- Home -
- prawo-karne -
- Przejrzałam lektury szkolne - nie ma w nich miejscach na prawo. O zbrodni i karze młodzi pierwszy raz słyszą dopiero w liceum
Przejrzałam lektury szkolne - nie ma w nich miejscach na prawo. O zbrodni i karze młodzi pierwszy raz słyszą dopiero w liceum
Prawo w lekturach? Wolne sobie. Nie ma wśród książek w podstawówce prawie żadnej takiej, która porządnie uczy o konsekwencjach popełniania złych czynów. Zwykle bohaterowie łamią zasady i uciekają z uśmiechem na twarzy. Co jest, oczywiście, ciekawe, ale w ogólnym rozrachunku nie uczy niczego.

Nasi czytelnicy co prawda pamiętają takie lektury, których treść była dydaktyczna i przekazywała coś więcej niż "bohater miał wspaniałe przygody i wszystko dobrze się skończyło". Dzieci obecnie nie mają jednak tej wygody w szkole, gdyż książki czytają czasem przygodowe, czasem lekko filozoficzne, ale w żadnym wypadku nie takie, które uczą ich o konsekwencji czynów oraz o tym, że nie ma zbrodni bez kary.
Oczywiście szkoła przygotowuje dzieci do tego, że mają postępować zgodnie z prawem i w duchu patriotyzmu, zachowywać się przyzwoicie i kształtuje obywatelską postawę. Problem w tym, że nie na języku polskim, gdzie dostają lektury oddziałujące na wyobraźnię.
Przed reformą był jeszcze "Pinokio". "Pinokio" pod tym względem był lekturą wybitną, uczył o konsekwencjach złodziejstwa ("głód nie usprawiedliwia kradzieży"), złego zachowania, wykolejenia społecznego. Uczył o konsekwencjach. Teraz, dopiero w siódmej klasie, pojawia się "Balladyna". I to w zasadzie tyle.
Prawo w lekturach
Przyjrzyjmy się lekturom obowiązkowym. "Akademia Pana Kleksa" - świetna opowieść o wyobraźni, baśniach, o uczuciach, doskonała powieść przygodowa. "Opowieści z Narnii" - biblijne nawiązania, piękna fantastyka, dużo nawiązań do baśni, opowieść o rodzinie i poświęceniu. "Ania z Zielonego Wzgórza" - opowieść o wyobraźni, o tym, jak uczuciowa sierota zmieniła postrzeganie świata wśród cyników i zgorzkniałych, starszych ludzi. "Chłopcy z Placu Broni" - historia o tym, że czasami warto poświęcić życie dla wyższych wartości, opowieść o prawdziwej przyjaźni, jedyny kontakt z literaturą węgierską, jedyna tak głęboka i wzruszająca opowieść.
Są świetne. Problem w tym, że nie ma żadnej, która uczy o czynach i ich konsekwencjach. Mamy "Przygody Tomka Sawyera", gdzie, tak się składa, mamy bez przerwy unikanie konsekwencji czynów, bo zawadiaka Tomek zawsze wywinie się karze (za co go uwielbiamy).
W siódmej klasie pojawia się wzmiankowana już "Balladyna", a później czekamy aż do szkoły średniej, gdzie wreszcie otrzymujemy lektury na tym poziomie. I to jest niewłaściwe.
Nie ma zbrodni bez kary
Piszę o tym dlatego, że moja mama - polonistka - zadała uczniom pracę o tytule "nie ma zbrodni bez kary" i poza Balladyną nieszczególnie wiedzieli, do czego się odnieść. Ktoś wspomniał o Adamie i Ewie, to w zasadzie tyle.
Mamy co prawda mit o Syzyfie, ale w szkołach często jest pomijany. Podobnie jest z baśniami, które poznajemy w dzieciństwie, ale o których szybko zapominamy. Z przytoczonych lektur niewiele zaś można wynieść, jeśli o zbrodnię i karę chodzi. Tylko ten nieszczęsny "Pinokio", który mógł zostać w kanonie lektur i mógł przemawiać do dzieci za pomocą pięknych i przekonujących obrazów tego, do czego prowadzi nieposłuszeństwo wobec słusznych zasad.
To całkiem zrozumiałe, że dzieci do pewnego wieku nie dostają do rozstrzygnięcia trudnych zagadnień filozoficznych w rodzaju: czy jest taka zbrodnia, która mogłaby uniknąć kary? Czy zawsze na zło odpowiada się złem? Czy istnieje większe dobro? Oczywiście, że nie. Mimo to, od początku uczą się o dobru i złu w nieco abstrakcyjnych kategoriach (na religii), za to niewiele biorą z literatury. A powinni, bo to właśnie ona, zwłaszcza w najmłodszych latach, drukuje się głęboko w ludzkiej świadomości.
zobacz więcej:
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański

35-latek twierdzi, że przeszkolił z flippingu 200 tys. osób. Policzyliśmy — matematyka tego nie potwierdza
21.03.2026 7:52, Aleksandra Smusz
21.03.2026 6:45, Rafał Chabasiński
20.03.2026 19:36, Marcin Szermański
Bank Millennium daje ludziom nawet 4200 złotych, ale tylko jeśli masz lub otworzysz działalność gospodarczą
20.03.2026 16:50, Filip Dąbrowski

Kierowcy ciężarówek doprowadzą do tragedii. Przez nich ludzie nie mogą bezpiecznie wyjechać z posesji
20.03.2026 16:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 14:11, Piotr Janus
20.03.2026 13:35, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 13:29, Marcin Szermański
20.03.2026 10:30, Aleksandra Smusz
20.03.2026 9:08, Aleksandra Smusz
20.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 8:09, Marcin Szermański
20.03.2026 6:33, Mateusz Krakowski
19.03.2026 16:10, Rafał Chabasiński
19.03.2026 15:14, Aleksandra Smusz
19.03.2026 14:12, Marcin Szermański
19.03.2026 13:09, Mateusz Krakowski
19.03.2026 12:33, Aleksandra Smusz
19.03.2026 11:22, Rafał Chabasiński
19.03.2026 10:47, Marcin Szermański

























