1. Home -
  2. Moto -
  3. Seat Arona na dywaniku za rzekome propagowanie antykoncepcji w reklamie samochodu

Seat Arona na dywaniku za rzekome propagowanie antykoncepcji w reklamie samochodu

Seat Arona rękami prawników polskiego oddziału Volskwagena musiał się gęsto tłumaczyć przed Komisją Etyki Reklamy z jednego ze swoich spotów reklamowych. Sprawa podzieliła komisję, zgłoszone zostało nawet zdanie odrębne. 

Maja Werner06.05.2018 5:22
Moto

Komisja Etyki Reklamy zwykle musi się zajmować niezbyt poważnymi skargami, choć oczywiście czasem faktycznie upolują niezbyt etycznego reklamodawcę. Na ogól jednak chodzi o to, że kura znosząca złote jaja jest traktowana w sposób przedmiotowy, Coca Cola Zero ma 4 kkalorie, a chleb w Biedronce wcale nie jest jak za dawnych lat. Tym razem poszło o tę reklamę samochodu Seat Arona:

W związku z powyższą reklamą pojawiły się aż dwie skargi, a mianowicie:

Arbiter przedstawiający sprawę Komisji Etyki Reklamy wskazywał możliwe naruszenia kodeksu etyki poprzez fakt, iż reklama Seat Arona nie była prowadzona w poczuciu odpowiedzialności społecznej oraz zgodnie z zasadami uczciwej konkurencji, jak również fakt, iż rzeczona reklama - gdyby natknęli się na nią najmłodsi widzowie - mogła zagrażać ich fizycznemu, psychicznemu lub moralnemu dalszemu rozwojowi.

Seat Arona się broni

Do tak postawionych zarzutów odnieśli się prawnicy Volkswagena, do którego należy Seat, a swoje wyjaśnienia rozpoczęli od wskazania oczywistej i dostrzegalnej (przynajmniej dla mnie) żartobliwej konwencji spotu reklamowego.

W równie trafny sposób odniesiono się do zarzutu, jakoby reklama miała trafiać do dzieci:

Jak nietrudno się domyślić, Komisja Etyki Reklamy nie miała innego wyjścia, jak uznać bardzo racjonalne wytłumaczenie ze strony prawników Volkswagena i odrzucić skargę.  Jednocześnie Zespół Orzekający zasugerował reklamodawcom, aby zwracali uwagę czy treść przekazu reklamowego jest dostosowana do godzin emisji reklamy.

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi