1. Home -
  2. Samorządy -
  3. Światło, które kradnie sen milionom Polaków. Inne kraje potrafią z tym walczyć

Światło, które kradnie sen milionom Polaków. Inne kraje potrafią z tym walczyć

Reklamy LED świecące całą noc, iluminacje budynków, oświetlone parkingi i latarnie, które rozjaśniają niebo nad miastami. Sztuczne światło stało się jednym z symboli współczesnej cywilizacji. Oprócz niewątpliwie pozytywnych jego aspektów, jak wzrost bezpieczeństwa i estetyki naszych miejscowości, coraz częściej mówi się jednak o jego ciemnej stronie. Zanieczyszczenie światłem, bo tak nazywa się nadmiar nocnego oświetlenia, może wpływać na zdrowie ludzi, zaburzać funkcjonowanie przyrody i generować ogromne koszty energii. Problem polega na tym, że choć zjawisko jest coraz lepiej opisane przez naukowców, w polskim prawie praktycznie nie istnieje.

Piotr Janus12.03.2026 10:27
Samorządy

Czym jest zanieczyszczenie światłem i dlaczego noc przestaje być nocą

Zanieczyszczenie światłem (ang. light pollution) oznacza nadmiar sztucznego światła w środowisku nocnym. Powstaje wtedy, gdy oświetlenie jest źle zaprojektowane lub używane w nadmiernej ilości — na przykład gdy lampy świecą w niebo, reklamy działają przez całą noc, a budynki są intensywnie podświetlane.

Badania pokazują, że problem narasta bardzo szybko. Noc jeszcze nigdy w historii ludzkości nie była tak jasna jak dziś. Według analiz dotyczących jasności nocnego nieba w Europie znaczna część mieszkańców kontynentu żyje dziś w miejscach, gdzie naturalna ciemność praktycznie zanikła. W miastach nocne niebo bywa nawet setki razy jaśniejsze niż w warunkach naturalnych. Pokolenia lat 70. i 80. pamiętają jeszcze, jak kilkadziesiąt lat temu Drogę Mleczną można było zobaczyć w wielu miejscach w Polsce. Dziś w wielu regionach kraju jest to już niemożliwe.

Światło sztuczne a zdrowie — zaburzenia snu, stres i choroby cywilizacyjne

Kwestia zanieczyszczenia światłem pozornie wydaje się abstrakcyjna, jednak jego skutki odczuwa każdy z nas.

Najważniejszy mechanizm dotyczy rytmu dobowego organizmu. Nocne światło zakłóca produkcję melatoniny — hormonu odpowiedzialnego za regulację snu. Organizm przestaje prawidłowo odróżniać dzień od nocy, co może prowadzić do problemów z zasypianiem i chronicznego zmęczenia. Problem dodatkowo pogłębia wszechobecne światło z komputerów, telefonów komórkowych i telewizorów.

Badania wskazują, że długotrwałe zaburzenia rytmu dobowego mogą zwiększać ryzyko bezsenności, stresu, a nawet depresji. Coraz częściej mówi się także o powiązaniach między nadmierną ekspozycją na światło w nocy a problemami metabolicznymi czy chorobami cywilizacyjnymi, jak problemy sercowo-naczyniowe, a także nowotwory hormonozależne.

Najbardziej narażeni są mieszkańcy dużych miast, gdzie światło z ulic, parkingów czy reklam często dociera bezpośrednio do mieszkań. Warto wiedzieć, że gdy świecąca reklama przeszkadza w spaniu, prawo budowlane i cywilne dają narzędzia, by się przed tym bronić. Co istotne, działanie to dotyka całej populacji, a nie wyłącznie określonych grup zawodowych.

Nadmierne oświetlenie nocne jako zagrożenie dla środowiska naturalnego

Nadmierne oświetlenie nocne ma także poważne konsekwencje dla środowiska. Naukowcy wskazują, że sztuczne światło może dezorientować ptaki migrujące i zaburzać naturalne cykle życia wielu gatunków. Niektóre zwierzęta nocą prowadzą zwiększoną aktywność — gdy przestaje ona być ciemna, całe ekosystemy ulegają zmianie. Kwestia ta jest tym bardziej istotna, że Unia Europejska sukcesywnie zaostrza przepisy dotyczące przestępstw przeciw środowisku, dostrzegając coraz więcej form degradacji przyrody.

Paradoks polega na tym, że ogromna część światła jest emitowana zupełnie bez sensu — w niebo lub w miejsca, gdzie nie jest potrzebna. Oznacza to także niepotrzebne zużycie energii i generuje dodatkowe koszty dla miast.

Brak regulacji prawnych w Polsce — luka w systemie ochrony środowiska

Mimo rosnącej liczby badań i dyskusji naukowych, w Polsce nie istnieją przepisy regulujące zanieczyszczenie światłem. W prawie nie ma nawet jego formalnej definicji.

Nie ma również norm określających dopuszczalne natężenie światła w przestrzeni publicznej ani przepisów ograniczających emisję światła w górę. Oznacza to, że samorządy mają ograniczone możliwości reagowania np. na zbyt intensywne reklamy świetlne czy źle zaprojektowane oświetlenie budynków. Pewne nadzieje wiązano z narzędziami takimi jak uchwały krajobrazowe, jednak uchwały krajobrazowe stanęły pod znakiem zapytania po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował część ich podstaw prawnych. Eksperci zwracają uwagę, że brak regulacji dotyczących zanieczyszczenia światłem to jedna z luk w systemie ochrony środowiska. Problem był już przedmiotem dyskusji m.in. podczas posiedzeń sejmowych podkomisji zajmujących się ochroną środowiska, jednak do tej pory nie wprowadzono konkretnych regulacji.

Warto dodać, że nadmierne oświetlenie może stanowić formę immisji — czyli oddziaływania na nieruchomość sąsiednią ponad przeciętną miarę. W takim przypadku poszkodowani mieszkańcy mogą dochodzić swoich praw na gruncie prawa cywilnego, żądając zaprzestania naruszeń.

Jak inne kraje regulują zanieczyszczenie światłem

W wielu krajach temat zanieczyszczenia światłem został dostrzeżony znacznie wcześniej. Jednym z pionierów była Hiszpania, gdzie już w latach 80. wprowadzono przepisy chroniące nocne niebo nad wyspą La Palma — ważnym miejscem dla obserwatoriów astronomicznych. Podobne regulacje funkcjonują w części regionów Włoch, gdzie wprowadzono obowiązek stosowania lamp ograniczających emisję światła w górę. W Czechach zanieczyszczenie światłem zostało wpisane do przepisów dotyczących ochrony atmosfery.

W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie powstają z kolei tzw. strefy ciemnego nieba — obszary, w których oświetlenie jest projektowane w taki sposób, aby zminimalizować wpływ na nocne środowisko. Dyskusja o tym, czy czyste środowisko jako dobro osobiste powinno podlegać bezpośredniej ochronie prawnej, toczy się zresztą nie tylko w kontekście smogu, ale coraz częściej także zanieczyszczenia światłem.

Proste sposoby na ograniczenie zanieczyszczenia światłem

Eksperci podkreślają, że ograniczenie zanieczyszczenia światłem nie wymaga rewolucji technologicznej. Często wystarczą proste zmiany.

Do najważniejszych należą: stosowanie lamp kierujących światło wyłącznie w dół, ograniczenie intensywności oświetlenia nocą, wyłączanie części iluminacji budynków po północy oraz używanie czujników ruchu i systemów ściemniania.

Takie rozwiązania pozwalają nie tylko chronić zdrowie i środowisko, ale również zmniejszyć zużycie energii.

Zanieczyszczenie światłem — populacyjny czynnik ryzyka, który dopiero zaczynamy dostrzegać

Zanieczyszczenie światłem jest jednym z najmniej widocznych problemów współczesnych miast — choć paradoksalnie widać je na nocnym niebie niemal wszędzie. Tymczasem można je już dzisiaj określać jako populacyjny czynnik ryzyka, porównywalny z hałasem środowiskowym czy zanieczyszczeniem powietrza.

Dla wielu z nas jasna noc jest po prostu symbolem nowoczesności i bezpieczeństwa. Coraz więcej naukowców przekonuje jednak, że cywilizacja potrzebuje także ciemności.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi