1. Home -
  2. Moto -
  3. Nawet 3000 zł mandatu za nieodśnieżone auto. Czasem taniej jest się po prostu spóźnić

Nawet 3000 zł mandatu za nieodśnieżone auto. Czasem taniej jest się po prostu spóźnić

Pierwsze przymrozki i opady śniegu to sygnał nie tylko dla drogowców, ale przede wszystkim dla właścicieli samochodów. Od jakiegoś czasu poranny pośpiech i niedokładne oczyszczenie szyby mogą kosztować znacznie więcej niż dotychczas.

Jerzy Wilczek06.12.2025 12:53
Moto

Zmodyfikowany taryfikator mandatów drastycznie podniósł stawki za zimowe wykroczenia, kończąc erę symbolicznych kar. A nie każdy kierowca chce o tym pamiętać, choć zmiany w prawie mają już ponad 2 lata.

Do niedawna widok pojazdu z czapą śniegu na dachu i wydrapanym jedynie niewielkim wizjerem na przedniej szybie, mógł skutkować mandatem w wysokości do 500 zł. Wielu kierowców ryzykowało, licząc na łut szczęścia lub pobłażliwość funkcjonariuszy. Te czasy jednak minęły. Obecnie górna granica grzywny wzrosła sześciokrotnie, sięgając aż 3000 złotych.

Lenistwo, które słono kosztuje

Zaostrzenie przepisów nie jest przypadkowe. Policja od lat walczy z plagą kierowców, którzy – cytując klasyka – „jeżdżą na czołgistę”, obserwując świat przez lufcik wydrapany w śniegu. Prawo o ruchu drogowym stawia sprawę jasno: pojazd musi być utrzymany w takim stanie, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu i zapewniało dostateczne pole widzenia.

Sześciokrotny wzrost maksymalnej kary ma działać prewencyjnie. Funkcjonariusze, widząc rażące zaniedbania, będą mieli teraz w ręku potężny argument finansowy, by skłonić kierowców do wzięcia skrobaczki w dłoń.

W trakcie jazdy, pod wpływem ciepła z wnętrza auta, dolna warstwa śniegu topnieje i zamienia się w lód. Przy gwałtownym hamowaniu taka tafla potrafi zsunąć się na przednią szybę, całkowicie oślepiając kierowcę w ułamku sekundy.

Z kolei przy większych prędkościach, bryły lodu i śniegu odrywające się z dachu stają się pociskami dla samochodów jadących z tyłu. Mogą one uszkodzić szybę innego pojazdu lub zmusić innego kierowcę do gwałtownego manewru, co na śliskiej nawierzchni jest prostą drogą do tragedii. Dlatego wysokie mandaty to nie tylko kwestia biurokracji, ale realnego dbania o życie innych uczestników ruchu.

Cennik zimowych grzechów – za co zapłacisz?

Wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy, że mandat za nieodśnieżone nadwozie to wierzchołek góry lodowej. Zimowy taryfikator jest bezlitosny również dla innych przewinień. Jazda z zaśnieżonymi „blachami” jest traktowana jako ich zakrywanie, co skutkuje mandatem w wysokości 500 zł i aż 8 punktami karnymi.

Zasypane światła to inne ogromne zagrożenie, zwłaszcza przy ograniczonej widoczności podczas opadów. Za nieodśnieżenie świateł i urządzeń sygnalizacyjnych grozi 300 zł mandatu i 8 punktów karnych.

Choć akurat dziś większość kraju nie jest pokryta śniegiem, co do zasady zimą lepiej wstać 10 minut wcześniej. Pośpiech i oszczędność czasu na odśnieżaniu mogą nas kosztować równowartość zagranicznych wakacji, a w najgorszym przypadku – czyjeś życie lub zdrowie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi