1. Home -
  2. Praca -
  3. Nie spodziewaj się premii za listopad. Pracodawca zabierze ją dla twojego dobra

Nie spodziewaj się premii za listopad. Pracodawca zabierze ją dla twojego dobra

Im bliżej końca roku, tym bardziej w firmach rozkręca się podobny rytuał: pracownicy liczą na premię, a pracodawcy zastanawiają się, jak zgrabnie wytłumaczyć jej brak. Niektórzy szefowie z zapałem przypominają sobie o uznaniowym charakterze nagród i w listopadzie nagle widzą „pogorszenie wyników”, „brak inicjatywy” czy „niewystarczającą dyspozycyjność”.

Miłosz Magrzyk19.11.2025 11:57
Praca

Firmy bywają naprawdę bardzo kreatywne byle tylko zrobić miejsce w budżecie na grudniowe paczki, które tak naprawdę finansowane są z niewypłaconych wcześniej dodatków. Można prześmiewczo powiedzieć, że w sierpniu, październiku, listopadzie i innych miesiącach, oprócz grudnia, nieuczciwi szefowie zabierają pracownikom premie lub nagrody dla ich dobra, bo nie chcą, żeby zostali z brakiem prezentu pod choinkę.

Grudniowa hojność w postaci bonów i paczek to często jedynie sprytna sztuczka marketingowa

Bonusy świąteczne oprócz formy finansowej przybierają postać bonów, kart, paczek czy koszy prezentowych. Tradycyjnie korzystają z nich pracownicy tzw. budżetówki, ale zwyczaj ten coraz szerzej przenosi się również do sektora prywatnego.

Nie zmienia to faktu, że wielu pracowników nadal czuje, że grudniowa „wdzięczność” pracodawcy to efekt nie tyle dobroci serca i szczerej hojności pracodawcy chcącego docenić trud ludzi pracujących na sukces firmy, co oszczędności poczynionych na przestrzeni wcześniejszych miesięcy.

Nagroda zależy tylko od humoru szefa

Z prawnego punktu widzenia kluczowe jest rozróżnienie między premią a nagrodą. Premia podobnie jak nagroda ma charakter motywacyjny. Jednak w przeciwieństwie do nagrody  premia nie jest bezpośrednio opisana w Kodeksie pracy – jej zasady mogą wynikać z układu zbiorowego, regulaminu wynagradzania albo z umowy o pracę. Stanowi dodatkowy, nieobowiązkowy element wynagrodzenia i to pracodawca decyduje, czy wprowadzi system premiowy w firmie.

Co do zasady pracodawca ma szeroką swobodę w ustalaniu warunków uzyskania premii, o ile nie naruszają one przepisów. Może dowolnie określić liczbę i rodzaj kryteriów, może też wymienić okoliczności, które odbierają premię lub ją obniżają. Zdarza się, że podstępni szefowie stosują niejednoznaczne zapisy, które ułatwiają im doszukiwanie się powodów niewypłacenia premii, mimo wydawałoby się wzorowej postawy pracownika.

Przyjmuje się, że w odróżnieniu od premii nagroda ma charakter czysto subiektywny. W jej przypadku nie ma zasad. Po prostu pracodawca nagradza tego, którego chce, i kiedy chce – tyle.

Pracownik nie ma prawie nic do powiedzenia

Ani nagrody, ani premie na święta nie są obowiązkowe. Przez taki wybieg pracownicy mają związane ręce. Nie mogą bowiem wymusić na pracodawcy ich wypłaty (chyba że spełnili warunki otrzymania premii, określone w regulaminie). Wręcz powinni się cieszyć, gdy przełożony będzie miał wobec nich gest.

Transferowanie pracowników do kategorii uznaniowych, więc sprecyzowanych, powoduje, że przez niemal cały rok bonusy znikają pod byle pretekstem, a tylko część zaoszczędzonych środków wraca jako świąteczny bon czy paczka. Formalnie wszystko jest zgodne z prawem, ale w praktyce podwładni dostają znacznie mniej, niż mogliby otrzymać, gdyby firma była wobec nich naprawdę uczciwa.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi