- Home -
- Nieruchomości -
- Nawet 30-procentowy wzrost cen nowych mieszkań. Taki może być potencjalny skutek zmian w prawie
Nawet 30-procentowy wzrost cen nowych mieszkań. Taki może być potencjalny skutek zmian w prawie
Gdy dekadę temu metr kwadratowy mieszkania w Krakowie kosztował średnio 7,2 tys. zł, mało kto przypuszczał, że w 2026 r. cena ta poszybuje do poziomu 17 tys. zł. Może być jednak jeszcze gorzej - od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej, która nakłada na deweloperów obowiązek projektowania podziemnych kondygnacji jako miejsc doraźnego schronienia. To może natomiast przełożyć się na ceny nowych mieszkań.

Podziemna twierdza zamiast parkingu. Zmiany w przepisach obowiązują już od 1 stycznia
W największych polskich aglomeracjach - Warszawie, Krakowie, Trójmieście czy Wrocławiu - deficyt gruntów i ich astronomiczne ceny sprawiają, że budownictwo "pnie się w dół", jeśli chodzi o miejsca postojowe dla lokatorów. Parkingi naziemne stały się luksusem, na który deweloperzy nie mogą sobie pozwolić, dlatego standardem są hale garażowe ukryte pod ziemią.
Nowe przepisy, które obowiązują od początku roku, zmieniają jednak ich funkcję. Od teraz garaż nie jest już tylko miejscem postojowym; w świetle prawa staje się elementem infrastruktury krytycznej o podwójnym zastosowaniu (dual-use).
Techniczna adaptacja podziemi do roli schronów oznacza skokowy wzrost nakładów inwestycyjnych. Nie chodzi tu o kosmetykę, lecz o strukturalne zmiany w konstrukcji budynków. Konieczne jest stosowanie wielokrotnie wzmocnionych stropów, zdolnych wytrzymać obciążenia wynikające z ewentualnego gruzowiska.
Jak przypomina Gazeta Wyborcza, do tego dochodzi kosztowna infrastruktura towarzysząca: niezależne systemy wentylacyjne z filtrami, dedykowane instalacje wodno-kanalizacyjne, hermetyczne drzwi oraz specyficznie zaprojektowane wyjścia ewakuacyjne. Piotr Krochmal, prezes Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości, wskazuje na łamach "GW", że te wymogi obejmą praktycznie wszystkie nowe inwestycje wielorodzinne w dużych miastach.
Nawet 30-procentowy wzrost cen mieszkań. Czy spełni się pesymistyczny scenariusz?
W dyskusji publicznej pojawiły się alarmistyczne prognozy wieszczące nawet 30-procentowy wzrost cen mieszkań wynikający z "podatku schronowego". Eksperci studzą jednak te emocje, wskazując na twarde dane płynące z rynków, które taką transformację mają już za sobą. Doświadczenia z Ukrainy, gdzie podobne rygory budowlane obowiązują od dwóch lat, sugerują wzrost kosztów inwestycji na poziomie 7-10 proc.
Jest to wciąż znaczące obciążenie, które - mimo zapowiedzi rządowych o możliwości refundacji części kosztów - w dużej mierze zostanie przerzucone na klienta końcowego.
Mechanizm jest prosty; deweloperzy, operujący na coraz trudniejszym rynku i przy kurczących się marżach, wliczą koszt "bezpieczeństwa" w cenę metra kwadratowego lokalu mieszkalnego. Oznacza to, że za poczucie bezpieczeństwa w garażu zapłacimy wyższą cenę za salon i sypialnię na trzecim piętrze.
Wyścig po "stare" mieszkania. Wielu klientów wybierze starsze inwestycje
Rok 2026 będzie na rynku okresem specyficznego dualizmu. W ofercie wciąż znajdują się tysiące mieszkań, których pozwolenia na budowę wydano przed wejściem w życie nowych regulacji. Lokale te, wolne od "narzutu schronowego", stają się celem dla klientów, dla których priorytetem jest cena, a nie infrastruktura obronna. Ten segment rynku może paradoksalnie zyskać na atrakcyjności, tworząc presję popytową na starsze projekty deweloperskie.
Prawdziwy test cenowy czeka nas dopiero w 2027 r., gdy do sprzedaży trafią inwestycje zaprojektowane już w pełni pod dyktando nowej ustawy. Analitycy prognozują, że to wtedy zobaczymy wyraźne korekty w cennikach, rzędu kilkuset złotych na metrze, co w perspektywie dwóch lat może przełożyć się na sumaryczny wzrost cen o co najmniej 10 proc.
Obecny rok jest zatem ostatnim momentem, by kupić nieruchomość na "starych zasadach", zanim koszty bezpieczeństwa na stałe wpiszą się w rachunek ekonomiczny budownictwa mieszkaniowego.

Rodzice przelali ci 100 000 zł na konto. Jeśli nie złożysz jednego formularza, zapłacisz 20 000 zł podatku
22.02.2026 18:14, Jerzy Wilczek
22.02.2026 16:08, Aleksandra Smusz
22.02.2026 10:08, Joanna Świba
22.02.2026 9:05, Joanna Świba

USA chce walczyć o wolny internet w UE. Niech zaczną od cenzurowania słów przez amerykańskie big techy
22.02.2026 8:01, Rafał Chabasiński
22.02.2026 7:39, Rafał Chabasiński
21.02.2026 20:05, Joanna Świba
21.02.2026 18:20, Rafał Chabasiński
21.02.2026 16:44, Jakub Bilski

Wiedziałeś o tym? Mając wypadek samochodowy możesz otrzymać odszkodowanie jednocześnie z kilku źródeł
21.02.2026 15:19, Marcin Szermański

Roksa zarobiła 56 milionów złotych. Ile z tego trafiło do skarbówki? To pytanie, na które nikt nie chce odpowiedzieć
21.02.2026 12:05, Mariusz Lewandowski

Psiecko zamiast dziecka. Polki masowo wybierają futerko, a Medicover i LuxMed jeszcze tego nie widzą
21.02.2026 11:31, Mariusz Lewandowski
21.02.2026 11:11, Miłosz Magrzyk
21.02.2026 10:15, Aleksandra Smusz
21.02.2026 9:25, Joanna Świba
21.02.2026 8:24, Rafał Chabasiński
21.02.2026 7:20, Rafał Chabasiński
21.02.2026 6:45, Marcin Szermański
20.02.2026 18:41, Mariusz Lewandowski

Zombie w reklamie klocków LEGO przeraziło dzieci? Komisja zbadała sprawę i wydała jednoznaczny werdykt
20.02.2026 16:23, Mariusz Lewandowski
20.02.2026 15:41, Miłosz Magrzyk
20.02.2026 14:58, Joanna Świba
20.02.2026 14:10, Mateusz Krakowski
20.02.2026 13:32, Marek Śmigielski
20.02.2026 12:47, Marcin Szermański
20.02.2026 12:06, Edyta Wara-Wąsowska
20.02.2026 11:54, Mateusz Krakowski
20.02.2026 11:29, Joanna Świba
20.02.2026 10:53, Edyta Wara-Wąsowska























