1. Home -
  2. Państwo -
  3. Brak pobłażania kierowcom działa. Tak niskiej śmiertelności na polskich drogach jeszcze nie było

Brak pobłażania kierowcom działa. Tak niskiej śmiertelności na polskich drogach jeszcze nie było

Piesi mieli się złośliwie rzucać pod koła kierowców, a okazuje się, że od 2019 r. śmiertelność na polskich drogach spadła o 37 proc. Wciąż jesteśmy powyżej unijnej średniej, ale statystyki jasno sugerują, że zaostrzenie przepisów przyniosło rezultaty.

Wreszcie mam okazję pochwalić za coś polskiego ustawodawcę

Zawsze mnie cieszy możliwość napisania bez cienia ironii, że Polska okazała się w czymś najlepsza. Tym razem nasz kraj znalazł się na szczycie zestawienia dotyczącego zmiany w śmiertelności na drogach opracowanego przez Komisję Europejską. W okresie od 2019 do 2024 r. spadła ona w Polsce o imponujące 37 proc. Unijna średnia wyniosła w tym czasie zaledwie 12 proc. Równocześnie odsetek osób, które odniosły poważne obrażenia w wypadkach drogowych, spadł nad Wisłą o 27 proc. To również naprawdę znakomity wynik.

Trzeba w tym momencie zaznaczyć, że zaczynaliśmy z naprawdę nieciekawego położenia. Pomimo tych fenomenalnych spadków sama liczba poważnych wypadków na polskich drogach pozostaje wysoka. Na milion mieszkańców wciąż przypadają 52 ofiary śmiertelne, co plasuje nas zauważalnie powyżej unijnej średniej wynoszącej 45 zabitych. Tym bardziej postępy Polski robią wrażenie. Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że jesteśmy na dobrej drodze, by osiągnąć założenia krajowego planu, zgodnie z którym obniżymy do 2030 r. liczbę śmiertelnych wypadków o 50 proc. względem 2019 r.

Pytanie brzmi: jak my to właściwie zrobiliśmy? Zacznijmy od diagnozy najważniejszych problemów trapiących Polskę. W raporcie możemy przeczytać, że nasz kraj wyróżniają przede wszystkim dwa czynniki: wysoki odsetek pieszych w miastach, co przekłada się na wysoką śmiertelność w wypadkach, oraz duża liczba wypadków spowodowanych nadmierną prędkością. Obydwa te czynniki podpowiadają, co nasze władze mogły takiego zrobić w latach 2019–2024, że śmiertelność na drogach spadła.

Pierwszą kluczową zmianą wydaje się wprowadzenie pierwszeństwa dla pieszych przy wchodzeniu na przejście w 2021 r. Drugą jest drastycznie zaostrzony taryfikator mandatów, który zaczął obowiązywać od 1 stycznia 2022 r. Obydwie te zmiany łączą dwie rzeczy: brak pobłażania kierowcom oraz powszechne niezadowolenie wśród samozwańczych królów szos reprezentujących radykalną mniejszość wśród właścicieli samochodów.

Śmiertelność na drogach spada, gdy zaostrzanie prawa skupia się na kierowcach

Zapewne część naszych czytelników pamięta głosy, że wprowadzenie pierwszeństwa dla pieszych przy wchodzeniu na przejście sprawi, że ci zaczną zachowywać się wyjątkowo nieostrożnie. Pojawiły się nawet absurdalne wizje, zgodnie z którymi piesi będą się niemalże rzucać kierowcom pod koła. Brak pierwszeństwa zdaniem radykalnych kierowców miał działać dyscyplinująco na pieszych i zniechęcać ich do podejmowania ryzyka. Statystyki znajdujące się w raporcie Komisji Europejskiej wyraźnie przeczą tym czarnym wizjom:

Liczba ofiar śmiertelnych na drogach również spadła w 2024 roku we wszystkich badanych grupach. Największy spadek odnotowano wśród ofiar śmiertelnych wśród pieszych (46%) i rowerzystów (34%).

Kto by pomyślał, że konieczność zachowania przez kierowców dużo większej ostrożności przed wjazdem na przejście dla pieszych sprawdza się dużo lepiej od przerzucania odpowiedzialności na pieszych? Prawdę mówiąc, dosłownie każdy, kto rozumie, jak działa fizyka. Rozpędzony do kilkudziesięciu kilometrów na godzinę kawał blachy ważący razem około tony stanowi w razie kolizji śmiertelne zagrożenie dla człowieka. Tym samym to na kierującym spoczywa dużo większa odpowiedzialność za zdrowie i życie innych uczestników ruchu drogowego.

Warto przypomnieć, że pierwszeństwo pieszego nie zwalnia go z obowiązku zachowania ostrożności – nie wolno wchodzić bezpośrednio pod jadący pojazd, nawet na przejściu.

Gdy przychodzi do dyscyplinowania, surowe karanie kierowców za wykroczenia drogowe również mogło się okazać całkiem skuteczne, choć nie aż tak jak punktowe uderzanie w najbardziej problematyczne zjawiska. Liczba wypadków drogowych od 2022 r. jest w Polsce względnie stała i oscyluje w okolicach 21 tys. rocznie. Podobnie jest zresztą ze śmiertelnością trzymającą się w tych latach okolic 1,8 tys. zabitych każdego roku. Wyjątek stanowi 2025 r., kiedy to zginęło 1651 osób.

Trudno w tym momencie jednoznacznie wskazać, jak duży wpływ na bezpieczeństwo na drogach ma zaostrzenie przepisów dotyczących pijanych kierowców. Konfiskata aut miłośników jazdy na podwójnym gazie wydawała się w 2024 r. obiecująca. Przepisy dotyczące trzeźwych piratów drogowych weszły w życie pod koniec stycznia, więc na ich efekty będziemy musieli poczekać. Skoro jednak na polskich drogach robi się coraz bezpieczniej, to rozsądek podpowiada rozszerzanie dotychczasowych działań.

Warto też pamiętać, że za wyprzedzanie na przejściu grozi 1500 zł i 15 punktów karnych – to jeden z najbardziej odstraszających zapisów nowego taryfikatora. Nie pozostaje więc nic innego, jak stwierdzić: tak trzymać!

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi