1. Home -
  2. Zakupy -
  3. Sąd za komentarz na Allegro, bo niektórzy sprzedawcy zupełnie nie radzą sobie z krytyką

Sąd za komentarz na Allegro, bo niektórzy sprzedawcy zupełnie nie radzą sobie z krytyką

Nie jesteś zadowolony z zakupionych na Allegro przypraw, więc wystawiłeś negatywną opinię? Uważaj, bo czeka Cię proces sądowy. Tak przynajmniej postępuje ze swoimi klientami jeden ze sprzedawców. Sąd za komentarz na Allegro - co na to prawo?

Na portalu Wykop.pl jeden z użytkowników podzielił się swoją historią, która zaczęła się zakupem kilkunastu przypraw od jednego ze sprzedawców. Problemy zaczęły się już na początku - towar wysłano dopiero po 7 dniach, zamiast obiecywanych czterech. Ale dopiero po odbiorze przesyłki na jaw wyszły pewne, nazwijmy to, usterki. Migdały, w ocenie wykopowicza, okazały się zbyt suche, zaś ostropest miał bardzo nieprzyjemny smak, a kolor i zapach sugerowały powstrzymanie się od jego spożywania.

Nie powinno zatem nikogo dziwić, że klient postanowił się swoimi odczuciami podzielić w powszechnie znany sposób: wystawiając odpowiedni komentarz do transakcji, a zatem korzystając z ważnej i popularnej funkcji Allegro. Ocena była oczywiście negatywna:

Jak widać - komentarz, choć negatywny, trudno nazwać szkalującym czy znieważającym. Inaczej jednak uważa sprzedawca, który wystosował do klienta bardzo długą i bardzo poważną wiadomość. Sprzedawca wprost zażądał usunięcia komentarza (w terminie 1 dnia roboczego), informując jednocześnie, że w przeciwnym wypadku z klientem skontaktuje się kancelaria prawna z angielskimi nazwiskami partnerów w nazwie (nic tak nie buduje prestiżu czegokolwiek, jak użycie języka angielskiego w nazwie).

Sąd za komentarz na Allegro - co na to prawo?

Cel? Proces sądowy, oczywiście - o naruszenie dóbr osobistych. W mailu skierowanym do wykopowicza powołano nawet dwa przepisy kodeksu cywilnego:

Brzmi poważnie, prawda? Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby powyższe przepisy zastosować w praktyce. Komentarz na Allegro (jak każda inna forma wypowiedzi) może przecież naruszać czyjeś dobra osobiste - ale kluczowe jest to, aby działanie takie było bezprawne, co zresztą wprost wynika ze zdania pierwszego w art. 24 §1 kodeksu. Wyrażenie subiektywnej opinii na temat zakupionego produktu jest działaniem jak najbardziej legalnym. Ba, jak zauważa wykopowicz, sam regulamin Allegro wyraźnie mówi o subiektywności dokonywanych ocen transakcji. Dla sprzedawcy to jednak rzeczy najwyraźniej nieistotne, bo w dalszej korespondencji z niezadowolonym klientem zarzuca mu... brak fachowych kompetencji do oceny jakości nabywanych produktów.

Reasumując, sprzedawca rzeczywiście ma prawo pójść do sądu z pozwem przeciwko rzekomo szkalującemu go klientowi. Musiałby jednak udowodnić bezprawność komentarza, a to nie będzie takie łatwe - choćby z uwagi na trudności związane z udowodnieniem przed sądem, że nabyty przez klienta towar był pełnowartościowy.

Pozostaje tylko niesmak, że sprzedawca woli tracić czas na długie, ale głupie maile, niż zadbać o zrekompensowanie niezadowolonemu klientowi doznanych przez niego niedogodności. Sąd za komentarz na Allegro? Nawet, gdyby to miało sens, to jak strzelanie z armaty do wróbla.

Dołącz do dyskusji

zobacz więcej:

Najnowsze
Warte Uwagi