Nowe zasady liczenia zasiłku chorobowego. Duża zmiana w L4
Sposób, w jaki Zakład Ubezpieczeń Społecznych liczy dni spędzone na zwolnieniu lekarskim, ulega właśnie istotnej zmianie. Przez lata kwestia tego, czy L4 wystawione po kilku godzinach spędzonych w biurze powinno otwierać okres zasiłkowy, budziła sporo wątpliwości i prowadziła do niespójnych rozliczeń. Nowe stanowisko urzędników ma raz na zawsze uciąć te dyskusje. W praktyce oznacza to, że moment wizyty u lekarza i godzina otrzymania elektronicznego zaświadczenia będą miały teraz inne konsekwencje dla limitu dni chorobowych, niż miało to miejsce do tej pory.

Pierwszy dzień L4. ZUS zmienia zasady gry
Najważniejsza zmiana dotyczy mechanizmu wliczania pierwszego dnia choroby do ogólnego limitu zasiłkowego. Dotychczasowa praktyka była często korzystna dla pracowników: jeśli ktoś przepracował część dnia, a po południu udał się do lekarza, za ten dzień otrzymywał normalną pensję, a okres zasiłkowy (limit 182 dni) zaczynał biec dopiero od nazajutrz. Pozwalało to zachować pełną pulę dni chorobowych na przyszłość.
Obecnie ZUS stoi na stanowisku, że pierwszy dzień zwolnienia jest wliczany do okresu zasiłkowego bez względu na to, czy pracownik zdążył odebrać wynagrodzenie za wypracowane tego dnia godziny. Data widniejąca na zwolnieniu staje się więc dniem numer jeden w kalendarzu chorobowym. Warto o tym pamiętać, bo limit 182 dni (lub 270 dni w przypadku ciąży i gruźlicy) jest nieprzekraczalny, a jego wyczerpanie zmusza do ubiegania się o świadczenie rehabilitacyjne, co wiąże się z dodatkową biurokracją. Zasady wypłaty wynagrodzenia chorobowego i zasiłku różnią się w zależności od przyczyny niezdolności do pracy i długości zwolnienia.
Co wolno na zwolnieniu? Nowe reguły kontroli od kwietnia
Od 13 kwietnia wchodzą w życie przepisy, które mają nieco „uczłowieczyć” proces kontroli chorych, ale jednocześnie dają ZUS-owi konkretne powody do wstrzymywania wypłat. Najważniejszą nowością jest oficjalne przyzwolenie na tzw. czynności incydentalne. Jeśli w trakcie choroby odpiszemy na służbową wiadomość czy odbierzemy krótki telefon z zapytaniem o hasło do komputera, nie będziemy już traktowani jak osoby wyłudzające zasiłek.
Z drugiej strony, nowe regulacje kładą duży nacisk na to, by aktywność chorego nie stała w sprzeczności z procesem leczenia. Oznacza to, że każda czynność, która może opóźnić powrót do sprawności, będzie podstawą do odebrania pieniędzy. O ile wyjście do apteki czy po bułki nie budzi już kontrowersji, o tyle wyjazd w celach turystycznych – nawet jeśli lekarz zaznaczył opcję „chory może chodzić" – niemal na pewno skończy się utratą świadczenia. Choć warto zaznaczyć, że sądy bywają łagodniejsze niż ZUS wobec osób na L4 – orzecznictwo nie zawsze podziela restrykcyjne podejście Zakładu.
Rewolucja dla dorabiających. Jeden tytuł w 2027 roku
Najbardziej dotkliwa zmiana została odłożona w czasie do 1 stycznia 2027 roku. Uderzy ona w osoby, które łączą pracę u kilku pracodawców lub etat z własną działalnością gospodarczą. Nowe przepisy zakładają, że zwolnienie lekarskie będzie mogło zostać wystawione wyłącznie w ramach jednego tytułu do ubezpieczenia. W praktyce oznacza to koniec pobierania zasiłków z kilku źródeł jednocześnie, co do tej pory było powszechną praktyką wśród osób, które mają kilka prac jednocześnie.
Należy przy tym pamiętać, że podstawowa stawka chorobowego to wciąż 80 proc. wynagrodzenia. Pełne 100 proc. pensji zachowujemy tylko w ściśle określonych przypadkach, takich jak ciąża, wypadek w drodze do pracy czy badania dla dawców tkanek. Wszystkie te etapy zmian mają jeden cel: uszczelnienie systemu i ograniczenie wydatków z funduszu ubezpieczeń, ale dla pracowników oznaczają one koniec dotychczasowej elastyczności w korzystaniu z L4.
Warto też przypomnieć, że pracodawca może kontrolować pracownika na L4 – przez pierwsze 33 dni to on płaci wynagrodzenie chorobowe i ma prawo zweryfikować zasadność zwolnienia.
zobacz więcej:
05.03.2026 12:07, Miłosz Magrzyk

Zwroty za odwołane wycieczki na Bliski Wschód. Można składać wnioski o wypłatę z państwowego funduszu
05.03.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
05.03.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
05.03.2026 7:38, Marcin Szermański
05.03.2026 6:56, Marek Śmigielski
04.03.2026 17:23, Marek Śmigielski

Polscy bezdomni zmuszeni do niewolniczej pracy i jedzenia karmy dla psów. Zapadł wyrok za handel ludźmi
04.03.2026 16:01, Aleksandra Smusz
04.03.2026 15:13, Piotr Janus
04.03.2026 14:28, Miłosz Magrzyk

Egzaminator WORD-u "ma się czym chwalić", bo zdaje u niego 3,5 proc. kursantów. Nie tak to powinno wyglądać
04.03.2026 13:42, Marcin Szermański
04.03.2026 12:58, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 12:15, Edyta Wara-Wąsowska
04.03.2026 11:28, Mateusz Krakowski
04.03.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska

Media Expert 4 razy odrzucił reklamację żelazka. Czytelnik na tropie "afery parowej" teraz ma problem z prawnikami Tefala
04.03.2026 10:10, Mariusz Lewandowski
04.03.2026 9:52, Piotr Janus
04.03.2026 9:12, Aleksandra Smusz
04.03.2026 8:35, Mateusz Krakowski

Wymagamy tyle od kierowców, ale niech piesi też się postarają. Choćby przez sygnalizowanie zamiaru przejścia
04.03.2026 7:42, Marcin Szermański

To już nawet nie jest propaganda, to jest jakiś kult tyranii. Nie wierzę, z jaką łatwością internet łyka bajki o „dobrym” Iranie
03.03.2026 20:45, Jakub Bilski
03.03.2026 17:10, Mariusz Lewandowski

Kawiarnię otwórz obok kawiarni, a sklep obok sklepu. To powinien wiedzieć początkujący przedsiębiorca
03.03.2026 16:20, Miłosz Magrzyk
03.03.2026 15:29, Mateusz Krakowski
03.03.2026 14:38, Marcin Szermański






















