1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Pożyczyła 25 tys. zł, a straciła dach nad głową. Sąd Najwyższy uratował ją w ostatniej chwili

Pożyczyła 25 tys. zł, a straciła dach nad głową. Sąd Najwyższy uratował ją w ostatniej chwili

W ciągu kilku miesięcy pożyczka 25 tys. złotych urosła do ponad 54 tys. zł, a kobieta omal nie straciła mieszkania – wszystko za sprawą weksla in blanco i wyroku sądowego wydanego bez analizy umowy. Sprawą zajął się Rzecznik Finansowy, a Sąd Najwyższy uchylił niekorzystne dla niej orzeczenie.

Pożyczka, która podwoiła swój koszt

Kobieta pożyczyła 25 tys. złotych. Oprocentowanie wynosiło 9,95 proc., jednak firma pożyczkowa doliczyła do zobowiązania 22 tys. zł prowizji oraz blisko 3 tys. zł innych kosztów. Łączna kwota do spłaty przekroczyła 54 tysiące złotych – ponad dwukrotność wypłaconej sumy.

To właśnie na takich opłatach – a nie na samych odsetkach – firmy pożyczkowe zarabiają najwięcej, co od lat budzi kontrowersje i było jednym z powodów, dla których powstała ustawa antylichwiarska nowelizacja przepisów ograniczających dodatkowe koszty.

Zabezpieczeniem pożyczki był weksel in blanco z deklaracją wekslową. Gdy u kobiety pojawiły się trudności ze spłatą rat, firma pożyczkowa wezwała ją do natychmiastowego wykupienia weksla. Ponieważ klientka nie dysponowała żądaną kwotą, pożyczkodawca skierował sprawę do sądu.

Wyrok bez analizy umowy

Sąd Rejonowy w Wejherowie wydał wyrok zaoczny – zasądził kwotę wskazaną na wekslu wraz z odsetkami i obciążył kobietę kosztami procesu w wysokości ponad 8 tys. złotych. Na tej podstawie komornik wszczął egzekucję z nieruchomości należącej do klientki, czyli jej własnego mieszkania.

Dopiero w toku postępowania egzekucyjnego pełnomocnik kobiety zwrócił się o pomoc do Rzecznika Finansowego. Po zapoznaniu się z aktami okazało się, że nie zawierają one umowy pożyczki. Sąd ograniczył swoje badanie wyłącznie do poprawności formalnej weksla – sprawdził, czy został prawidłowo podpisany, wypełniony zgodnie z deklaracją i czy doszło do wezwania do wykupu. Na tym poprzestał.

Obowiązek zbadania umowy z urzędu

Tymczasem sąd rozpatrujący sprawę z udziałem konsumenta ma obowiązek z urzędu zbadać treść umowy – niezależnie od inicjatywy stron. Oznacza to konieczność oceny, czy umowa nie zawiera klauzul abuzywnych oraz czy jest zgodna z przepisami krajowymi i unijnymi.

Jeśli masz wątpliwości, jak odróżnić zgodne z prawem zapisy od tych zakazanych, pomocne może być zrozumienie, czym różni się klauzula niedozwolona a dozwolona. W tej sprawie nie sprawdzono w szczególności, czy pozaodsetkowe koszty kredytów konsumenckich naliczone przez firmę mieściły się w limicie określonym w ustawie o kredycie konsumenckim. Zaniechanie tego obowiązku wobec konsumenta, jako słabszej strony stosunku prawnego, stanowiło według Rzecznika rażące naruszenie przepisów procesowych.

Sąd Najwyższy uchyla wyrok

Rzecznik Finansowy wniósł skargę nadzwyczajną, wskazując, że sąd przyjął za prawdziwe twierdzenia pożyczkodawcy bez ich weryfikacji, a przy tym całkowicie pominął konstytucyjne gwarancje ochrony konsumenta.

Sąd Najwyższy podzielił tę ocenę. Wyrokiem z 18 marca 2026 roku o sygn. akt II NSNc 317/24 uchylił orzeczenie Sądu Rejonowego w Wejherowie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Tym razem sąd będzie zobowiązany zbadać treść umowy pożyczki i ocenić, czy naliczone koszty były zgodne z prawem. Kobieta ma realną szansę na uchronienie mieszkania przed licytacją komorniczą.

Kiedy można zwrócić się do Rzecznika Finansowego?

Skarga nadzwyczajna to instrument zarezerwowany dla naprawdę wyjątkowych sytuacji – gdy inne środki zaskarżenia zostały już wyczerpane lub nie przysługują. To zarazem narzędzie budzące spory, czego dowodem są nawet pojawiające się postulaty dotyczące likwidacji skargi nadzwyczajnej. Rzecznik Finansowy może ją wnieść, jeśli spełniony jest co najmniej jeden z trzech warunków: wyrok narusza konstytucyjne prawa obywatela, zawiera rażący błąd w stosowaniu lub interpretacji prawa, albo jego ustalenia są w oczywisty sposób sprzeczne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym.

Wnioski mogą dotyczyć wyłącznie orzeczeń, które uprawomocniły się po 3 kwietnia 2018 roku. Termin na złożenie wynosi co do zasady 5 lat od uprawomocnienia wyroku, a jeśli wcześniej wniesiono skargę kasacyjną – rok od jej rozpoznania. Od tego samego orzeczenia, w interesie tej samej strony, skarga może być wniesiona tylko raz.

Jaką dokumentację trzeba przygotować

Aby Rzecznik mógł ocenić sprawę, konieczne jest przedstawienie możliwie kompletnej dokumentacji: opisu zastrzeżeń do wyroku, pism procesowych, orzeczeń obu instancji oraz informacji, czy inne uprawnione podmioty były już proszone o interwencję. Dopiero po gruntownej analizie akt Rzecznik podejmuje decyzję o ewentualnym skierowaniu sprawy do Sądu Najwyższego.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi