1. Home -
  2. Edukacja -
  3. To bardzo dobrze, że studia nie przygotowują do zawodu ani do pracy

To bardzo dobrze, że studia nie przygotowują do zawodu ani do pracy

Media od lat grzmią: studia muszą odpowiadać na potrzeby rynku. A co powiecie na to, że tak naprawdę nie powinny one przygotowywać do żadnego zawodu? Bo przecież nie po to są studia.

Od średniowiecza po wiek XX mało kto myślał o studiach w kontekście zdobywania profesji

Choć brzmi to absurdalnie, nie licząc obecnych czasów, było tak niemal zawsze. Studia zgodnie z przyświecającymi im założeniami służyły zdobyciu wszechstronnego wykształcenia – i tak, także tej bezużytecznej wiedzy.

Od wieków uważano, że dobrze będzie, jeśli garstka ludzi zostanie depozytariuszami tego, co wypracowała nasza cywilizacja. W Polsce zmieniło się to, ale tylko trochę, gdy na początku XX wieku zaczęły powstawać zawody regulowane, jak np. prawnik czy lekarz.

Jednak ten, kto jeszcze kilka dekad temu powiedziałby, że chce na studiach zdobyć fach, zostałby wyśmiany. Od tego zawsze były szkoły zawodowe i terminowanie u pracodawców, a z czasem także szkolenia i kursy.

Dyplom jest ważny w zawodach regulowanych

Nie będziemy tutaj odtwarzać banałów o szkodliwym masowym kształceniu. Niewątpliwie jednak studia mają sens w zawodach regulowanych. W chwili obecnej jest ich bardzo dużo, a lista wykazuje tendencję wzrostową.

Poza prawnikami i lekarzami dyplom muszą przecież posiadać także inżynierowie (w zależności od pełnionych stanowisk), pedagodzy, psychologowie itd. I choć studia same w sobie mogą nie nauczyć wskazanych profesji, to przynajmniej dają do nich formalne kwalifikacje.

Poza tymi przypadkami postrzeganie studiów jako drogi do zdobycia zawodu jest dużym błędem

Rozpisanie programu na 3 czy 5 lat wręcz nie może tego zapewnić. Świat przecież zbyt dynamicznie się zmienia. Poza tym wielu specjalności bez trudu da się nauczyć się w podstawowym stopniu znacznie szybciej, podczas gdy tak długi plan kształcenia musi być czymś zapełniony.

A już całkiem błyskawicznie idzie to wraz z pracą w danym fachu. Dobrym przykładem może tu być chociażby profesja testera oprogramowania czy analityka informacji.

Szkoły wyższe nigdy nie odpowiedzą więc na potrzeby rynku. Choćby dlatego, że zatwierdzony przez urzędników program nauki często dezaktualizuje się już w trakcie jego wdrożenia, a później musi być kontynuowany.

Nie znaczy to jednak, że studiów nie warto podejmować. Bo mogą one pomóc sformować się młodemu człowiekowi w takim zakresie, w jakim szkoła zawodowa, szkolenie czy kurs mu tego nie zapewni.

Szeroki ogląd na rzeczywistość, samoświadomość, krytyczne myślenie – wszystko to liczy się zawsze, niezależnie od tego, co robimy.

Rzeczywisty cel studiów to nie papier gwarantujący posadę, ale umiejętności, które pozwolą odnaleźć się w każdym zawodzie – lub nawet go stworzyć. I tak było od zawsze.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi