- Bezprawnik -
- Państwo -
- Zełenski pospieszył się ze zwrotem orderu. Zgodnie z przepisami powinien czekać na wezwanie
Zełenski pospieszył się ze zwrotem orderu. Zgodnie z przepisami powinien czekać na wezwanie
Wybuchła polsko-ukraińska wojna na ordery. Po decyzji prezydenta Nawrockiego ukraińscy dygnitarze zaczęli masowo zwracać Polsce otrzymane odznaczenia. Jest tylko jeden problem: formalnie rzecz biorąc, decyzja jest nieprawomocna, a orderu Orła Białego zrzec się nie da.
Prezydent Nawrocki na razie przegrywa z Ukraińcami w walce na gesty oburzenia
Można się było spodziewać, że odebranie prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu orderu Orła Białego skończy się międzynarodową awanturą. Mało kto przewidywał jednak, że nagle w geście solidarności wszyscy ukraińscy premierzy zwrócą Polsce ordery, które sami otrzymali. Urzędnicy i dygnitarze niższego szczebla również zaczęli wysyłać polskie odznaczenia do naszego kraju.
Nie ma się co łudzić: Ukraińcy rozegrali naszego prezydenta. Jego gest oburzenia został błyskawicznie przykryty przez zmasowany kontratak. Jakby tego było mało, Zełenski pokusił się o doprawienie swojego gestu dodatkową zniewagą. Swój order Orła Białego – najwyższe polskie odznaczenie państwowe – odesłał za pośrednictwem kuriera. W tego rodzaju dyplomatycznych uszczypliwościach ukraiński prezydent ma zresztą spore doświadczenie – pisaliśmy już o tym, jak Zełenski znowu trolluje Putina, wydając „oficjalną zgodę" na paradę w Moskwie.
Pikanterii sprawie dodaje prawny kontekst całej sytuacji. Cyrk trwa w najlepsze, choć formalnie rzecz biorąc nic się jeszcze nie stało.
Premier Donald Tusk wciąż nie kontrasygnował decyzji o odebraniu orderu Wołodymyrowi Zełenskiemu
Ktoś mógłby spytać: jak to możliwe, skoro prezydent Nawrocki podjął decyzję, a Ukraińcy odesłali swoje odznaczenia? Powody są dwa. Przede wszystkim, w przeciwieństwie do nadania orderu jego odebranie nie należy do prerogatyw prezydenta. Tym samym decyzja głowy państwa musi zostać kontrasygnowana przez szefa rządu, by wywołała skutki prawne. Premier Donald Tusk nic takiego na razie nie zrobił.
Można by dojść do wniosku, że Wołodymyr Zełenski uniósł się honorem i zdecydował się odesłać order Orła Białego, zanim obydwa ośrodki polskiej władzy wykonawczej dojdą do porozumienia. Możliwe nawet, że tak było. Jest to jednak gest czysto symboliczny, a prezydent Ukrainy wciąż należy do grona odznaczonych.
Jak to możliwe? Podstawowym aktem prawnym regulującym nadawanie orderu Orła Białego jest ustawa o orderach i odznaczeniach. Nie znajdziemy w niej ani słowa o zrzeczeniu się, ani nawet o odsyłaniu odznaki.
Polskich orderów i odznaczeń można pozbawić, ale nie można się ich tak po prostu zrzec
Sam zbiorczy przepis dotyczący pozbawiania orderów i odznaczeń jest tyleż prosty, co lakoniczny. Mam na myśli art. 36 przywołanej przed chwilą ustawy:
W przypadku Wołodymyra Zełenskiego siłą rzeczy stosujemy art. 36 ust. 1 pkt 2 przywołanej ustawy. Ukraiński prezydent dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu: honorował zbrodniarzy i morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, sprawców rzezi wołyńskiej, poprzez nadanie jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA".
Ktoś złośliwy mógłby wspomnieć, że nie jest pierwszym ukraińskim prezydentem odznaczonym orderem Orła Białego, który gloryfikuje na poziomie państwowym organizację odpowiedzialną za ludobójstwo Polaków na Wołyniu.
Zełenski trochę się pospieszył ze zwrotem odznaki orderu. Powinien poczekać na wezwanie
Dalszy ciąg możemy poznać dzięki rozporządzeniu wykonawczemu w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach o nadanie orderów i odznaczeń oraz wzorów odpowiednich dokumentów. Znajdziemy w nim tryb postępowania po uprawomocnieniu się prezydenckiej decyzji.
Zgodnie z §9 Kancelaria Prezydenta powinna wezwać Wołodymyra Zełenskiego do zwrotu odznaki orderu lub odznaczenia wraz z legitymacją. Jeżeli ukraiński kurier rzeczywiście dostarczy wszystko pod właściwy adres, to możemy uznać sprawę za załatwioną. Jeśli jednak odznaka i legitymacja zgubią się gdzieś po drodze, to mamy problem.
Biorąc pod uwagę, że decyzja Karola Nawrockiego pozostaje nieprawomocna, Zełenski mógłby teraz zgodnie z §12 poprosić o ponowne wydanie odznaki oraz legitymacji z powodu ich „zgubienia" albo nawet zniszczenia.
Polscy prezydenci naprawdę rozdają order Orła Białego niczym cukierki dzieciom
Nie da się ukryć, że całego zamieszania by nie było, gdyby nie nonszalanckie – choć w pełni zgodne z dyplomatycznym konwenansem – podejście do nadawania orderu Orła Białego zagranicznym dygnitarzom, którym zdarzy się odwiedzić Polskę.
Po raz kolejny muszę się zgodzić ze Sławomirem Mentzenem co do istoty jego kontrowersyjnej wypowiedzi – podobnie jak wtedy, gdy broniłem postulatów Mentzena formułowanych podczas kampanii prezydenckiej. Tym razem mam na myśli fragment jego komentarza do akcji odsyłania polskich orderów i odznaczeń:
Bardzo dobrze, że Ukraińcy oddają nasze ordery. Szkoda tylko, że wcześniej rozdawaliśmy im je jak cukierki.
Przy czym mnie zupełnie nie interesuje narodowość odznaczonych. O wiele istotniejsze jest to, że mamy do czynienia z najwyższym odznaczeniem państwowym. Zgodnie z ustawą, „Order Orła Białego nadawany jest za znamienite zasługi zarówno cywilne, jak i wojskowe, położone w czasie pokoju lub wojny, dla chwały i pożytku Rzeczypospolitej Polskiej". Odwiedzenie Polski taką zasługą nie jest.
Od pozbawionej większego znaczenia kurtuazji pomiędzy dygnitarzami jest order Odrodzenia Polski
Owszem, Ukraina tocząc wojnę z Rosją, aktywnie osłabia największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski – zwłaszcza że koszt wojny z Rosją byłby dla naszego kraju wręcz rujnujący. Za co jednak ten sam order otrzymali Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko, ale też japońska cesarzowa Michiko albo aktualny wielki mistrz Zakonu Maltańskiego? Nie mam bladego pojęcia.
Jeśli już koniecznie nasi prezydenci chcą rozdawać swoim zagranicznym kolegom jakieś ważne odznaczenia państwowe, to niech sięgną po order Odrodzenia Polski. Zgodnie z art. 12 ust. 3 pkt 4) można go nadać za „wybitne zasługi dla rozwoju współpracy Rzeczypospolitej Polskiej z innymi państwami i narodami".










