1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. MF przerobiło akcyzę na e-papierosy w taki sposób, że ucierpią na tym polscy przedsiębiorcy. Resort nawet tego nie ukrywa

MF przerobiło akcyzę na e-papierosy w taki sposób, że ucierpią na tym polscy przedsiębiorcy. Resort nawet tego nie ukrywa

Od wymiennego wkładu do e-papierosa fiskus pobierze ok. 4,40 zł akcyzy zamiast ponad 40 zł; od 10-mililitrowej butelki płynu – 22 zł zamiast 14,40 zł. Wkłady sprowadzają głównie zagraniczne koncerny, płyny produkują niemal wyłącznie polskie małe firmy. Jak twierdzą przedsiębiorcy, Ministerstwo Finansów nawet nie ukrywa, że podwyżka dla jednych ma sfinansować ulgę dla drugich.

MF zdecydowało się na spore zmiany w akcyzie na e-papierosy. Ustawa czeka na prezydenta, polscy przedsiębiorcy protestują

Nowelizacja ustawy akcyzowej przeszła przez Sejm 18 września, Senat przyjął ją bez poprawek i teraz wszystko zależy od prezydenta Karola Nawrockiego. Producenci płynów, którzy zorganizowali konferencję „Akcyza dla wybranych? Kto faworyzuje koncerny, uderza w MŚP?”, apelują, by prezydent skorzystał z prawa weta – i trudno się dziwić, bo przeliczenie nowych stawek na konkretne produkty wypada dla nich fatalnie.

Na papierze nowelizacja wygląda całkiem sensownie. Resort finansów przekonuje, że akcyza na e-papierosy ma obejmować wszystkie produkty na tych samych zasadach, niezależnie od technologii; od 2027 r. mililitr płynu we wkładzie i mililitr płynu w butelce mają być obciążone identyczną stawką 2,20 zł. Problem w tym, że od wymiennych wkładów pobierana jest dziś dodatkowo stała kwota 40 zł od sztuki, która po zmianach ma zniknąć. Akcyza od 2-mililitrowego wkładu spadnie więc o blisko 90 proc., a od płynu w butelce wzrośnie o ponad połowę względem dzisiejszych 1,44 zł/ml (i o ponad 20 proc. względem 1,80 zł, które przewidywała dotychczasowa mapa akcyzowa).

Ministerstwo Finansów przyznaje: ktoś musi za to zapłacić

Najciekawsze jest jednak uzasadnienie ustawy. Jak zwracał uwagę mec. Krzysztof Rutkowski z kancelarii KDCP, MF ma w nim wprost wskazywać, że wyższa stawka na płyny ma zrekompensować budżetowi wpływy utracone na wkładach. Dla klienta oba produkty są przy tym wymienne; jeśli jeden tanieje o kilkadziesiąt złotych, a drugi drożeje, przepływ konsumentów w stronę wkładów jest właściwie przesądzony.

Przedsiębiorcy dodają do tego jeszcze jeden szczegół. Według Łukasza Miernika, producenta płynów i współorganizatora petycji do prezydenta, pierwotny projekt (UD363) w ogóle nie przewidywał zwolnienia wkładów – pojawiło się ono dopiero później, gdy resort przeprowadził już rozmowy z koncernami. Mec. Rutkowski zwracał też uwagę, że polskie MŚP rozliczają w kraju całość podatków, podczas gdy międzynarodowe koncerny znaczną ich część płacą w innych jurysdykcjach.

58 proc. rynku płynów do e-papierosów już w szarej strefie. MF zakłada, że będzie gorzej

Płyn do e-papierosów to mieszanka glikolu, gliceryny, aromatów i nikotyny; jego produkcja jest technologicznie prosta. Jak tłumaczył mec. Rutkowski, im wyższa akcyza, tym bardziej opłaca się nielegalna produkcja „garażowa” albo sprowadzanie towaru z zagranicy. Branża szacuje, że już dziś ok. 58 proc. płynów sprzedaje się poza legalnym obiegiem; przy ok. 1,5 mld zł legalnych wpływów oznaczałoby to ponad 2 mld zł obrotu, którego państwo w ogóle nie widzi. Dla porównania udział nielegalnych papierosów w rynku tytoniowym jest wielokrotnie niższy.

Co gorsza, według mec. Rutkowskiego Ministerstwo Finansów samo szacuje w ocenie skutków regulacji, że legalna sprzedaż płynów spadnie po podwyżce o kolejne 25 proc. Mec. Rutkowski skomentował to cytatem ze „Shreka”, w którym Lord Farquaad stwierdza, że „wielu z was zginie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów”. Według jego wyliczeń z ok. 200 mln zł, które miała przynieść wyższa stawka na płyny, w praktyce może zostać 60–100 mln zł.

Akcyza na płyny z 55 gr do 2,20 zł w dwa lata. I 2,5 miesiąca na przygotowanie

Jak przypomina mec. Rutkowski, niespełna dwa lata temu mililitr płynu obciążało ok. 55 gr akcyzy; od stycznia stawka ma być czterokrotnie wyższa. Mapa akcyzowa z 2021 r., która miała dać branży przewidywalność do 2027 r., w praktyce przestała istnieć. Dla małych producentów oznacza to również konieczność wyłożenia znacznie wyższych zabezpieczeń akcyzowych (w gotówce lub w formie gwarancji), liczonych od całego towaru i surowca – i to w momencie, gdy sprzedaż ma spadać. Łukasz Miernik nie ma wątpliwości, że części firm na to nie stać.

Zbyt krótkie vacatio legis. Przedsiębiorcy przypominają lipcową decyzję prezydenta

Nowa stawka ma obowiązywać od 1 stycznia 2027 r., czyli ok. 2,5 miesiąca po ewentualnym podpisie prezydenta. To daleko od 6-miesięcznego vacatio legis, które koalicja rządząca zapowiadała dla zmian w prawie podatkowym. Przedsiębiorcy przypominają, że w lipcu prezydent nie podpisał nowelizacji dotyczącej e-papierosów indukcyjnych i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując m.in. na zbyt krótkie vacatio legis i legislacyjny chaos.

Ich zdaniem ta sama logika prawna powinna mieć zastosowanie również teraz; mec. Rutkowski podkreślał, że konstrukcja przepisów przejściowych jest w obu ustawach bardzo podobna. Branża ostrzega natomiast, że w przypadku płynów skutkiem nowelizacji będzie dalsze kurczenie się legalnego rynku – przy wpływach budżetowych wyraźnie niższych od zakładanych.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover