- Bezprawnik -
- Samorządy -
- Miasto mówi: zabierzemy Wam ubrania. A zasady skomplikowane bardziej niż Polski Ład
Miasto mówi: zabierzemy Wam ubrania. A zasady skomplikowane bardziej niż Polski Ład
Już za kilka dni Kielce rozpoczną kolejną akcję odbierania odpadów tekstylnych spod domów mieszkańców. W teorii wszyscy powinni być zadowoleni — w praktyce jednak zasady są tak skomplikowane, że większość mieszkańców znów skorzysta z kontenerów na odzież używaną. A problem wcale nie maleje.
Miejska Zbiórka Zużytej Odzieży w Kielcach. Jak działa odbiór spod domu?
1 października w Kielcach rusza jesienna odsłona akcji znanej jako Miejska Zbiórka Zużytej Odzieży. Ma ona potrwać do końca listopada, a zasady są teoretycznie dość proste. Odzież wystarczy bowiem spakować do fioletowego worka i wystawić w terminie z harmonogramu przed altaną śmietnikową lub domem jednorodzinnym.
Władze Kielc chwalą się tym, że w wiosennej odsłonie tej akcji zebrano 54 tony tekstyliów, i liczą na poprawienie tego wyniku. To, czy ta sztuka się uda, jest jednak kwestią poboczną w stosunku do tego, jak z prostej akcji robi się festiwal trudnych decyzji przy pakowaniu starych ubrań. I co ważne, wcale nie jest to wina kieleckich urzędników, ale mocno nieżyciowych, odgórnych regulacji, których źródłem jest unijna dyrektywa wprowadzająca obowiązkową selektywną zbiórkę tekstyliów od 1 stycznia 2025 roku. To właśnie wtedy zużyte ubrania stały się w polskim systemie nową frakcją odpadów.
Tylko „zużyta odzież". Czego nie odbiorą kieleccy śmieciarze?
Pierwsza, najbardziej istotna rzecz to fakt, że do worka trafić ma wyłącznie zużyta odzież. Tym samym jeżeli chcemy oddać takie przedmioty jak ręczniki, koce, firanki i zasłony, to nadal musimy fatygować się do PSZOK-u. Co więcej, służby nie odbiorą także odzieży spleśniałej lub zabrudzonej chemicznie, a do samochodów nie trafią również ubrania mokre czy pochodzące z działalności gospodarczej ani worki uszkodzone. Jeśli więc wystawisz worek, a nocą rozerwie go np. bezpański kot, to nie pozostaje nic innego, jak zapakować ubrania w kolejny worek i wystawić je w następnym terminie.
Tekstylia to nie tylko ubrania? Pomieszanie z poplątaniem
Tymczasem dla wielu mieszkańców „tekstylia" to jedno, bardzo pojemne pojęcie, w którym mieści się i stara koszulka, i ręcznik, i zasłona z kuchni. Dla systemu, w którym segregacja odpadów tekstylnych ma własne, sztywne definicje, to dwie różne rzeczy. W takiej sytuacji zużyta koszulka jedzie spod domu, a ręcznik trzeba wieźć do PSZOK-u. Osoba bez samochodu, dla której worki miały być ułatwieniem, dalej musi zorganizować sobie wyjazd do punktu zbiórki odpadów albo zrobić to mniej legalnie, wrzucając ręczniki czy zasłony do kontenera na zużyte ubrania. A dalej to przecież niech sobie jakoś radzą.
Skąd wziąć fioletowe worki na odzież?
A kwestia worków? Jeśli chcemy uzyskać darmowe worki, to musimy pojechać do urzędu miasta, biura obsługi klienta lub też siedziby Rejonowego Przedsiębiorstwa Zieleni i Usług Komunalnych. To więc kolejna wycieczka do wskazanego punktu, a jeżeli nie chcemy się fatygować, fioletowe worki na odzież musimy kupić sami.
Zbiórka tylko dwa razy do roku? To problem systemowy
Co równie ważne, Kielce prowadzą taką akcję tylko dwa razy w roku. To w praktyce kilkanaście tygodni w roku, w których miasto w wybrane dni decyduje się na odbiór zużytej odzieży (i to z wieloma wyjątkami). Jesienna i wiosenna zbiórka odzieży to jednak standard w przypadku wielu miast i miasteczek, a przecież w sporej grupie gmin tekstylia jesteśmy w stanie oddać wyłącznie na PSZOK-ach. Problem ten wynika w dużej mierze z samej liczby takich punktów — według danych Instytutu Ochrony Środowiska na koniec 2023 roku w Polsce działało 2217 PSZOK-ów, podczas gdy realne zapotrzebowanie szacowane jest na ponad 2700 takich punktów, a w skrajnych przypadkach, jak w Krakowie, zdarzało się, że zaledwie dwa punkty obsługiwały połowę mieszkańców.
Dlaczego mieszkańcy i tak wyrzucają ubrania nielegalnie?
Nic więc dziwnego, że wiele osób decyduje się na pozbywanie się starych ubrań w niezbyt legalny sposób — wyrzucanie tekstyliów do śmieci zmieszanych czy ładowanie do kontenerów na używane ubrania wszystkiego, co popadnie. Organizowanie wycieczki na PSZOK dla wielu osób — zwłaszcza starszych i mniej mobilnych — to wyprawa ponad siły, a przechowywanie worków z ubraniami przez pół roku, do czasu kolejnej mobilnej zbiórki, w często niewielkich, dwupokojowych mieszkaniach to nic przyjemnego. Warto jednak wiedzieć, że mocno zniszczonych, niezdatnych już do ponownego użycia tekstyliów wcale nie trzeba przechowywać do kolejnej zbiórki — takie zużyte tekstylia, zbyt zabrudzone lub zniszczone, by nadawały się do recyklingu, wciąż można wyrzucić do odpadów zmieszanych, zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Alternatywy dla wyprawy na PSZOK: worki, punkty mobilne i paczkomaty
Niektóre miasta próbują już radzić sobie z tym problemem inaczej. W Częstochowie, podobnie jak w Kielcach, zdecydowano się na system workowy z odbiorem sprzed posesji, a w Olsztynie poza stałym PSZOK-iem tekstylia można oddać do mobilnego punktu, który cyklicznie objeżdża osiedla. Ciekawą, choć wciąż niszową alternatywą jest też ogólnopolska akcja „Puść w obieg", w ramach której InPost we współpracy z firmą zajmującą się recyklingiem tekstyliów umożliwia bezpłatne oddanie starych ubrań przez dowolny paczkomat — bez kolejek i bez konieczności szukania specjalnych punktów zbiórki.
Nadchodzą zmiany w systemie PSZOK-ów. Jeden punkt na 50 tys. mieszkańców
W tym aspekcie potrzebne są radykalne zmiany — w taki sposób z pewnością nie zbudujemy racjonalnego, dobrze działającego systemu odbioru i przetwarzania tekstyliów. Na horyzoncie widać jednak pewne światełko w tunelu: planowana nowelizacja przepisów ma wprowadzić minimalne standardy dotyczące liczby i lokalizacji PSZOK-ów (jeden punkt na każde 50 tys. mieszkańców lub w promieniu 5 kilometrów), a tam, gdzie gminy nie będą w stanie tego spełnić, dopuszczone mają zostać właśnie regularne zbiórki objazdowe — a więc rozwiązanie, które Kielce w pewnym sensie już dziś testują, choć wciąż w zbyt ograniczonym zakresie.
zobacz więcej:










