- Home -
- ecommerce -
- Nie ulegaj presji czasu przy zakupach online. Niektóre sklepy tylko na to czekają
Nie ulegaj presji czasu przy zakupach online. Niektóre sklepy tylko na to czekają
Upatrzyliśmy sobie wymarzony produkt w pewnym sklepie online, jednak czas biegnie, a my nerwowo myślimy, czy na pewno ten zakup będzie dla nas odpowiedni? Warto jednak wiedzieć, że presja czasu to jedno z narzędzi, które jest stosowane przez sklepy, aby podbić zainteresowanie promocjami online.

Presja czasu jest jednym z elementów wywierania wpływu na klientów sklepów internetowych
Oczywiście nie możemy zakładać, że każdy licznik czasu, który jest obecny na stronie produktu objętego promocją, jest nieprawdziwy. Jednak musimy pamiętać o tym, że w Polsce niektóre formy sztucznej „kończącej się promocji” (fake urgency) są w świetle polskiego prawa nielegalne, a sprawą zajmował się swego czasu UOKiK.
Sprawa dotyczyła sieci sklepów internetowych Renee i Born2Be, a oprócz specjalnych kodów rabatowych i dni wyprzedażowych, UOKiK zajął się przede wszystkim kwestią zegarów odliczających czas promocji. Sklepy te wprowadzały one w błąd klientów, którzy myśleli, że promocje zaraz się skończą, one jednak nie tylko nie kończyły się, ale trwały w nieskończoność.
Tak o tym procederze wymienionych sklepów wypowiadał się Prezes UOKiK Tomasz Chróstny:
Gdy promocja cenowa nigdy się nie kończy, nie jest realną promocją. Jest manipulacją i nachalnie wywieraną presją. Sugerowanie wyjątkowości oferowanych promocji, gdy w rzeczywistości obowiązują one cały czas, a zmienia się jedynie nazwa kodu rabatowego, to wprowadzanie konsumentów w błąd i niezgodna z prawem praktyka.
Kończące się oferty warto przyjmować na chłodno. Sklepy bazują w tym wypadku na naszej niecierpliwości
Niestety, ale presja czasu jest w przypadku sprzedaży produktów w internecie jedną technik psychologii sprzedaży. Każdy z nas widząc, że kończy się nie tylko asortyment produktu (słynne: „zostały ostatnie sztuki!”), ale także czas na kupienie towaru w dobrej cenie, zrobi wszystko, by tylko nie przegapić okazji.
Warto w takim wypadku bazować nie tylko na ofercie jednego sklepu. Może się okazać, że po dogłębnej weryfikacji okaże się, że produkt ten możemy kupić w innych sklepach, w których cena będzie równie atrakcyjna, a nawet niższa, a na stronie produktu nie będzie widniał jaskrawy liczniki, odliczający czas do końca oferty promocyjnej.
Niestety, ale tego typu oferty mają także inny cel – są skrojone po to, aby obniżyć nam zdolność racjonalnego myślenia. Kupując produkty online, niestety działa na nas najzwyklejsza w świecie biochemia mózgu – wydziela się przede wszystkim dopamina, a górę biorą emocje zakupowe. Szczególnie w przypadku promocji w ramach Black Friday, Black Week itp. warto, abyśmy zachowali zimną krew i nie ulegali chwilowym chęciom zakupu towaru, który możemy kupić taniej w innym miejscu np. za parę dni.
03.04.2026 12:30, Edyta Wara-Wąsowska
03.04.2026 11:43, Rafał Chabasiński
03.04.2026 10:44, Edyta Wara-Wąsowska
03.04.2026 10:01, Edyta Wara-Wąsowska
03.04.2026 9:24, Mateusz Krakowski
03.04.2026 8:36, Aleksandra Smusz
03.04.2026 7:53, Marcin Szermański
02.04.2026 18:56, Filip Dąbrowski
02.04.2026 16:25, Miłosz Magrzyk
02.04.2026 15:39, Marcin Szermański
02.04.2026 14:50, Rafał Chabasiński
02.04.2026 14:01, Piotr Janus
02.04.2026 13:11, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 12:23, Mateusz Krakowski
02.04.2026 11:25, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 10:43, Mateusz Krakowski
02.04.2026 10:03, Mateusz Krakowski
02.04.2026 9:36, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 9:13, Edyta Wara-Wąsowska
02.04.2026 8:34, Marcin Szermański
02.04.2026 7:45, Rafał Chabasiński
02.04.2026 7:04, Miłosz Magrzyk
01.04.2026 18:14, Rafał Chabasiński
01.04.2026 17:29, Piotr Janus
01.04.2026 16:46, Marcin Szermański
01.04.2026 16:01, Rafał Chabasiński
01.04.2026 15:12, Rafał Chabasiński




























