Naklejki na słodziaki uniemożliwiają zwrot towaru w Biedronce

Zakupy dołącz do dyskusji (12) 22.09.2019
Naklejki na słodziaki uniemożliwiają zwrot towaru w Biedronce

Rafał Chabasiński

Naklejki na Słodziaki, a wcześniej na Świeżaki, uniemożliwiają zwrot towaru – o ile się je weźmie. Akcja promocyjna w Biedronce powtarza się co roku, podobnie jak próby oszukiwania ze strony klientów. Nic więc dziwnego, że sieć podejmuje tego typu środki ostrożności. 

Maskotki dostępne w programach lojalnościowych Biedronki stały się wręcz przedmiotem pożądania

Programy lojalnościowe na stałe wpisały się w robienie zakupów. W miarę wydawanych w danej firmie pieniędzy, ta umożliwia nam uzyskanie czegoś w zamian. Oczywiście, żeby cała akcja miała biznesowy sens, nagroda w programie musi być mniej warta, niż – na przykład – robione przez klienta zakupy, za które dostaje jakieś punkty. Tyle tylko, że czasem pieniądze to nie wszystko. Non stop przekonuje się o tym Biedronka. Jej programy „Gang Świeżaków” a potem „Gang Słodziaków” stały się wręcz swoistym fenomenem w Polsce. Maskotki stały się tak wielkim obiektem pożądania, że naklejki na Słodziaki stanowią przeszkodę w zwrocie towarów. A Biedronka rok w rok musi o tym klientom przypominać.

Naklejki na Słodziaki zdobywa się, jak to w programach lojalnościowych bywa, kupując towary w Biedronce. Za każde wydane 40 zł., zdobywa się jeden punkt. Te można zyskać także korzystając ze specjalnej biedronkowej karty, bądź kupując właściwie oznaczone produkty, ewentualnie warzywa i owoce. Żeby dostać w swoje ręce maskotkę, klient musi zebrać aż 60 punktów. To, jak się łatwo domyślić, koszt przynajmniej 2400 zł. samych zakupów. Oczywiście, bez uwzględnienia wspomnianych „bonusów”. Z punktu widzenia kogoś, kto regularnie robi zakupy w Biedronce to żaden problem – w końcu się uzbiera. Co jednak, jeśli chodzi o samą maskotkę?

Naklejki na Słodziaki, a wcześniej na Świeżaki, od lat stanowiły powód do nadużywania dobrej woli ze strony Biedronki

Nie da się ukryć, że są klienci, którzy po prostu oszukują. Proceder bywa stosunkowo prosty – zrobić zakupy, zdobyć naklejki na Słodziaki a potem zwyczajnie oddać towar. Zachowując przy tym uzbierane w ten sposób punkty. Rzecz jasna, najlepiej byłoby wziąć jeden drogi produkt, który da dużo punktów i który jednocześnie łatwo zwrócić. Biedronka zasadniczo pozwala klientom na dokonywanie zwrotów. Tyle tylko, że w tym przypadku sieć już dawno zauważyła skalę nadużyć. Pisaliśmy już na łamach Bezprawnika rok temu, że Słodziaki uniemożliwiają zwrot towaru. Klient, który weźmie naklejki tym samym rezygnuje z przysługującego mu prawa do zwrotu. Warto przy tym wspomnieć, że Biedronka tego zastrzeżenia nie rozciąga na towar niepełnowartościowy. Nie pisalibyśmy jeszcze raz w zasadzie tego samego, gdyby nie to, że próby zdobycia w ten sposób nienależnych naklejek wciąż się zdarzają.

Prawo do zwrotu pełnowartościowego towaru w ciągu 14 dni dotyczy jedynie sprzedaży na odległość i nie rozciąga się na tradycyjny handel

Warto przypomnieć, że Biedronka ma przy tym pełne prawo do odmowy zwrotu towaru w takiej sytuacji. Przepisy rozróżniają bowiem sprzedaż na odległość od normalnej, stacjonarnej sprzedaży. W tą pierwszą kategorię włączyć można zarówno sklepy internetowe, jak i sprzedaż przez telefon. Klient może w takim przypadku zrezygnować z towaru w ciągu 14 dni od momentu otrzymania towaru. Jeśli sprzedawca nie poinformuje go o takim prawie, czas ten wydłuża się do 12 miesięcy. Ma to zabezpieczyć konsumenta z jednej strony przed nieetycznymi praktykami sprzedawców, z drugiej zaś wzmocnić jego prawa w sytuacji gdy po prostu nie widział towaru na oczy przed zawarciem umowy.

Sytuacja zmienia się diametralnie w przypadku tradycyjnego handlu. Tutaj nie występują szczególne wspomniane szczególne przypadki. Możliwość zwrotu towaru wynika z dobrej woli sprzedającego. W związku z tym, taka możliwość może być przez niego praktycznie dowolnie modyfikowana i podlega wyłącznie jego własnym wewnętrznym regulacjom. Sposób w jaki Biedronka traktuje naklejki na Słodziaki jest w pełni zgodny z prawem.

W przypadku towaru wadliwego, klientowi zawsze pozostaje prawo do rękojmi – w tym, między innymi, do zwrotu pieniędzy

Jednocześnie postępowanie sieci nie uchybia przepisom kodeksu cywilnego dotyczących rękojmi. W przypadku towaru niepełnowartościowego, zgodnie z art. 561 kc, kupujący ma prawo oczekiwać od sprzedawcy wymiany na niepozbawiony wad egzemplarz. Alternatywą jest w takim przypadku usunięcie wad. Co więcej, zgodnie z art. 560 kc., kupujący może także odstąpić od umowy – co skutkuje koniecznością zwrócenia mu pieniędzy. Może również zgodzić się na obniżenie ceny przez sprzedającego. Nic więc dziwnego, że naklejki na Słodziaki uniemożliwiają jedynie zwrot towaru pełnowartościowego.

12 odpowiedzi na “Naklejki na słodziaki uniemożliwiają zwrot towaru w Biedronce”

  1. Co za ludzie mieszkają w tym kraju, żeby specjalnie robić zakupy w biedrze lub kupować produkty niepotrzebne ale z promocji zwierzaków albo więcej wydawać specjalnie aby mieć te naklejki a potem wyjdzie że ktoś kupił pluszaka za kilkaset złotych zakupów i dodatkowo dopłacił jeszcze do maskotki xD
    Bez kitu IQ społeczeństwa spada dramatycznie xD za te siano można wysłać dzieciaka prywatnie na naukę języka. Będzie cię nienawidzić za dzieciaka ale jako dorosły jak to mówią madki „poda ci szklankę wody na starość” z wdzięczności, że miał zapewnioną edukację i nie pracuje sam wydając zwierzaki w biedrze xD
    A tak to będzie małym gówniakiem z wymaganiami wobec całego świata i zamiast wody, to będzie wysyłać kartki z zakładu poprawczego/karnego lub z gowno-pracą będzie wiecznie narzekać na swoje życie.
    Co za lud :| jeszcze te zwierzaki ch*jowe są do tego i nic specjalnego bo każdy je ma :|

    • Jeśli ktoś na prawdę „musi” je kupić, to można cały zestaw zamówić u tzw „chińczyka” z Aliexpress dużo taniej i bez tracenia czasu i nerwów w walce o ostatnią sztukę konkretnego miśka.

      Jednak według mnie to trochę zbytnio przesadziłeś w tym wpisie, bo raczej ludzie po zrobieniu zakupów, zużyją te produkty które kupili – chyba że mają krótki termin przydatności i będa je musieli wyrzucić, ale problem marnowania jedzenia to inny temat.
      Więc pisanie ze płaci się za miśka kilkaset złotych, to nieprawda, bo za te kilkaset złotych mamy produkty + miśka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *