1. Home -
  2. Prawo -
  3. Będziesz utrzymywać leniwą żonę albo wygodnickiego męża. Chyba że uratuje cię sąd

Będziesz utrzymywać leniwą żonę albo wygodnickiego męża. Chyba że uratuje cię sąd

Poranek zaczyna się jak w zegarku – budzik dzwoni o szóstej, szybki prysznic, kawa zalana wrzątkiem w biegu i uniform, który zdaje się wrastać w ciało. Po siódmej wsiadasz do samochodu, przeklinasz korki, a po kilku godzinach wracasz z pracy i w drodze powrotnej myślisz o tym, co czeka cię w domu. Coraz częściej czujesz się jak ktoś tylko opłacający rachunki, gotujący i sprzątający przy kompletnym braku zaangażowania drugiej strony. Nie jest to odosobniona sytuacja – w Polsce wiele osób utrzymuje męża lub żonę i zamyka się w frustrującym poczuciu obojętności.

Miłosz Magrzyk06.03.2026 12:52
Prawo

W polskim prawie małżeństwo opiera się na zasadzie wspólnego zaspokajania potrzeb rodziny i ani mąż, ani żona nie mogą wykręcić się od obowiązku prozaicznym znudzeniem się utrzymywania partnera lub partnerki. Jest jednak jedna furtka, która pozwoli skończyć z wykorzystywaniem przez swoją drugą połówkę.

Żona nie powinna żyć w ubóstwie przy wysokich zarobkach męża – i odwrotnie

Kodeks rodzinny i opiekuńczy jasno określa prawa i obowiązki małżonków. Zgodnie z art. 27 każdy z małżonków ma obowiązek wspólnego zaspokajania potrzeb rodziny – mieszkania, wyżywienia, dostępu do rozrywki itp. – według swoich możliwości. Jeśli jeden zarabia więcej, ma obowiązek przyczyniać się do utrzymania słabiej zarabiającego, tak aby oboje mogli żyć na podobnym poziomie. Ta zasada odnosi się również do dzieci. Powinny mieć one zapewniony poziom życia podobny do poziomu życia swoich rodziców, przy czym chodzi o usprawiedliwione potrzeby potomstwa, a nie potrzeby będące przejawem zbytku.

Co ważne, wkład w rodzinę nie ogranicza się do pieniędzy. Praca w domu i osobiste starania o wychowanie dzieci są traktowane jako forma udziału w utrzymaniu rodziny. Na tym polu często pojawia się zgrzyt. Wszak łatwo ocenić wartość wynagrodzenia z pracy zawodowej, natomiast znacznie trudniej zmierzyć wkład w opiekę nad synem czy córką. Alimenty na żonę to nie tylko temat porozwodowy – zgodnie z przepisami małżonkowie mają obowiązek wspierać siebie nawzajem przez cały czas trwania związku.

Małżonka niedokładającego się do utrzymania rodziny można pozwać

Problem pojawia się, gdy wsparcie przez lata jest jednostronne, a druga strona nie angażuje się w obowiązki domowe ani nie szuka własnych źródeł utrzymania. Jeśli jeden z małżonków nie uczestniczy w kosztach utrzymania domu lub dzieci, drugi może wystąpić do sądu z roszczeniem o przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny.

Pozew składa się do sądu, wskazując w nim żądanie określonego udziału drugiego małżonka w kosztach utrzymania rodziny oraz uzasadniając, dlaczego jest to konieczne. Należy udokumentować sytuację finansową i rodzinną oraz przedstawić dowody, np. rachunki za utrzymanie domu, wydatki na transport czy koszty związane z wychowaniem dzieci, w tym opłaty za opiekę medyczną. Sąd po analizie materiału ma prawo w uzasadnionym przypadku zobowiązać żonę lub męża do regularnego przekazywania określonej sumy na potrzeby rodziny. Orzekanie o winie ma kluczowe znaczenie finansowe – to od tego zależy, czy i jak długo będą trwały alimenty po rozwodzie.

Jeśli żadna próba łagodnego rozwiązania sytuacji nie pomaga, a my mamy dość rodzinnego klinczu, pozostaje sprawa rozwodowa. Intercyza nie chroni przed alimentami na małżonka – rozdzielność majątkowa nie wpływa na obowiązek alimentacyjny po rozwodzie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi