- Bezprawnik -
- Firma -
- Ryczałt do cofnięcia. Rząd chce ściąć limit ośmiokrotnie, a Rzecznik MŚP bije na alarm
Ryczałt do cofnięcia. Rząd chce ściąć limit ośmiokrotnie, a Rzecznik MŚP bije na alarm
Ministerstwo Finansów planuje ściąć ośmiokrotnie limit przychodów, który uprawnia do rozliczania się ryczałtem, z 2 mln euro do 250 tys. euro. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Agnieszka Majewska uznała, że tak drastyczna zmiana została przygotowana bez rzetelnej analizy skutków, i wystąpiła do resortu o ponowne pochylenie się nad projektem. Chodzi o rozwiązania zawarte w projekcie nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych oznaczonym symbolem UD458.
Z 2 mln euro do 250 tys. euro, czyli cofnięcie reformy z 2021 roku
Sednem sporu jest jedna liczba. Dziś z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych może korzystać przedsiębiorca, którego roczne przychody nie przekraczają 2 mln euro. Projekt UD458 obniża ten pułap do 250 tys. euro, a więc do jednej ósmej obecnej wartości. W przeliczeniu na złotówki różnica robi wrażenie: w 2025 roku limit 2 mln euro odpowiadał kwocie 8 569 200 zł, natomiast nowy próg to nieco ponad milion złotych.
Warto przypomnieć, skąd wzięła się akurat kwota 250 tys. euro. To nie jest liczba wymyślona na potrzeby tegorocznego projektu. Dokładnie tyle wynosił limit ryczałtu przed 2021 rokiem, kiedy Ministerstwo Finansów podniosło go do 2 mln euro, otwierając tę formę rozliczeń dla znacznie szerszego grona firm, w tym części wolnych zawodów. Obecna propozycja w praktyce cofa tamtą reformę i wraca do stanu sprzed kilku lat. Dla wszystkich, którzy w międzyczasie przeszli na uproszczone rozliczenia, to potencjalna rewolucja w sposobie prowadzenia księgowości.
Dlaczego drobne firmy wybierają ryczałt
Przy okazji warto zajrzeć w plusy i minusy ryczałtu, bo to właśnie one tłumaczą, dlaczego tak wielu drobnych przedsiębiorców wybrało tę formę. Ryczałt nie pozwala odliczać kosztów, ale w zamian oferuje niższe stawki, uproszczoną ewidencję i brak comiesięcznych deklaracji. Dochodzi do tego przewidywalna, zryczałtowana składka zdrowotna ryczałtowców, która ma swój stały pułap zamiast rosnąć wraz z dochodem. Dla jednoosobowej firmy bez rozbudowanego zaplecza księgowego to często najprostsze i najtańsze rozwiązanie.
Kogo obejmie obniżenie limitu ryczałtu
Z Oceny Skutków Regulacji, która towarzyszy projektowi, wynika, że zmiana dotknie około 43 tys. przedsiębiorców osiągających rocznie przychody powyżej 250 tys. euro. Rzecznik MŚP zwraca uwagę na jeden konkretny problem: w tej grupie dominują branże, w których wysoki obrót wcale nie oznacza wysokiego zysku. Chodzi o budownictwo, handel i przetwórstwo przemysłowe, gdzie firma przepuszcza przez konto ogromne kwoty na materiały, towar czy podwykonawców, a na czysto zostaje jej relatywnie niewiele.
To rozróżnienie między przychodem a rzeczywistą kondycją finansową firmy jest osią całego stanowiska. Zgodnie z Prawem przedsiębiorców do kategorii mikroprzedsiębiorców zaliczają się podmioty o rocznym obrocie netto do 2 mln euro, więc paradoksalnie nowy limit ryczałtu wypchnie z tej formy rozliczeń firmy, które w świetle innych przepisów wciąż pozostają najmniejszymi graczami na rynku.
„Uproszczone formy opodatkowania mają szczególne znaczenie dla najmniejszych firm, dysponujących ograniczonymi zasobami kadrowymi i finansowymi. Obniżenie limitu z 2 mln euro do 250 tys. euro istotnie wpłynie na warunki prowadzenia działalności. Tak daleko idąca modyfikacja wymaga pogłębionej analizy skutków oraz oceny proporcjonalności obciążeń, które zostaną nałożone na mikroprzedsiębiorców" — stwierdziła Agnieszka Majewska, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.
Nowa stawka 17 proc. i za krótkie vacatio legis
Limit to nie jedyny punkt zapalny. Projekt przewiduje też zastosowanie 17-procentowej stawki ryczałtu do nadwyżki przychodów, które w ciągu roku przekroczą 300 tys. euro. Rzecznik zarzuca autorom, że nigdzie w dokumencie nie wyjaśniono, dlaczego próg wyznaczono właśnie na tym poziomie ani skąd wzięła się akurat taka stawka. Propozycja jest konkretna: podnieść próg i obniżyć stawkę stosowaną po jego przekroczeniu.
„Przychód nie może być automatycznie utożsamiany z ekonomiczną siłą przedsiębiorstwa. W handlu, budownictwie czy przetwórstwie wysokim obrotom często towarzyszą równie wysokie koszty. Regulacje podatkowe powinny uwzględniać tę specyfikę i zapewniać przedsiębiorcom przewidywalne warunki rozwoju, bez gwałtownego wzrostu obciążeń i komplikowania rozliczeń" — podkreśliła Majewska.
Osobny problem to tempo wprowadzania zmian. Prawo przedsiębiorców przewiduje, że regulacje dotyczące wykonywania działalności gospodarczej powinny co do zasady wchodzić w życie z co najmniej sześciomiesięcznym vacatio legis. Rzecznik sugeruje więc przesunięcie terminu, tak aby firmy zdążyły przygotować się do nowych zasad, przebudować księgowość i przeliczyć opłacalność poszczególnych form rozliczeń.
Co obniżenie limitu ryczałtu oznacza w praktyce dla firm
Dla firmy, która przekroczy nowy próg, wypadnięcie z ryczałtu oznacza konieczność przejścia na zasady ogólne lub podatek liniowy, a więc pełną księgowość, ewidencję kosztów i bardziej rozbudowane wyliczanie składki zdrowotnej. Dla części przedsiębiorców to nie kwestia wyższego podatku, lecz nagłego skoku poziomu skomplikowania. Co roku przedsiębiorcy muszą podjąć ważną decyzję o formie opodatkowania, ale robią to zwykle w stabilnych warunkach, a nie pod presją odgórnego cięcia limitu w trakcie działalności.
Trzeba pamiętać, że utrata prawa do opodatkowania ryczałtem nie zawsze zależy od woli podatnika. Przekroczenie ustawowego progu przychodów działa automatycznie, a przy niższym limicie łatwiej będzie o taką sytuację nawet firmom o umiarkowanej skali. W niektórych konfiguracjach przepisy dopuszczają zresztą stosowanie różnych form opodatkowania naraz, co dodatkowo komplikuje planowanie i zwiększa ryzyko pomyłki przy przekwalifikowaniu rozliczeń.
Na razie mowa o projekcie, a nie o obowiązującym prawie. Dopóki nowelizacja nie przejdzie procesu legislacyjnego, obecny limit 2 mln euro pozostaje w mocy. Stanowisko Rzecznika MŚP pokazuje jednak, że kierunek zmian budzi poważne wątpliwości już na etapie konsultacji, a ostateczny kształt przepisów może jeszcze wyglądać inaczej, niż zakłada dzisiejszy projekt.
zobacz więcej:










