Zmiany w najmie krótkoterminowym mogą wyeliminować część mieszkań z rynku
Największym wyzwaniem dla właścicieli apartamentów inwestycyjnych na najem krótkoterminowy będą nowe wymogi techniczne.
Projektodawca wprowadza wyraźne rozróżnienie oparte na skali działalności prowadzonej w danej nieruchomości. Uproszczone przepisy przeciwpożarowe będą miały zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy w obiekcie najem krótkoterminowy prowadzony jest w nie więcej niż sześciu lokalach, a łączna liczba miejsc noclegowych nie przekracza trzydziestu.
Dodatkowym ograniczeniem jest wysokość - lokale te nie będą mogły znajdować się wyżej niż 25 metrów nad poziomem terenu, co w praktyce wyklucza wysokie piętra w wieżowcach. Przekroczenie któregokolwiek z tych wskaźników sprawi, że budynek będzie musiał spełniać normy przewidziane dla hoteli.
Eksperci rynku nieruchomości wskazują natomiast, że w typowym budownictwie wielorodzinnym przebudowa klatek schodowych, instalacja systemów oddymiania czy hydrantów wewnętrznych jest technicznie niewykonalna lub ekonomicznie nieuzasadniona. Tym samym dla wielu inwestorów dostosowywanie lokali do nowych wymogów stanie się po prostu nieopłacalne.
"Strefy wolne od turystów". Proponowanych zaostrzeń jest znacznie więcej
Nowe prawo wyposaża samorządy oraz wspólnoty mieszkaniowe w nowe kompetencje. Rady gmin będą mieć możliwość wyznaczania specjalnych stref, w których świadczenie usług hotelarskich w obiektach innych niż hotele będzie całkowicie zakazane.
Uchwały te, podejmowane po konsultacjach z mieszkańcami, mogą obowiązywać bezterminowo lub przez okres nie krótszy niż pięć lat. Ma to być odpowiedź na postępujące starzenie się społeczeństwa i wyludnianie się centrów miast, uciążliwe dla stałych mieszkańców. Z kolei sąsiedzi zyskają możliwość wnioskowania o kontrolę uciążliwego lokalu.
Tym samym jeśli urzędnicy stwierdzą naruszenia wymogów prawnych lub technicznych, a właściciel będzie utrudniał weryfikację, prawo do oferowania noclegów może zostać natychmiastowo zawieszone.
To jednak nie wszystko. Ustawa precyzuje definicję usługi hotelarskiej jako zakwaterowania trwającego krócej niż 30 dni. Każdy podmiot oferujący taki nocleg - niezależnie od tego, czy jest to wielka firma, czy osoba prywatna - będzie musiał uzyskać wpis do ewidencji prowadzonej przez lokalny samorząd.
Wiąże się to z szeregiem obowiązków informacyjnych. Właściciel będzie musiał opracować i wywiesić regulamin porządkowy, gwarantujący gościom dostęp do wody pitnej oraz co najmniej 8 godzin ciszy nocnej. Dokument ten musi zawierać numer wpisu do ewidencji i znajdować się w widocznym miejscu.
Jawność rejestru sprawi, że zarządcy budynków i wspólnoty będą mieli pełną wiedzę o skali działalności prowadzonej w ich nieruchomościach, co ułatwi weryfikację, czy dany blok nie przekracza limitu sześciu lokali na wynajem.
Co będzie grozić za złamanie nowych przepisów?
Sankcje za ignorowanie nowych przepisów mają być dotkliwe. Za brak wpisu do ewidencji lub wprowadzanie klientów w błąd co do standardu obiektu przewidziano kary administracyjne sięgające 50 tysięcy złotych. Odpowiedzialność spadnie także na platformy rezerwacyjne, które będą musiały weryfikować legalność ofert i przekazywać dane do centralnego systemu.
Choć większość regulacji ma wejść w życie w maju 2026 r., w przypadku najbardziej kosztownych wymogów technicznych planowane jest wprowadzenie pięcioletniego okresu przejściowego, dającego właścicielom czas na dostosowanie się do nowej rzeczywistości lub wycofanie z rynku.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj