu 5.
Sprawa na pierwszy rzut oka wywołuje salwy śmiechu i w sumie trudno się dziwić. Kto z nas nie ładował telefonu w publicznie dostępnym gniazdku, niech pierwszy rzuci kamieniem. Niemniej jednak dyrektor ma trochę racji. Czy ładowanie telefonu to kradzież prądu i można za to iść do więzienia?
Ładowanie telefonu - kradzież prądu?
Zacznijmy od tego, że koszt naładowania jednego telefonu w gniazdku to zaledwie ułamek ceny kartki i tuszu, które posłużyły do wydrukowania powyższej informacji. Mówimy zatem o kwotach rzędu ułamków groszy. Teoretycznie oczywiście możliwa jest sytuacja, w której kilkaset, a nawet kilka tysięcy osób ładuje swoje urządzenia w gniazdkach szkoły, co istotnie wpłynęłoby na wysokość rachunków za prąd. W końcu ceny prądu nieustannie idą w górę.
Oczywiście intencją ustawodawcy wprowadzającego § 5 z pewnością nie było karanie uczniów, którzy ładują telefony w szkolnych gniazdkach. Chodzi tu o takie czyny jak nielegalne podłączanie się do cudzego źródła energii (na przykład do licznika sąsiada). Niestety przepis został tak skonstruowany, że kradzież prądu to zarówno podłączenie się do licznika sąsiada, jak i ładowanie telefonu w szkolnym gniazdku.
Skoro zatem nawet jeżeli dyrektor szkoły przyłapie ucznia na wynoszeniu naładowanych powerbanków w plecaku, to dlaczego mówimy o przestępstwie, a nie wykroczeniu? Na to wskazywałaby chociażby wartość skradzionego prądu. W końcu kradzież jako przestępstwo zaczyna się dopiero od kwoty 500 zł. Ponownie - wszystkiemu winna jest redakcja przepisu. Zawarte w jego treści sformułowania jasno wskazują, że przepisy § 1, 3 i 4 stosuje się odpowiednio do kradzieży energii. Nie określają przy tym wartości skradzionego prądu.
Ładowanie telefonu tylko za zgodą urzędnika?
Taka wykładnia tego przepisu została potwierdzona w orzecznictwie Sądu Najwyższego i to już dokładnie 18 lat temu. Sąd Najwyższy w uchwale I KZP 43/2000 stwierdził:
Jakkolwiek absurdalnie to nie brzmi, to nawet chwilowe ładowanie telefonu w urzędowym gniazdku bez uprzedniej zgody jest przestępstwem. Winę za to ponoszą nie nadgorliwi urzędnicy, a tylko i wyłącznie ustawodawca. Co, jeżeli ktoś nas przyłapie na ładowaniu telefonu? Całe szczęście ustawodawca przewidział zabezpieczenie przed takimi własnie absurdami, wprowadzając zasadę społecznej szkodliwości czynu. Już w pierwszym artykule kodeksu karnego czytamy:

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański

35-latek twierdzi, że przeszkolił z flippingu 200 tys. osób. Policzyliśmy — matematyka tego nie potwierdza
21.03.2026 7:52, Aleksandra Smusz
21.03.2026 6:45, Rafał Chabasiński
20.03.2026 19:36, Marcin Szermański
Bank Millennium daje ludziom nawet 4200 złotych, ale tylko jeśli masz lub otworzysz działalność gospodarczą
20.03.2026 16:50, Filip Dąbrowski

Kierowcy ciężarówek doprowadzą do tragedii. Przez nich ludzie nie mogą bezpiecznie wyjechać z posesji
20.03.2026 16:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 14:11, Piotr Janus
20.03.2026 13:35, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 13:29, Marcin Szermański
20.03.2026 10:30, Aleksandra Smusz
20.03.2026 9:08, Aleksandra Smusz
20.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk























