Luksus odporny na kryzys. Inwestycje premium mają zyskiwać na znaczeniu
Nie da się ukryć, że rynek mieszkaniowy jest dość podatny na wpływ różnych czynników zewnętrznych, w tym m.in. - poziomu stóp procentowych, od których zależy, czy potencjalni nabywcy zdecydują się na kredyt, czy nie (a wielu potencjalnych nabywców stać na zakup mieszkania jedynie na kredyt).
W takim kontekście segment premium wyrasta na bezpieczną przystań. Jacek Piotr Kacprzyk, prezes zarządu Kup i Mieszkaj, wskazuje na łamach propertynews.pl na to, że luksus rządzi się prawami gotówki, a nie kredytu. Rynek inwestycji premium nie jest zatem tak podatny na czynniki zewnętrzne.
Ponadto nabywcy apartamentów w prestiżowych lokalizacjach traktują je nie tylko jako przestrzeń życiową, ale przede wszystkim jako twarde aktywo chroniące przed inflacją - bezpieczniejsze i stabilniejsze niż giełda czy lokaty.
Dodatkowym katalizatorem wzrostu cen na rynku premium jest nieubłagana matematyka podaży. Najatrakcyjniejsze grunty w centrach metropolii zostały już zagospodarowane.
Z tego względu każda nowa inwestycja o wysokim standardzie staje się dobrem rzadkim, co przyciąga do Polski inwestorów zagranicznych. Dla nich nasze stawki - choć zaporowe dla lokalnego nabywcy - w skali europejskiej wciąż pozostają okazją inwestycyjną o wysokim potencjale wzrostu.
Zobacz też: Koniec 10-letniej hossy. 2025 rok przyniósł odwrócenie trendu na rynku nieruchomości
Rynek najmu będzie się profesjonalizował. Eksperci są tego niemal pewni
Równie głębokie zmiany zachodzą na rynku najmu. Model, w którym dominowali drobni, prywatni inwestorzy z jednym czy dwoma lokalami "na emeryturę”, powoli wyczerpuje swoją formułę. Rosnący próg wejścia oraz rosnące wymagania najemców wymuszają profesjonalizację sektora.
Dzisiejszy najemca oczekuje standardu i przewidywalności, których prywatny właściciel często nie jest w stanie zagwarantować. W tę lukę wchodzą fundusze instytucjonalne, oferujące zintegrowane zarządzanie, serwis techniczny i stabilność umów.
Eksperci przewidują, że udział inwestorów indywidualnych będzie systematycznie malał na rzecz dużego kapitału. Fundusze są w stanie operować na niższych marżach jednostkowych, nadrabiając to efektem skali, który jest nieosiągalny dla posiadacza pojedynczej kawalerki.
Metraż to nie wszystko. Nadchodzi era mikroapartamentów
Trzecim kierunkiem zmian, typowanym przez ekspertów, jest redefinicja miejskiego stylu życia. Mikroapartamenty mają stać się "racjonalną" odpowiedzią rynku na postępującą urbanizację. Jak na łamach propertynews.pl zauważa Anna Pyzik z Inplus New Home, dla współczesnego singla lokalizacja i dostęp do usług stały się walutą cenniejszą niż dodatkowy pokój na peryferiach.
Mieszkanie ma zatem ewoluować w stronę funkcjonalnej sypialni, podczas gdy życie towarzyskie i zawodowe przenosi się w tkankę miejską. Mikroapartament pozwala funkcjonować w centrum bez ponoszenia kosztów zbędnej przestrzeni. Co istotne, grupa docelowa tego produktu się poszerza - to już nie tylko startujący w dorosłość, ale także seniorzy (tzw. downsizers) oraz osoby po życiowych zmianach.
Polski rynek nieruchomości wyraźnie się polaryzuje, odchodząc od uniwersalnych rozwiązań na rzecz produktów ściśle sprofilowanych pod konkretny styl życia i portfel.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj