- Bezprawnik -
- Państwo -
- Spóźniony sanepid dzwoni po trzech tygodniach, by zapytać z kim ozdrowieniec widział się miesiąc temu. To bez sensu
Spóźniony sanepid dzwoni po trzech tygodniach, by zapytać z kim ozdrowieniec widział się miesiąc temu. To bez sensu
Spóźniony sanepid dzwoniący po miesiącu. Chory informowany o pozytywnym wyniku testu na obecność SARS-CoV-2 dopiero po tygodniu. Przeciążone służby nie są w stanie zbierać informacji o potencjalnych następnych zakażonych. Rządowa aplikacja ProteGO okazuje się niewypałem. Czy system izolacji i kwarantanny w Polsce w ogóle jeszcze istnieje?

System izolacji i kwarantanny ledwo zipał przy kilkuset nowych zakażeniach dziennie, teraz się rozsypuje na naszych oczach
Nasz redakcyjny kolega Maciej Bąk na łamach portalu Radia Zet dzielił się z czytelnikami i słuchaczami historiami odnośnie funkcjonowania systemu izolacji i kwarantanny w Polsce. Powiedzieć że "nie jest dobrze" to jak nic nie powiedzieć. Służby sanitarne są tak przeciążone, że spóźniony sanepid może już nawet nie dopominać się od nas zbytnio listy osób, z którymi mogliśmy mieć kontakt. Nie ma już w końcu sensu.
Być może powyższe tezy brzmią wręcz dramatycznie. Warto jednak wspomnieć, że podobne historie można usłyszeć praktycznie wszędzie. Spóźniony sanepid dzwoniący do chorego po trzech tygodniach od stwierdzonego zakażenia to w gruncie rzeczy nic nadzwyczajnego. Nie będzie żadnym odkryciem stwierdzenie, że po takim czasie sporządzenie listy osób, z którymi miało się kontakt, zupełnie mija się z celem. Pamięć ludzka jest zawodna, zresztą i tak po tym czasie nasi znajomi będą już zakażeni - i będą roznosić koronawirusa dalej.
Spóźniony sanepid zadzwoni gdy zdążymy już tak naprawdę wyzdrowieć
Niewydolność służb sanitarnych nie jest zjawiskiem ani nowym, ani szczególnie odkrywczym. Doniesienia medialne na ten temat przewijają się od dobrych kilku miesięcy. Także wtedy zarówno chorzy jak i zdrowi narzekali na spóźniony sanepid i niedziałającą infolinię. Także w maju czy we wrześniu zdarzały się przypadki, gdy wyniki badań przychodziły w momencie, w którym chory zdążyłby już wyzdrowieć.
Przyczyna takiego stanu rzeczy jest dość prozaiczna. Służby sanitarne mają stanowczo zbyt mało personelu, nie wspominając nawet o pieniądzach. W momencie gdy sygnalizowano pierwsze poważne problemy mieliśmy po kilkaset zachorowań dziennie. Warto pamiętać, że cała administracja w Polsce od dawna opiera się o przepracowanych urzędników pracujących za jak najniższe stawki. Taki system ledwo działa w normalnych warunkach, w trakcie epidemii po prostu musiał stanowić słabe ogniwo.
Tymczasem w środę odnotowano w Polsce aż 18 820 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem. Liczba zachorowań rośnie niemal z dnia na dzień. Spóźniony sanepid może być w tym momencie naszym najmniejszym problemem. Biorąc pod uwagę jak długo rządzący ignorowali problem - cud, że w ogóle jeszcze dzwoni.
W tym świetle należałoby przypomnieć niedawne pomysły Lewicy na walkę z epidemią. Jednym z nich było pozyskanie pracowników call-center właśnie do odciążenia sanepidu przy czynnościach niewymagających władzy specjalistycznej. Nawet jeśli brzmiał osobliwie, to przynajmniej jakoś próbował rozwiązać problem. Rząd mógł do pracy posłać żołnierzy WOT, harcerzy, bojówki narodowców, bezrobotnych, siebie samych, w gruncie rzeczy - kogokolwiek. Nie zrobił z problemem nic.
Niedofinansowany i wiecznie spóźniony sanepid, któremu brakuje rąk do pracy, to nie jedyny słaby punkt systemu
Powolne działanie służb sanitarnych przekłada się bezpośrednio także na inny filar systemu izolacji i kwarantanny - aplikację ProteGO Safe. Spóźniony sanepid informujący chorego długo po czasie o wyniku testu oznacza, że ten dużo później może się zalogować do rządowej aplikacji. Optymistycznie zakładając, że w ogóle wie o ciążącym na nim obowiązku i go egzekwuje. Czy że w ogóle posiada smartfona.
Tymczasem posłowie Dariusz Joński i Michał Szczerba otrzymali odpowiedź na swoje zapytanie odnośnie ProteGO Safe. Dobra wiadomość jest taka, że aplikację pobrał przeszło milion użytkowników. Zła jest taka, że w okresie od 31 lipca do 14 października uruchomiło 72 użytkowników. Słownie: siedemdziesięciu dwóch, na ponad milion. Nie jest to jakaś wielka poprawa odkąd we wrześniu informowaliśmy, że ProteGo Safe nie działa tak jak powinno.
Nie chodzi nawet o to, że rząd wydał na stworzenie ProteGO Safe 5 milionów złotych. Nawet z punktu widzenia kiepskiej sytuacji budżetowej naszego państwa to nie są jakieś dramatyczne wydatki. Cały problem tkwi w tym, że w tym momencie jest już najprawdopodobniej za późno na budowę praktycznie od zera systemu izolacji i kwarantanny.
Cóż bowiem z tego, że personel medyczny i urzędnicy sanepidu będą pracować nawet ponad siły a obywatele poświęcą swój dobrobyt? Bez działającego systemu izolowania chorych od reszty społeczeństwa, dalszy wykładniczy wzrost zachorowań wydaje się pewny. Nawet w warunkach pełzającego lockdownu, który mamy teraz.
To przecież nie tak, że nikt nie wiedział i nikt się nie spodziewał. Były jednak ważniejsze sprawy niż spóźniony sanepid i niedziałająca aplikacja - wybory, geje, rekonstrukcje Roman Giertych, Sławomir Nowak. Epidemię koronawirusa w Polsce porównuje się do Czech. Tamtejszy premier Andriej Babisz przynajmniej miał odwagę przeprosić społeczeństwo. Nasz pan życia i śmierci jest bardzo z siebie zadowolony i uważa, że wszystko to wina opozycji, spisek i zamach jakichś obcych sił.
zobacz więcej:
04.05.2026 15:47, Mateusz Krakowski
04.05.2026 14:56, Aleksandra Smusz
04.05.2026 14:02, Edyta Wara-Wąsowska
04.05.2026 13:19, Marcin Szermański
04.05.2026 12:33, Marcin Szermański

Producent przyznaje, że popsuł zdalnie sprzęt, a Media Expert i tak odrzuca reklamację. Klient walczy o 388 zł
04.05.2026 12:28, Mariusz Lewandowski

Stella McCartney w H&M już 7 maja. Spekulanci handlujący na Allegro zacierają ręce, ale mogą się przeliczyć
04.05.2026 11:45, Aleksandra Smusz
04.05.2026 10:54, Edyta Wara-Wąsowska

Pracują tylko 16 godzin tygodniowo w biurze. Ten zawód ma przywilej, o jakim większość Polaków nie ma pojęcia
04.05.2026 10:04, Aleksandra Smusz
04.05.2026 9:08, Marcin Szermański
04.05.2026 8:33, Edyta Wara-Wąsowska
04.05.2026 7:35, Aleksandra Smusz
04.05.2026 7:06, Aleksandra Smusz

Przypadkowe oddanie butelki nieobjętej systemem kaucyjnym to nie przestępstwo. Gorzej jak zrobisz to specjalnie
03.05.2026 12:44, Rafał Chabasiński
03.05.2026 12:39, Marcin Szermański
03.05.2026 12:18, Piotr Janus
03.05.2026 12:07, Aleksandra Smusz
03.05.2026 12:00, Jakub Kralka
03.05.2026 7:31, Rafał Chabasiński
02.05.2026 19:22, Rafał Chabasiński

Państwo zachęcało Polaków do elektryków, a potem zatrzasnęło drzwi. Budżet wyczerpany trzy miesiące przed czasem
02.05.2026 18:15, Joanna Świba
02.05.2026 17:10, Joanna Świba
02.05.2026 16:07, Marcin Szermański

Taksa notarialna to nie cennik z kamienia. Można zejść nawet do symbolicznej kwoty, ale notariusz sam tego nie zaproponuje
02.05.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
02.05.2026 13:55, Piotr Janus
02.05.2026 12:48, Marcin Szermański

Jest jeden powód, dla którego Izrael może odmówić wydania prezesa Zondacrypto. Rząd robi co może, by mu pomóc
02.05.2026 11:44, Rafał Chabasiński
02.05.2026 11:01, Rafał Chabasiński





















