1. Home -
  2. Praca -
  3. Pornografia w bibliotece. Oto, co niektórzy tam oglądają, myśląc, że nikt ich nie widzi

Pornografia w bibliotece. Oto, co niektórzy tam oglądają, myśląc, że nikt ich nie widzi

Czasem zdarza się, że stanowiska komputerowe w bibliotekach są wykorzystywane do oglądania treści pornograficznych. Zgodnie z regulaminem jest to zakazane.

Aleksandra Smusz18.01.2026 14:19
Praca

Podczas spokojnej pracy w bibliotece pojawiają się trudne sytuacje

Agnieszka (imię zmienione) jest bibliotekarką. Podzieliła się ze mną problemem, z jakim spotyka się wielu przedstawicieli jej zawodu. Otóż stanowiska komputerowe w bibliotekach czasami wykorzystywane są niezgodnie z przeznaczeniem.

Niektórzy czytelnicy, zamiast używać ich do wyszukiwania niezbędnych informacji, oglądają na nich zdjęcia oraz filmy o treści pornograficznej.

Takie sytuacje w pracy Agnieszki zdarzają się jedynie od czasu do czasu. Niemniej konieczność zwrócenia czytelnikowi uwagi na to, że wykonuje on czynność niezgodną z regulaminem, zawsze stanowi dla mojej rozmówczyni duży stres.

Kto ogląda materiały pornograficzne w bibliotekach?

Robią to np. czytelnicy, którzy ze względów bezpieczeństwa nie chcą włączać stron dla dorosłych na własnym sprzęcie. Z podobnych pobudek pojawiają się też w bibliotekach bezdomni czy osoby uzależnione.

Komputery w takich instytucjach nierzadko mają blokady uniemożliwiające przeglądanie materiałów pornograficznych, ale niektórzy potrafią je obejść.

Zakaz oglądania treści dla dorosłych obowiązuje praktycznie w każdej bibliotece

Dotyczy nie tylko znajdujących się w niej stanowisk komputerowych. W bibliotekach zakazane jest także oglądanie treści pornograficznych na własnym sprzęcie niezależnie od jego rodzaju. Stosowne zapisy znajdują się w wewnętrznych regulaminach. Wynikają również z nadrzędnych aktów prawnych.

Dla przykładu zgodnie z kodeksem karnym zakazane jest publiczne prezentowanie treści pornograficznych (nawet jeśli ktoś mógłby zauważyć je przypadkiem). Za czyn ten grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Oglądanie filmów czy zdjęć dla dorosłych może też zostać zakwalifikowane jako nieobyczajny wybryk. Kodeks wykroczeń pozwala w takiej sytuacji na wymierzenie kary aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych lub nagany.

Można jednak postawić tezę, że takie sprawy trafiają do wymiaru sprawiedliwości rzadko. Odbiorcy treści pornograficznych najczęściej są po prostu wypraszani z bibliotek.

Zdarza się, że pracownicy nie reagują na poczynania czytelników

Ściśle rzecz biorąc, udają, że tego nie widzą. Z taką sytuacją najczęściej można się spotkać w małych bibliotekach – np. na wsiach lub w niewielkich miejscowościach.

Kiedy są one zagrożone likwidacją, zwykle samorząd zobowiązuje je do szerokiego dokumentowania frekwencji czytelników. Kilka osób więcej w ciągu dnia, nawet jeśli konsumują one podejrzane treści, może przesądzić o przetrwaniu placówki.

Dopuszczanie takich praktyk wbrew regulaminowi paradoksalnie przynosi odwrotny efekt. Nierzadko powoduje to bowiem odpływ pozostałych czytelników.

Doświadczenie Agnieszki dowodzi, że wbrew stereotypom praca bibliotekarza może być stresująca. Dyżur przy stanowiskach komputerowych tylko pozornie nie wymaga żadnego wysiłku. Chwilami oznacza trudne zadanie. Zwłaszcza że przeglądanie pornografii to tylko jeden z rodzajów niedozwolonych treści.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi