1. Home -
  2. Codzienne -
  3. Powrót nauczania zdalnego? Resort edukacji pracuje nad nowymi wytycznymi

Powrót nauczania zdalnego? Resort edukacji pracuje nad nowymi wytycznymi

Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad wprowadzeniem nowych wytycznych dotyczących organizacji nauki w szkołach podczas upałów. Nowe przepisy miałyby pozwolić na skracanie, odwoływanie, lub na prowadzenie lekcji w trybie zdalnym w przypadku najostrzejszych upałów.

Jakub Bilski03.09.2024 16:58
Codzienne

Skoro może być za zimno, to może być za ciepło

Wiele osób nie wie, ale w prawie oświatowym zawarta jest informacja, że w przypadku spadku temperatury poniżej 18 stopni Celsjusza w sali lekcyjnej, dyrektor placówki ma prawo do odwołania zajęć. Czy jest to zawsze respektowane? Śmiem wątpić. Nie zdziwiłbym się, jeśli znakomita część kadry nauczycielskiej nie wiedziałaby nawet o istnieniu takich przepisów.

W ostatnich latach jesteśmy świadkami, gdy prowadzenie i uczestniczenie w lekcjach w maju, czerwcu, wrześniu, czy nawet październiku bywało uciążliwe z powodu wysokich temperatur. Tym bardziej bardzo dobrym ruchem ze strony ministerstwa będzie wzięcie pod uwagi przypadku, gdy temperatura jest zbyt wysoka. Minister Barbara Nowacka również zauważa ten problem:

Nie w tym roku

Zgodnie z informacjami podanymi przez Radio ZET, wytyczne miałyby mieć zastosowanie w sytuacji, gdy temperatura przekracza 35 stopni Celsjusza. Słusznie. Mało kto jest zdolny do wydajnej pracy i nauki kilka godzin dziennie przy takich warunkach. Lekcje miałyby być przy takich ekstremalnych warunkach skracane, odwoływane, albo prowadzone w trybie zdalnym. Nawiasem mówiąc, istnienie infrastruktury do nauczania zdalnego oraz szeroka cyfryzacja polskiej edukacji, to jedna z pozytywnych pozostałości pandemicznych.

Nie jest to jednak pierwszy raz, gdy resort edukacji wychodzi naprzeciw upałom. W 2019 roku w jednej z rekomendacji mogliśmy przeczytać:

Niestety nic nie wskazuje na to, że przepisy wejdą w życie jeszcze w tym roku. Szkoda – początek września jest wyjątkowo gorący i nie sprzyja prowadzeniu lekcji, a co dopiero „wdrożeniu” się po wakacjach w szkolny, codzienny rytm. Wytyczne mają być gotowe dopiero na wiosnę przyszłego roku.

Wiele zależy także od Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które pracuje nad ogólnymi przepisami, które miałyby obowiązywać w przypadku upałów. Resort edukacji chciałby na ich podstawie dostosować je pod polski system oświaty.

Brak logiki, a potrzeba działania tu i teraz

Tym bardziej w tym wszystkim dziwi wydłużenie roku szkolnego – ten, który rozpoczął się wczoraj, potrwa aż do 27 czerwca. Dobrze wiemy jakich temperatur możemy spodziewać się już w maju, a co dopiero w czerwcu. Wytyczne ministerstwa to jednak nie wszystko. W wielu szkołach nadal oczywistym wyposażeniem nie są wiatraki, wentylatory, o klimatyzacji nawet nie wspominając. Czy resortu oświaty naprawdę nie stać, by zagwarantować każdej szkole wymaganą liczbę takich urządzeń? To jest rozwiązanie, które może pomóc przynajmniej trochę, ale tu i teraz.

Problem leży nie tylko w braku wyposażenia, ale w samej organizacji roku szkolnego – mam nadzieję, że w następnych latach ktoś pójdzie po rozum do głowy, i zamiast wydłużać rok szkolny, będzie go skracać. Dni upalnych w ciągu kolejnych lat jest coraz więcej.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi