Ikea namawia ludzi do sikania na swoje ulotki. I to nawet nie jest clickbait

Zagranica Zakupy Zdrowie 12.01.2018
Ikea namawia ludzi do sikania na swoje ulotki. I to nawet nie jest clickbait

Udostępnij

Tomasz Laba

„Olej tę reklamę. Może właśnie to zmieni Twoje życie?” Nie, nie chodzi o ignorowanie wysiłku marketingowców. To hasło należy rozumieć dosłownie. Ikea stworzyła specjalną ulotkę, która działa niczym test ciążowy. Pozytywny wynik gwarantuję zniżkę na łóżeczko dla dziecka w sklepach tej sieci.

Ikea, jak przystało na firmę ze Skandynawii, w swoim modelu biznesowym mocno akcentuje kwestie społeczne i równościowe. Takie podejście łączy się z niezwykłą kreatywnością, jaką wykazują osoby odpowiedzialne za marketing Szwedów. Nie dalej jak rok  temu Ikea zachwyciła świat reklamą, której motywem przewodnim była historia rodziny po rozwodzie. Ta sama agencja jest odpowiedzialna za reklamę z ulotką dla ciężarnych. Tym razem nie chodzi o spot filmowy, a o ulotkę, która działa tak samo, jak test ciążowy.

Reklama Ikea ponownie zadziwia świat nowatorskim, a jednocześnie ryzykownym pomysłem

reklama ikea
źródło: adweek.com

Sama ulotka zawiera zdjęcie łóżeczka, która jest objęta promocją. Pod spodem jest przyklejony pasek z testem, na którym wystarczy umieścić zaledwie kroplę moczu. W miejscu, w którym zazwyczaj pojawiają się dwie kreski, tym razem pojawia się informacja o rabacie. Ten wynosi 50%, a w budżecie przyszłego rodzica każda złotówka ma znaczenie. Nie wiadomo, czy zniżka obowiązuje także w sklepie internetowym Ikea. Takie rozwiązanie sprawia również, że trudno wyłudzić zniżkę przychodząc, na przykład, z pozytywnym testem koleżanki. Nie wiedzieć czemu uwagę na ten fakt zwróciły jedynie polskie portale, które opisywały kampanię.

Reklama jest zamieszczona do szwedzkiego magazynu Amelia. To jeden z największych i najbardziej wpływowych magazynów dla kobiet w całym kraju. Poprzednia kampania przygotowana przez agencję Åkestam Holst odbiła się szerokim echem niemal na całym świecie, zdobywając mnóstwo nagród branżowych. Nowa reklama, podobnie jak poprzednia, przełamuje jakieś tabu. Robi to jednak w bardzo dobrym i zabawnym stylu. Już została okrzyknięta „najlepszą reklamą wykorzystującą ten motyw od 2001 roku, gdy Animal Planet umieściło nasączone zapachem moczu ulotki na słupach lamp”. Tamta reklama miała zwracać uwagę właścicieli tych zwierząt i zapraszała ich na lokalną wystawę psów.