- Home -
- prawo-karne -
- PiS szykuje zamach na konstytucyjne prawo do sądu? Całkowicie znika możliwość odmowy przyjęcia mandatu
PiS szykuje zamach na konstytucyjne prawo do sądu? Całkowicie znika możliwość odmowy przyjęcia mandatu
Nowelizacja postępowania w sprawach o wykroczenia zakłada szereg zmian, z czego niektóre jawią się jako rozsądne, inne zaś wprost ograniczają prawo do sądu i domniemanie niewinności. Uzasadnienie mówi jasno - ma być szybko, sprawnie i bez zbędnego zawracania głowy sądom przez obywateli.

Nowelizacja postępowania w sprawach o wykroczenia
Na sejmowej stronie internetowej pojawił się poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Wnioskodawców reprezentuje poseł Jan Kanthak. Zaczynając jednak od plusów, nowelizacja zakłada dodanie tzw. nakazu karnego, który funkcjonowałby obok wyroku nakazowego. I tutaj koniec plusów.
Nakaz karny byłby nakładany przez referendarza sądowego (gdy ustawa tak stanowi) w sprawach, w których wystarczająca jest kara nagany albo grzywny. Jeżeli referendarz sądowy nie znalazłby podstawy do ukarania, to sprawa byłaby przekazywana zarządzeniem prezesowi sądu, który to mógłby skierować sprawę na posiedzenie celem wydania wyroku nakazowego. Oczywiście od nakazu karnego można byłoby się odwołać.
Następna zmiana dotyczy mandatów karnych i jest już na wskroś kontrowersyjna. Obecnie mandat karny ma postać swego rodzaju zgody wyrażonej przez obywatela, którą można w największym uproszczeniu przedstawić tak:
Jest to konstrukcja, która z jednej strony pozwala na uproszczenie procedury, z drugiej zaś w wypadku braku zgody obywatela na przyjęcie mandatu pozwala na zastosowania prawa do sądu. Ponadto obywatel nie zostanie ukarany do momentu, gdy postanowi o tym niezależny i niezawisły organ.
Ogranicza się prawo do sądu i wywraca domniemanie niewinności
Niektórym chyba nie podoba się obecny sposób realizacji prawa do sądu, bowiem proponowane zmiany w sposób istotny je ograniczają i zmuszają do przedstawiania dowodów na swoją niewinność. Projekt zakłada znaczne przemodelowanie istotny mandatów karnych poprzez wyłączenie możliwości odmowy przyjęcia mandatu.
Zgodnie z projektem, mandat karny z chwilą jego wystawienia (lub doręczenia) staje się wykonalny. Po siedmiu dniach następuje uprawomocnienie i jedynie w tym okresie (w ciągu 7 dni) obywatel może odwołać się od niego do sądu. W odwołaniu obywatel musi wskazać czy zaskarża go co do winy czy co do kary, a także przedstawia dowody. Nie będzie mógł ich przedstawić później, chyba że w momencie składania odwołania nie były mu one znane.
Sąd procedując może (ale nie musi) wstrzymać wykonalność mandatu karnego. Od wyroku utrzymującego lub uchylającego mandat karny (bądź uchylającego i rozstrzygającego w inny sposób co do istoty sprawy) przysługuje stronom (tj. ukaranemu i oskarżycielowi) apelacja do sądu okręgowego.
Zmienia się także procedura uchylenia prawomocnego mandatu karnego. Robiłby to sąd okręgowy. Nie należy mylić proponowanego w nowelizacji odwołania od mandatu karnego z uchyleniem - uchylenie istnieje od dawna w polskim porządku prawnym i odnosi się do wąskiego katalogu przesłanek. Dziwne jest natomiast dublowanie obu procedur.
Można powyższe podsumować tak, że znika możliwość nieprzyjęcia mandatu karnego (faktyczne nieodebranie skutkuje adnotacją na mandacie i i tak traktuje się go jak odebrany). Staje się on wykonalny z chwilą wydania (grzywnę należy uiścić w ciągu 7 dni), zaś odwołanie się do sądu nie wstrzymuje obowiązku zapłaty grzywny - obywatelowi pozostaje złożenie wniosku do sądu o wstrzymanie wykonalności.
Ukarany będzie musiał podejmować dodatkowe kroki by skorzystać z prawa do sądu, łącznie z szukaniem dowodów na swoją niewinność. To kuriozum.
Władza wcale nie ukrywa tego, co robi
Uzasadnienie samej zmiany likwidującej prawo odmowy przyjęcia mandatu prezentuje się następująco.
Odebranie prawa do decyzji o skorzystaniu z prawa do sądu, bo według władzy ludzie zbyt impulsywnie ją podejmują, to standardy niemające chyba wiele wspólnego z demokratycznym państwem prawnym.
Ponadto fakt, że mandat karny w momencie odwołania dalej jest wykonalny skutkuje tym, że faktyczna kara nakładana jest bez stwierdzenia winy przez niezawisły i niezależny organ. Podobnie, jak ma to miejsce w związku z karami administracyjnymi, które chyba się władzy spodobały - skoro obywatel ma związane ręce, to nie będzie zabierał czasu i "filozofował". Proste!
Posłowie nie ukrywają, że chodzi tutaj jedynie o przyspieszenie procedury i odciążenie sądów. Autorzy projektu nie ukrywają bowiem, że:
Uzasadnienie kończy się stwierdzeniem, że projekt ustawy jest zgodny z prawem Unii Europejskiej. Wydaje się, że jest raczej sprzeczny, już na etapie samej praworządności - do której należy konieczność zapewniania i przestrzegania praw obywatelskich, jak bezwzględne prawo do sądu.
Abstrahując już od irracjonalnie krótkiego, 14-dniowego vacatio legis.

Minister Żurek nie pójdzie do sądu w sprawie pieszej, która śmiała wejść na pasy. Nie wiem czemu robi z tego akt heroizmu
27.02.2026 16:03, Jakub Kralka
27.02.2026 15:27, Marcin Szermański
27.02.2026 14:45, Rafał Chabasiński
27.02.2026 13:19, Marek Śmigielski

Zastrzegłeś PESEL w mObywatelu? Jeśli zechcesz wypłacić z banku więcej niż ta kwota, zablokują cię na 12 godzin
27.02.2026 12:09, Aleksandra Smusz
27.02.2026 11:32, Mateusz Krakowski
27.02.2026 10:47, Edyta Wara-Wąsowska
27.02.2026 10:13, Mateusz Krakowski
27.02.2026 9:32, Piotr Janus
27.02.2026 8:51, Marcin Szermański
27.02.2026 8:17, Marek Śmigielski
27.02.2026 7:36, Rafał Chabasiński
27.02.2026 7:02, Marek Śmigielski
26.02.2026 16:03, Miłosz Magrzyk
26.02.2026 15:19, Marcin Szermański
26.02.2026 14:34, Jakub Bilski
26.02.2026 13:51, Marek Śmigielski
26.02.2026 13:13, Mateusz Krakowski
26.02.2026 12:27, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 11:18, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:40, Edyta Wara-Wąsowska
26.02.2026 10:01, Marek Śmigielski
26.02.2026 9:23, Jerzy Wilczek
26.02.2026 8:42, Rafał Chabasiński
26.02.2026 8:04, Rafał Chabasiński



























