1. Bezprawnik -
  2. Nieruchomości -
  3. Wystarczy jeden błąd, by niechcący zwiększyć sobie podatek od nieruchomości

Wystarczy jeden błąd, by niechcący zwiększyć sobie podatek od nieruchomości

Zabudowanie tarasu albo przytulna przydomowa przybudówka mogą kusić. Trzeba jednak pamiętać, że taka inwestycja budowlana może się dla nas skończyć wyższym podatkiem od nieruchomości. Wszystko przez definicję powierzchni użytkowej.

Przydomowa przybudówka przydaje się w niepogodę

Tarasy to bardzo przydatna sprawa. Można się dzięki nim cieszyć świeżym powietrzem oraz widokiem na okolicę bez wychodzenia z domu. Mogą służyć za dodatkowe wyjście do ogrodu. Mają jednak pewną wadę: zazwyczaj nie są osłonięte przed warunkami atmosferycznymi.

Nie ma się co oszukiwać: nie spędzimy zbyt wiele czasu na tarasie, jeśli akurat pada deszcz albo grad. Przeszkadzać nam będą zarówno zimno, jak i upały. Rozwiązanie tego problemu wydaje się proste: zawsze możemy zabudować taras.

Dodamy do niego przeszklone ściany i zadaszenie. Uzyskaliśmy w ten sposób ogród zimowy, werandę albo innego rodzaju przybudówkę. Nazwa zależy w dużej mierze od sposobu zagospodarowania oraz od wybranego rodzaju ścian. Podobne wątpliwości budzą inne rozbudowy bryły domu — balkon do mieszkania można dobudować, ale też wiąże się to z formalnościami.

Teoretycznie zjadamy ciastko i wciąż je mamy: możemy korzystać z tarasu także wtedy, gdy pogoda na zewnątrz nie do końca nam sprzyja. Pytanie jednak brzmi: czy przypadkiem o czymś nie zapomnieliśmy, decydując się na taką inwestycję?

Powierzchnię użytkową liczymy w obrębie ścian budynku

Okazuje się, że budowa ogrodu zimowego może mieć konsekwencje na gruncie podatkowym. Jak się łatwo domyślić: nie będą one dla nas zbyt korzystne.

Podatek od nieruchomości w Polsce pobiera się od każdego metra kwadratowego powierzchni użytkowej. Jej definicję znajdziemy w art. 1a ust. 1 pkt 5) ustawy o podatkach i opłatach lokalnych:

Użyte w ustawie określenia oznaczają:
[...]
5) powierzchnia użytkowa budynku lub jego części – powierzchnię mierzoną po wewnętrznej długości ścian na wszystkich kondygnacjach, z wyjątkiem powierzchni klatek schodowych oraz szybów dźwigowych; za kondygnację uważa się również garaże podziemne, piwnice, sutereny i poddasza użytkowe;
[...]

Interesuje nas więc to, co znajduje się w obrębie ścian budynku. Z opodatkowania wyłączone są klatki schodowe oraz poddasze nieużytkowe. Czym jest to ostatnie? Chodzi o poddasza nieprzystosowane do stałego przebywania ludzi z powodu naprawdę nisko zawieszonego stropu. Jeżeli ktoś urządził sobie graciarnię na strychu, to muszę go zmartwić: jej powierzchnia wciąż podlega opodatkowaniu.

Ściany przybudówki to takie same ściany jak te nośne

Czego nie znajdziemy w treści przepisów dotyczących podatku od nieruchomości, to definicja ściany albo chociaż wskazanie, o jaki rodzaj ścian chodzi ustawodawcy.

Powinniśmy więc przyjąć, że opodatkowaniu podlega powierzchnia otoczona jakimikolwiek ścianami ze wszystkich stron. Tworzą one w końcu dodatkowe pomieszczenie. Nie da się przy tym ukryć, że typowy ogród zimowy w praktyce jak najbardziej takowe stanowi.

Formalnie rzecz biorąc, powinniśmy teraz zadeklarować zwiększenie powierzchni użytkowej naszego domu. Ktoś mógłby oczywiście próbować zataić ten fakt przed gminą. Trzeba jednak pamiętać, że samo zabudowanie tarasu wymagało od nas zgłoszenia robót budowlanych — podobnie jak choćby zamurowanie okna. Gmina już wie. A gdyby okazało się, że prace ruszyły bez wymaganych zgód, pozostaje legalizacja samowoli budowlanej.

Podatek wyższy o 1,28 zł za m2 to tak naprawdę żadna strata

Nie ma jednak powodu, by rozpaczać. Zwiększenie powierzchni użytkowej domu nie będzie nas kosztować zbyt wiele. Wszystko przez obowiązujące maksymalne stawki podatku od nieruchomości.

W przypadku budynków mieszkalnych za każdy metr kwadratowy możemy zapłacić maksymalnie 1,25 zł rocznie. W przyszłym roku będzie to 1,28 zł. Nawet przy stosunkowo dużym ogrodzie zimowym nie powinniśmy się martwić. Taka inwestycja budowlana z całą pewnością nas nie zrujnuje. Warto natomiast wiedzieć, jak obniżyć podatek od nieruchomości, jeśli nasza deklaracja nie odpowiada stanowi faktycznemu.

Uniknięcie podatku jest zresztą trywialne. Wystarczy zdecydować się na częściowo przeszkloną werandę, w której nie mamy pełnego powiększenia bryły budynku. Brak typowych ścian sprawia, że przestajemy wypełniać definicję powierzchni użytkowej.

Trwała altana z fundamentami to po prostu kolejny budynek do opodatkowania

Budowa altany ogrodowej zamiast zabudowania tarasu to nieco bardziej skomplikowana sprawa. Jeżeli mamy na myśli konstrukcję trwale związaną z gruntem, w pełni zabudowaną i zadaszoną, to mamy do czynienia po prostu z kolejnym budynkiem mieszkalnym, który podlega podatkowi od nieruchomości. Przy większych konstrukcjach dochodzi jeszcze pozwolenie na altanę ogrodową.

Lżejsza i nietrwała altana, która po prostu stoi sobie na osadzonych na ziemi albo płytko wbitych drewnianych słupach, będzie w rozumieniu przepisów ustawy budowlą. Na szczęście te podlegają opodatkowaniu wyłącznie wtedy, gdy są wykorzystywane na użytek działalności gospodarczej.

Podatek od nieruchomości jest lepszy od katastralnego, gdy trzeba zrobić remont

Prawdę mówiąc, właśnie w takich sytuacjach możemy zaobserwować wyższość obowiązującego podatku od nieruchomości nad podatkiem katastralnym naliczanym od wartości budynku.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by upiększyć i rozbudować nasz dom poprzez nawet najbardziej luksusowy ogród zimowy. Wzrost opodatkowania i tak będzie minimalny. W przypadku modelowego podatku katastralnego każdy remont zwiększający wartość naszej nieruchomości prowadziłby do błyskawicznego wzrostu podatku.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover