1. Home -
  2. Prawo -
  3. Jeśli kupujesz podróbki z Aliexpress czy Temu, to uważaj. Może cię to srogo kosztować

Jeśli kupujesz podróbki z Aliexpress czy Temu, to uważaj. Może cię to srogo kosztować

Podróbki z Aliexpress czy Temu są naprawdę popularne. Wiele osób takie zakupy traktuje jako oszczędność. W praktyce to proszenie się o kłopoty. Polskie przepisy traktują bowiem takie z pozoru niewinne transakcje znacznie poważniej, niż myśli większość kupujących, a rosnąca aktywność Krajowej Administracji Skarbowej sprawia, że szansa na wykrycie przesyłki z podróbką wcale nie jest tak niska.

Joanna Świba19.11.2025 8:49
Prawo

Odprawa celna może ujawnić więcej, niż tylko konieczność opłacenia cła…

KAS regularnie kontroluje paczki sprowadzane spoza UE, w szczególności te, które według deklaracji celnej zawierają odzież, obuwie, galanterię, elektronikę czy kosmetyki. Jeżeli funkcjonariusze stwierdzą, że towar narusza prawa właściciela znaku towarowego, paczka zostaje zatrzymana, a towar zabezpieczony. Tu już pojawia się pierwszy problem, gdyż w takiej sytuacji pieniądze tracimy bezpowrotnie (a kto interesował się tematem ten wie, że „dobra” podróbka z Chin to koszt przynajmniej kilkuset złotych – ale i tak są znacznie tańsze od oryginałów).

W czym leży problem? W tym, że służbom granicznym nie trzeba nawet potwierdzenia producenta – wystarczy, że wygląd produktu wskazuje na próbę podszycia się pod znaną markę. Co istotne, służby często zakładają, że kupujący wiedział, co zamawia, zwłaszcza gdy cena, wygląd lub opis produktu nie pozostawiają złudzeń (a dzieje się tak dosyć często).

W takich sytuacjach nabywca nie tylko traci przesyłkę, lecz może zostać wciągnięty w spór dotyczący naruszenia prawa własności przemysłowej. Choć polskie prawo karne koncentruje się głównie na ściganiu tych, którzy produkują lub wprowadzają do obrotu towary z podrobionymi znakami towarowymi, to jednak konsument nie jest całkowicie wolny od ryzyka. Może zostać obciążony kosztami postępowania celnego, ponieść wydatki związane z utylizacją towaru, a w pewnych okolicznościach także stać się stroną w postępowaniu cywilnym dotyczącym naruszenia praw do znaku.

To nie żart, sporo osób już się o tym przekonało

Pamiętajmy, że że organy nie muszą udowadniać, że kupujący działał w złej wierze – często wystarczy, że z okoliczności wynika, iż powinien był wiedzieć, że za 30 złotych nie da się legalnie nabyć „oryginalnych” butów czy luksusowych perfum. To przesuwa odpowiedzialność na nabywcę i sprawia, że tłumaczenie „nie wiedziałem” przestaje być przekonujące.

I na tej podstawie Krajowa Administracja Skarbowa wysyła do „szczęśliwych” nabywców podrobionych produktów informacje o przekazaniu wniosku o ściganie w związku z próbą wprowadzenia na polski rynek podrobionych towarów. I niestety (chociaż trzeba uważać, bo oszuści pod KAS również się podszywają), te zawiadomienia to nie żarty, czy próba wyłudzenia danych, a początek realnych problemów.

Spokojnie, za taki „wybryk” raczej nikt nie trafi do więzienia. Jednak można narazić się na spore nieprzyjemności, a strata pieniędzy, które zapłaciliśmy za podróbkę, to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Podróbki z Aliexpress czy Temu nie są warte swojej ceny

Choć konsument najczęściej nie odpowiada karnie za sam fakt nabycia podrobionego towaru na własny użytek, to jednak może ponieść skutki na gruncie prawa celnego i cywilnego. Przede wszystkim towar zostaje zatrzymany i zniszczony, a kupujący może zostać obciążony kosztami takiej procedury. W niektórych przypadkach właściciel znaku towarowego może wystąpić z roszczeniem o odszkodowanie za naruszenie jego praw, jeżeli uzna, że zakup przyczynił się do obrotu podrobionymi produktami.

Jeżeli natomiast organy celne uznają, że kupujący świadomie uczestniczył w obrocie podróbkami – na przykład regularnie zamawiał większe ilości – wtedy może wchodzić w grę odpowiedzialność karna za obrót towarami oznaczonymi podrobionym znakiem towarowym, zagrożona grzywną, ograniczeniem wolności, a nawet karą pozbawienia wolności. W praktyce więc nawet pozornie niewinny zakup „okazyjnej marki” może przerodzić się w problem kosztowny i kłopotliwy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi