Kompetencje pielęgniarek – NRL uważa, że propozycje godzą w bezpieczeństwo pacjentów
O co chodzi w tej sprawie? Jak donosi portal Termedia.pl, Naczelna Rada Lekarska (NRL) skrytykowała propozycje zmian dotyczące kompetencji pielęgniarek zaawansowanej praktyki, które przygotował zespół z Ministerstwa Zdrowia.
Lekarze uważają wprost, że część proponowanych uprawnień wykracza poza obecne kompetencje pielęgniarek i może naruszać bezpieczeństwo pacjentów. Chodzi przede wszystkim o propozycję, aby pielęgniarki zaawansowanej praktyki w obszarze podstawowej opieki zdrowotnej zyskały uprawnienie do oceny problemów zdrowotnych pacjenta i ustalenia rozpoznania choroby zgodnie z klasyfikacją ICD-10 od R00 do R99 i wdrażania postępowania diagnostyczno-terapeutycznego zgodnie z wytycznymi towarzystw naukowych.
Lekarze protestują i twierdzą, że rozpoznawanie chorób należy do ich kompetencji
Przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej mówią wprost, że pielęgniarka nie może zastępować lekarza w tak kluczowej kwestii, jak rozpoznawanie chorób. Twierdzą, że plany rozszerzenia kompetencji będą godzić przede wszystkim w interesy pacjentów.
Naczelna Rada Lekarska podkreśla:
Rozpoznawanie chorób jest domeną lekarzy, natomiast w zakresie uprawnień zawodowych pielęgniarek ustawa z 15 lipca 2011 roku o zawodach pielęgniarki i położnej wskazuje na rozpoznawanie warunków i potrzeb zdrowotnych pacjenta oraz rozpoznawanie problemów pielęgnacyjnych pacjenta.
Kontrowersje budzi przede wszystkim zbyt szeroki zakres uprawnień, który ma być przewidziany dla pielęgniarek zaawansowanej praktyki. Miałyby one uprawnienia dotyczące kierowania pacjentów na badania laboratoryjne, obrazowe, czynnościowe i interpretowania wyników badań. Warto przypomnieć, że już dziś zakres badań, które może zlecić nawet lekarz POZ, jest ściśle określony ministerialnym obwieszczeniem – przyznanie analogicznych uprawnień pielęgniarkom budzi więc pytania o granice odpowiedzialności diagnostycznej.
NRL podkreśla, że same założenia dotyczące zaawansowanej praktyki nie są złe, lecz jej zakres musi być bardzo precyzyjnie określony, szczególnie z uwzględnieniem bezpieczeństwa pacjentów.
Odciążanie lekarzy jest potrzebne, ale nie można tego robić pochopnie
Argumenty NRL są jasne – nie można dopuścić do tego, aby pielęgniarki podejmowały decyzje za lekarzy, co będzie skutkować często nie tylko zwiększeniem ryzyka postawienia złej diagnozy, ale także rozmyciem odpowiedzialności diagnostycznej. Spór o granice kompetencji nie jest zresztą w polskim systemie ochrony zdrowia niczym nowym – już wcześniej pojawiały się kontrowersje wokół tego, czy pielęgniarki powinny przejmować zadania zarezerwowane dotąd dla lekarzy, a nawet kto w systemie edukacji może wykonywać czynności medyczne.
Z drugiej jednak strony w wielu krajach anglosaskich (np. w USA i UK) z powodzeniem funkcjonują tzw. nurse practitioners lub advanced practice nurses, które odciążają pracę lekarzy w prostszych przypadkach zdrowotnych. Nietrudno się domyślić, że tego typu działanie zmniejsza także kolejki do lekarzy, co w polskich warunkach byłoby niezwykle pożądane.
Problem tego typu rozwiązania w Polsce opierałby się przede wszystkim na braku odpowiedniego nadzoru nad systemem i traktowaniu pielęgniarek jak osób, które mają «robić to, co lekarze, tylko taniej». Łatwo także określić tego typu pomysły jako zarządzanie deficytem pracowników. Problem kadrowy jest zresztą realny – system kształcenia lekarzy w polskich szpitalach budzi poważne zastrzeżenia, a młodzi medycy nierzadko są pozostawiani bez odpowiedniego wsparcia merytorycznego.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj