- Home -
- Codzienne -
- Każdy z nas codziennie wrzuca treści na media społecznościowe, ale nie każdy wie, co to tak naprawdę oznacza
Każdy z nas codziennie wrzuca treści na media społecznościowe, ale nie każdy wie, co to tak naprawdę oznacza
Na profilach w mediach społecznościowych wielu z nas udostępnia ciekawe zdjęcia czy zabawne grafiki, niewiele myśląc o ich źródle. W internecie często łamane jest więc prawo autorskie, nawet jeśli w wielu przypadkach nieświadomie.

Najważniejsze informacje znajdują się w regulaminie serwisu
Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych prawo do danego dzieła przysługuje twórcy. Dziełem jest natomiast każda forma indywidualnej działalności twórczej, w tym zdjęcie czy grafika. Choć mówi się, że co raz trafi do internetu, zostanie w nim na zawsze, sam fakt zamieszczenia w mediach społecznościowych danej treści, nie oznacza automatycznie udzielenia licencji na korzystanie z niej pozostałym odbiorcom.
Rozpowszechnianie na większą skalę zdjęć, obrazków czy filmów bez posiadania do nich autorskich praw majątkowych czy licencji albo zgody osobistej autora jest działaniem nielegalnym. Aby wiedzieć, czym można dzielić się w danym serwisie i jak regulowane jest prawo autorskie w social mediach, warto zapoznać się z regulaminem portalu. Właśnie tam znajdują się informacje dotyczące upubliczniania dzieł twórców.
Zapoznałem się z regulaminem – oświadczamy, zakładając konto na Facebooku czy Instagramie. Większość osób tak naprawdę nie ma jednak pojęcia, co znajduje się w zawartych tam postanowieniach.
Prawo autorskie w social mediach - Facebook
Zgodnie z regulaminem użytkownik Facebooka posiada prawa własności intelektualnej do wszystkich treści, które tworzy lub udostępnia za pomocą serwisu. Udostępniając, publikując lub przesyłając treści objęte prawem własności intelektualnej użytkownik udziela jednak bezpłatnej i niewyłącznej licencji serwisowi. Tym samym wyraża chociażby zgodę na udostępnianie treści innym użytkownikom czy dostawcom usług obsługujących serwis. Licencja udzielana jest jednak samemu serwisowi, a nie innym użytkownikom. Treści zamieszczane przez innych właścicieli kont na Facebooku można więc co najwyżej wykorzystywać w ramach samej aplikacji - na przykład udostępniając czyjąś treść na swojej tablicy.
Udzielona licencja może wygasnąć w momencie usunięcia przez użytkownika treści z serwisu. Mogą one jednak wciąż pozostać w systemie na przykład, gdy zostały już wykorzystane przez inne osoby. W takim wypadku licencja – mimo wykasowania konta, konkretnego wpisu albo zdjęcia – nie wygaśnie i będzie obowiązywała do momentu całkowitego usunięcia treści z serwisu.
Prawo autorskie w social mediach - Instagram
Rzeczy publikowane na Instagramie nie mogą naruszać praw innych osób, w tym praw własności intelektualnej. Pewność, że takie naruszenia nie mają miejsca można mieć przede wszystkim wtedy, gdy zamieszcza się tam rzeczy stworzone wyłącznie przez siebie. Warto przy tym pamiętać, że zdjęcia z ustawieniami publicznymi będą praktycznie poza kontrolą użytkownika – mogą zostać wykorzystane przez osoby trzecie.
Udostępnianie treści należących do innych osób wymaga natomiast uzyskania odpowiedniego zezwolenia (np. licencji albo zgody autora). Możliwe jest także korzystanie z instytucji dozwolonego użytku. Warto przy tym pamiętać, że samo zamieszczenie informacji o właścicielu praw autorskich do danej treści albo udostępnienie treści znalezionych w internecie czy już publikowanych przez inne osoby wcale nie będzie powodowało, że do naruszeń praw autorskich nie dojdzie.
Publikując treści na Instagramie, udzielamy licencji serwisowi
O ile Instagram nie rości sobie praw własności do treści publikowanych w serwisie czy za jego pośrednictwem, podobnie jak Facebook uzyskuje licencję na korzystanie z nich. Oznacza to, że udostępnianie, publikacja czy wysyłanie treści w serwisie jest równoznaczne z przyznaniem Instagramowi niewyłącznej, bezpłatnej i zbywalnej licencji. Serwis może więc udzielić dalszych licencji, wykorzystywać, dystrybuować, modyfikować, kopiować czy publicznie odtwarzać zamieszczone w nim materiały.
I w tym przypadku użytkownik ma prawo w dowolnym momencie zrezygnować z udzielania licencji. Może to zrobić poprzez usunięcie zamieszczonych treści lub nawet całego konta. Znów jednak nie sprawi to automatycznie, że dane treści przestaną się pojawiać, jeśli zostały wcześniej udostępnione innym osobom.
Jak publikować, by nie naruszać prawa autorskiego w mediach społecznościowych?
Nieznajomość regulaminów mediów społecznościowych nie jest usprawiedliwieniem dla naruszenia praw autorskich. Warto więc być świadomym zasad obowiązujących przy korzystaniu z danego serwisu. Jak to już zostało wspomniane, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest udostępnianie treści stworzonych samodzielnie.
Drugą możliwością jest także poproszenie autora o zgodę na publikacje danego zdjęcia, filmu czy innego dzieła w serwisie. Jeśli chcemy urozmaicić swój post, ale nie posiadamy własnych, estetycznych zdjęć, możemy skorzystać także z materiałów oferowanych w ramach licencji Creative Commons Zero lub z treści należących do domeny publicznej.
Udostępniać treści można też w ramach instytucji dozwolonego użytku, na przykład na zasadzie prawa cytatu czy w celach edukacyjnych.

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański

35-latek twierdzi, że przeszkolił z flippingu 200 tys. osób. Policzyliśmy — matematyka tego nie potwierdza
21.03.2026 7:52, Aleksandra Smusz
21.03.2026 6:45, Rafał Chabasiński
20.03.2026 19:36, Marcin Szermański
Bank Millennium daje ludziom nawet 4200 złotych, ale tylko jeśli masz lub otworzysz działalność gospodarczą
20.03.2026 16:50, Filip Dąbrowski

Kierowcy ciężarówek doprowadzą do tragedii. Przez nich ludzie nie mogą bezpiecznie wyjechać z posesji
20.03.2026 16:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 14:11, Piotr Janus
20.03.2026 13:35, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 13:29, Marcin Szermański
20.03.2026 10:30, Aleksandra Smusz
20.03.2026 9:08, Aleksandra Smusz
20.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk























