Neutralność płciowa do likwidacji
Projekt ustawy likwidującej neutralność płciową w ogłoszeniach o pracę został złożony do Marszałka Sejmu przez posłów Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w dniu 22 stycznia 2026 roku. Przewiduje on natomiast przede wszystkim całkowite uchylenie w nowelizacji Kodeksu pracy z dnia 4 czerwca 2025 r. art. 183ca§ 3, którego obecne brzmienie jest następujące:
Pracodawca zapewnia, aby ogłoszenia o naborze na stanowisko oraz nazwy stanowisk były neutralne pod względem płci, a proces rekrutacyjny przebiegał w sposób niedyskryminujący.
Przypomnimy, że powyższa neutralność płciowa w ogłoszeniach o pracę odnosi się przede wszystkim do nazw stanowisk, które nie mogą sugerować tylko jednej płci. Innymi słowy, zamiast „szukamy stolarza”, czyli pracownika płci męskiej, trzeba napisać „szukamy stolarza/stolarki” lub zastosować całkowicie neutralną formę, czyli „zatrudnimy osobę do prac stolarskich”.
Oprócz tego projekt ustawy przewiduje też zmianę art. 183ca§ 1 pkt 1. Mówi on o tym, że pracodawca powinien przekazać osobie ubiegającej się o zatrudnienie informacje o wynagrodzeniu (jego początkowej wysokości lub przedziale), opartym na obiektywnych, neutralnych kryteriach, w szczególności pod względem płci. W artykule tym posłowie chcą wykreślić ostatni fragment przepisu odnoszący się do neutralności płciowej, czyli „w szczególności pod względem płci”.
Przepisy o neutralności płciowej budzą kontrowersje i sprzeciw społeczny
Autorzy projektu ustawy w jej uzasadnieniu wyjaśniają, dlaczego chcą zlikwidować obowiązek stosowania neutralności płciowej w ogłoszeniach o pracę. Według nich regulacje te przede wszystkim zostały wprowadzone bez wystarczającego uzasadnienia merytorycznego, w oderwaniu od realnych potrzeb rynku pracy oraz wbrew utrwalonej praktyce językowej i organizacyjnej funkcjonującej w stosunkach pracy.
Obowiązek zachowania neutralności płciowej spotkał się także według posłów ze sprzeciwem społecznym, zwłaszcza ze strony pracodawców, środowisk gospodarczych oraz znacznej części osób szukających zatrudnienia. Poza tym, jak czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy, nowe zasady formułowania ogłoszeń o pracę:
- nie przyczyniają się do realnego zwiększenia równości w dostępie do zatrudnienia,
- prowadzą do nadmiernej formalizacji procesu rekrutacyjnego,
- powodują niejasności interpretacyjne oraz ryzyko odpowiedzialności za uchybienia o charakterze czysto językowym,
- obniżają przejrzystość i czytelność ogłoszeń o pracę.
Pomysłodawcy wycofania obowiązku neutralności płciowej w ogłoszeniach o pracę zaznaczają również, że stanowi on nadmierną ingerencję ustawodawcy w swobodę działalności gospodarczej oraz autonomię organizacyjną pracodawców. Wnioskują również o likwidację powyższego obowiązku zaraz po ogłoszeniu zaproponowanej ustawy, aby niezwłocznie usunąć „wadliwe i kontrowersyjne regulacje” z porządku prawnego.
Neutralność płciowa w ogłoszeniach o pracę jest już widoczna i najwyraźniej nie sprawia problemów
Projekt ustawy posłów PIS likwidującej neutralność płciową w ogłoszeniach o pracę na razie trafił do konsultacji, ale trudno przypuszczać, żeby w ogóle zyskał poparcie większości sejmowej. Nie zagłosuje przecież za nim koalicja rządząca, skoro była autorem nowelizacji Kodeksu pracy wprowadzającej nowe przepisy, a dla niektórych jej członków walka z dyskryminacją płciową jest jednym ze sztandarowych haseł programowych.
Warto też zauważyć, że nowe zasady formułowania ogłoszeń o pracę nie okazały się jakimś wielkim wyzwaniem dla pracodawców i rekruterów. Po miesiącu obowiązywania nowych przepisów znaczna część z nich stosuje już bowiem neutralne nazwy stanowisk pracy w ogłoszeniach rekrutacyjnych, pomimo że za zignorowanie tego obowiązku nie grożą jeszcze żadne kary finansowe ze strony PIP. Poza nielicznymi wyjątkami takie neutralne nazwy nie budzą też większych kontrowersji, ani wątpliwości pod względem poprawności językowej.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj