- Bezprawnik -
- Transport -
- Bilety lotnicze nawet o 20 proc. droższe w 2027 r. Szef Ryanaira wskazuje winnych
Bilety lotnicze nawet o 20 proc. droższe w 2027 r. Szef Ryanaira wskazuje winnych
Wojna USA i Izraela z Iranem powoduje zawirowania nie tylko na rynku paliw, ale także dotyka bezpośrednio wielu branż transportowych, w tym lotniczej. Prezes Ryanaira ostrzega przed największym wzrostem cen biletów w historii Europy. Według niego ceny biletów lotniczych w Europie mogą wzrosnąć nawet o 20 proc. w 2027 roku. Jednak jakie są prawdziwe powody takiego stanu rzeczy?
CEO Ryanaira wyjaśnił powody kryzysu w wywiadzie dla Euronews. Oberwało się UE i Ursuli von der Leyen
Informacja o tym, że w Europie bilety lotnicze będą droższe – i to w tempie, jakiego jeszcze nie widzieliśmy – obiegła media w ostatnich godzinach.
Prezes Ryanaira Michael O'Leary w wywiadzie dla Euronews używał mocnych słów. Mówił m.in., że Ursula von der Leyen jest „bezużyteczna”, i zażądał opodatkowania amerykańskich i chińskich linii lotniczych.
CEO Ryanaira nie gryzł się w język:
W Parlamencie Europejskim mamy statek głupców, który przeprojektowuje kolejne przepisy mające na celu zwiększenie kosztów podróży lotniczych, podczas gdy konsumenci chcą niższych cen.
„Belgia nie jest konkurencyjna. Francja nie jest konkurencyjna. Niemcy są beznadziejnie niekonkurencyjne”
Trzeba przyznać, że Michael O'Leary dotyka sedna dzisiejszych problemów Europy. Według niego linie lotnicze przenoszą swoją działalność i samoloty do krajów, które są konkurencyjne gospodarczo, a Francja, Belgia czy Niemcy już dawno straciły ten atut. Nic dziwnego, że wielu Niemców przeprowadza się do Polski, co kiedyś było nie do pomyślenia.
Podkreślał także, że UE nie zrobiła nic, by wdrożyć wskazówki z tzw. raportu Draghiego.
CEO Ryanaira prognozuje, jak będą kształtować się ceny biletów lotniczych w przyszłym roku
Podczas konferencji prasowej w Brukseli Michael O'Leary przyznał, że w przyszłym roku ceny biletów lotniczych w Europie wzrosną o 10, 15, a może nawet 20 proc.
Według niego niedługo będziemy mierzyć się z największym wzrostem cen biletów lotniczych w historii.
W tle wojna USA z Iranem i zawirowania na rynkach paliw
Nie wiadomo, jak długo potrwa wojna z Iranem, a konflikt na Bliskim Wschodzie już zakłócił rynek ropy i dostawy surowców przez strategiczną cieśninę Ormuz. Droższa ropa oznacza wyższe koszty produkcji paliwa lotniczego, a te bezpośrednio obciążają linie lotnicze. Na dodatek Europie grozi deficyt 510 tys. baryłek paliwa lotniczego dziennie.
Wyższe ceny paliwa lotniczego zmniejszyły też marże linii lotniczych, które nie posiadają zabezpieczeń hedgingowych.
Cała ta sytuacja wpływa negatywnie na gospodarki europejskie, a drożeć może nie tylko latanie – zapowiadany jest choćby wzrost cen biletów autobusowych. Eksperci ostrzegają, że już niedługo Polska może także mocniej ucierpieć.
Opóźnienia w naprawach silników ograniczą podaż lotów w Europie
To jednak nie wszystko – problemem stają się także opóźnienia w naprawach silników. Ryanair wskazywał, że problemy z dostawami samolotów i serwisem silników pomagają utrzymywać ograniczoną podaż europejskich lotów krótkodystansowych nawet do 2030 r. Trzeba jednak podkreślić, że to prognoza samej spółki, a co przyniesie przyszłość, jeszcze do końca nie wiemy.
Ryanair poinformował w maju tego roku, że planuje przeniesienie całej obsługi technicznej swoich silników do własnych zakładów. Pierwszy z tych warsztatów MRO ma zostać uruchomiony na początku 2029 roku, a firma wkrótce planuje wskazać jego lokalizację.










