Prezes zondacrypto tłumaczy się na żywo: „To atak, a nie bankructwo"
Największa polska giełda kryptowalut znalazła się w centrum burzy. Użytkownicy Zondacrypto od tygodni zgłaszają problemy z wypłatami środków, analiza danych on-chain sugeruje dramatyczny spadek rezerw bitcoinowych, a prezes Przemysław Kral w rozmowie z Pawłem Orlikowskim z naTemat zapewnia, że firma nie bankrutuje i że wszystko to efekt awarii technicznej połączonej z celowym atakiem medialnym. Kto ma rację – zaniepokojeni klienci czy szef giełdy?

99,7 proc. bitcoinów mniej na portfelach Zondacrypto
Zapalnikiem obecnego kryzysu stała się analiza firmy Recoveris, opublikowana przez money.pl i Wirtualną Polskę. Wynika z niej, że średni miesięczny stan bitcoinów na znanych portfelach giełdy spadł z około 55,7 BTC w sierpniu 2024 r. do zaledwie 0,18 BTC w marcu 2026 r. Na 1 kwietnia 2026 r. saldo wynosiło 0,086 BTC – równowartość około 21 tys. zł. Dla giełdy deklarującej obsługę ponad miliona klientów to liczba, która budzi uzasadniony niepokój.
Początkowo problemy dotyczyły wyłącznie wypłat bitcoinów – inne kryptowaluty, takie jak XRP czy Ethereum, były realizowane na bieżąco. Jednak 6 kwietnia sytuacja się pogorszyła i użytkownicy zaczęli zgłaszać trudności także przy wypłatach Ethereum. Jednocześnie z giełdy na konkurencyjną platformę Kraken przetransferowano aktywa o wartości ponad 76 mln zł w ramach 511 przelewów dokonanych między grudniem 2025 a kwietniem 2026 r.
Prezes Kral: „Absolutnie nie bankrutujemy"
W obszernym wywiadzie z Pawłem Orlikowskim na kanale naTemat, Przemysław Kral kategorycznie odrzucił doniesienia o problemach z płynnością. Jak tłumaczył, analiza Recoveris została przeprowadzona wyłącznie na tzw. hot wallecie, czyli portfelu służącym do bieżących wypłat, a nie na portfelach typu cold wallet, które są odłączone od internetu i przechowują główne rezerwy giełdy.
„To jest tak, jakby pójść do banku i audytować tylko konto, które służy do danych przelewów SWIFT. Tam też nie ma pieniędzy – one się pojawiają, kiedy ma wyjść przelew" – porównywał Kral. Prezes zadeklarował, że saldo bitcoinowego portfela na 1 kwietnia wynosiło ponad 4,5 tys. BTC, nie przedstawił jednak publicznie dowodów potwierdzających tę deklarację.
Awaria techniczna jako przyczyna opóźnień
Kral przyznał, że wypłaty są opóźnione, ale wyjaśnił to awarią systemu automatycznych transferów. „Musimy manualnie wykonywać transfery krypto, co przedłuża ich wykonanie" – mówił. Zapewnił, że zespół pracuje nad naprawą i że w ciągu kilku dni problem powinien zostać rozwiązany.
Na pytanie o redukcję zatrudnienia – według doniesień medialnych sięgającą 35 proc. zespołu – prezes odpowiedział, że zwolnienia to standardowa optymalizacja związana z przechodzeniem na rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. „W sektorze IT zwolnienia nawet sięgają 70–75 proc. Wiele firm przechodzi na współpracę z AI" – argumentował. Paradoksem jest jednak to, że giełda, która chwali się modernizacją procesów, jednocześnie nie radzi sobie z automatyzacją tak podstawowej operacji jak wypłaty dla klientów.
Wymiar polityczny: MiCA, weto i zarzuty o lobbing
Sprawa Zondacrypto nabrała dodatkowego wymiaru politycznego w kontekście dwukrotnego zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy implementującej rozporządzenie MiCA do polskiego porządku prawnego. Unijne regulacje miały uporządkować rynek kryptowalut i wzmocnić nadzór KNF nad giełdami cyfrowymi. Prezydenckie prawo weta sprawiło, że Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów UE bez pełnej implementacji tych przepisów.
W mediach pojawiły się w mojej ocenie niezbyt sensowne (to się po prostu słabo dodawało, a całość faktycznie wyglądała jak element jakiejś politycznej gry) sugestie, że Kral lobbował u Nawrockiego za zawetowaniem ustawy. Prezes stanowczo temu zaprzeczył. „Dla nas ta ustawa de facto nie ma żadnego znaczenia dla naszej firmy" – stwierdził w rozmowie z Orlikowskim. Rzeczywiście, Zondacrypto działa z licencją estońską i formalnie nie podlega polskiemu nadzorowi finansowemu, co zresztą potwierdził rzecznik KNF, wskazując na brak właściwości urzędu w tej sprawie.
Politycy koalicji rządzącej szybko wykorzystali sytuację. Minister finansów Andrzej Domański przypomniał o dwukrotnym wecie, sugerując związek między brakiem regulacji a problemami giełdy. Z kolei Sławomir Mentzen z Konfederacji przekonywał, że nawet gdyby ustawa weszła w życie, to przewidziany w niej okres przejściowy trwałby do końca czerwca 2026 r. – a więc sytuacja Zondacrypto byłaby identyczna.
Co wiemy, a czego nie wiemy o kondycji giełdy
Obecna sytuacja rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Z jednej strony wypłaty – choć z opóźnieniami – są realizowane, co potwierdzają niektórzy użytkownicy na forach i w mediach społecznościowych. Z drugiej strony spadek kursu bitcoina i Ethereum w ostatnich miesiącach mógł negatywnie wpłynąć na kondycję finansową giełdy, która prowadzi również działalność market-makingową.
Kral w wywiadzie podał dane dotyczące wolumenu wpłat i wypłat: w 2025 r. wpłaty na giełdę wyniosły 1,126 mld euro, a wypłaty 1,056 mld euro. W 2026 r. proporcje się odwróciły – wpłaty to 110 mln euro, a wypłaty 115 mln euro. Bilans wciąż jest dodatni łącznie, ale trend odwrócenia przepływów jest wyraźny.
Giełda zapowiedziała również kroki prawne przeciwko Gazecie Wyborczej i Wirtualnej Polsce, zarzucając obu redakcjom publikowanie nieprawdziwych informacji. Prezes oskarżył dziennikarza Szymona Jadczaka o „obsesyjne" zachowanie i nienawiść wobec firmy. Zapowiedzi pozwów mogą być odebrane dwojako – jako obrona przed faktycznie krzywdzącymi publikacjami lub jako próba zastraszenia mediów.
Klienci między strachem a nadzieją
Dla zwykłych użytkowników giełdy sytuacja jest nerwowa. Wielu z nich zdeponowało na Zondacrypto swoje oszczędności i teraz z niepokojem czeka na możliwość ich odzyskania. Na Trustpilocie w ciągu ostatniego miesiąca pojawiło się kilkadziesiąt negatywnych recenzji opisujących wielodniowe oczekiwanie na wypłatę. Część klientów zauważa niepokojący wzorzec – małe kwoty są przetwarzane relatywnie szybko, natomiast większe wypłaty utykają na czas nieokreślony.
Warto przy tym pamiętać, że nawet najbardziej stabilne giełdy kryptowalutowe mogą nie wytrzymać tzw. bank runu, czyli masowej wypłaty środków w krótkim czasie. Historia rynku krypto zna takie przypadki – upadek giełdy FTX w 2022 r. zaczął się od podobnego scenariusza. Wielu obserwatorów zastanawia się, jaka będzie przyszłość kryptowalut i ich największych platform w świetle tego typu kryzysów. Osoby, które zarobiły na kryptowalutach i chcą zabezpieczyć swoje środki, powinny pamiętać o obowiązku podatkowym – kluczowe jest, aby wiedzieć, jak rozliczyć kryptowaluty w przypadku ich sprzedaży.
Najbliższe dni zdecydują o losie Zondacrypto
Prezes Kral obiecał, że problemy techniczne zostaną rozwiązane w ciągu kilku dni, a wszyscy klienci otrzymają swoje środki. „Sądzę, że za niedługo będziemy już w innej sytuacji, dużo bardziej pozytywnej" – mówił. Jeśli ta obietnica się spełni, kryzys wizerunkowy giełdy może zostać opanowany. Jeśli jednak opóźnienia będą się nawarstwiać, a giełda nadal nie przedstawi twardych dowodów na posiadanie deklarowanych rezerw – sytuacja może wymknąć się spod kontroli.
Sprawa zondacrypto to ostrzeżenie dla każdego, kto inwestuje w kryptowaluty. Nawet największe i pozornie najbardziej wiarygodne platformy nie dają stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa środków. To lekcja, która – niezależnie od ostatecznego rozstrzygnięcia – powinna skłonić zarówno regulatorów, jak i inwestorów do głębszej refleksji nad tym, jak może wyglądać ewentualny koniec kryptowalut w ich dotychczasowej, słabo uregulowanej formie.
zobacz więcej:
07.04.2026 21:19, Filip Dąbrowski
07.04.2026 16:02, Piotr Janus
07.04.2026 15:15, Marcin Szermański
07.04.2026 14:31, Mateusz Krakowski

Ten przepis zaskakuje nawet doświadczonych kierowców. Dziecko na rowerze ma więcej praw, niż myślisz
07.04.2026 13:40, Marcin Szermański
07.04.2026 12:01, Edyta Wara-Wąsowska
07.04.2026 11:24, Mateusz Krakowski
07.04.2026 10:48, Miłosz Magrzyk
07.04.2026 9:54, Mateusz Krakowski
07.04.2026 9:08, Edyta Wara-Wąsowska
07.04.2026 8:32, Piotr Janus
07.04.2026 7:40, Miłosz Magrzyk

Adam Glapiński przejdzie do historii jako ten, który zostawił Polskę złotą. I to jest konsensus poza politycznym sporem
06.04.2026 17:13, Jakub Kralka
06.04.2026 15:34, Jerzy Wilczek
06.04.2026 14:25, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 13:25, Jerzy Wilczek

Setki tysięcy Polaków czekały na tę zmianę latami. Sprzedaż odziedziczonej nieruchomości wreszcie bez zbędnej papierologii
06.04.2026 13:19, Jerzy Wilczek
06.04.2026 12:17, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 11:19, Jerzy Wilczek
06.04.2026 10:14, Jerzy Wilczek
06.04.2026 9:11, Jerzy Wilczek
06.04.2026 8:24, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 7:16, Mariusz Lewandowski
06.04.2026 6:11, Jerzy Wilczek
06.04.2026 5:48, Jerzy Wilczek
05.04.2026 12:22, Piotr Janus


























