Liczne skargi pracowników, zwłaszcza w okresie przedświątecznym
Do Rzecznik Praw Obywatelskich zaczęły docierać sygnały dotyczące sposobu organizacji czasu pracy w sklepach sieci Biedronka w okresie poprzedzającym Święta Bożego Narodzenia. Sprawa nie była incydentalna – równolegle temat pojawiał się w mediach, a odpowiednie działania podjęły również związki zawodowe, zaniepokojone sytuacją tysięcy pracowników.
Zgodnie ze zgłoszeniami zainteresowanych, największym problemem były nagłe zmiany grafików, wydłużanie godzin pracy, a także wydłużony czas otwarcia sklepów – nawet do pierwszej w nocy. Takie praktyki – jeżeli faktycznie miały miejsce na masową skalę – rodzą poważne wątpliwości co do przestrzegania przepisów prawa pracy, w tym norm czasu pracy i prawa do odpoczynku. I tym właśnie zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich i PIP.
Warto zwrócić uwagę, że sytuacja wywołała tak duże emocje, że zajęli się nią nawet politycy. Do Biura RPO wpłynął również wniosek poselski, który wprost dotyczył ochrony praw pracowniczych osób zatrudnionych w sklepach Biedronki w okresie przedświątecznym. Równolegle o sprawie informowała NSZZ Solidarność działająca w spółce Jeronimo Martins, zapowiadając złożenie skargi do Państwowej Inspekcji Pracy.
Interwencja poselska i działania związków zawodowych - czy sytuacja pracowników Biedronki naprawdę jest zła?
Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego Biura RPO zwrócił się do Państwowej Inspekcji Pracy z pytaniem, czy sprawa jest znana oraz czy planowane są jakiekolwiek działania nadzorcze. Odpowiedź głównego inspektora pracy, Marcina Staneckiego, nie pozostawia wątpliwości, że sygnały potraktowano poważnie, a PIP zamierza dokładnie przyjrzeć się praktykom Biedronki w tym zakresie. Jak czytamy w odpowiedzi PIP wystosowanej do RPO:
W odpowiedzi na pismo z dnia 22 grudnia 2025 r. uprzejmie informuję, że przedstawione w nim kwestie dotyczące nieprawidłowości w zakresie organizacji czasu pracy pracowników sklepów sieci Biedronka, zostały przekazane do właściwych terytorialnie okręgowych inspektoratów pracy z prośbą o przeprowadzenie stosownych czynności kontrolnych, w szczególności w zakresie organizacji czasu pracy, planowania grafików oraz przestrzegania uprawnień pracowniczych w sklepach sieci „Biedronka” w okresie przedświątecznym. Po zakończeniu czynności kontrolnych, niezwłocznie przekażemy Państwu informacje o dokonanych ustaleniach oraz działaniach podjętych przez Państwową Inspekcję Pracy.
Co może sprawdzić Państwowa Inspekcja Pracy?
Zakres zapowiedzianych czynności kontrolnych nie jest przypadkowy. Organizacja czasu pracy i planowanie grafików to jedne z najczęściej naruszanych obszarów w handlu wielkopowierzchniowym – zwłaszcza w okresach zwiększonego ruchu. PIP może zbadać bowiem, kiedy były ustalane grafiki (czy pracownicy byli informowani o ewentualnych zmianach z odpowiednim wyprzedzeniem), czy nie dochodziło do przekraczania dobowych i tygodniowych norm czasu pracy, czy pracownikom zapewniono minimalne okresy odpoczynku, a także czy nie złamano innych postanowień kodeksu pracy.
Jeżeli uchybienia zostaną potwierdzone, zapewne nie skończy się na samych pouczeniach. Najczęstszą sankcją są kary finansowe przewidziane w Kodeksie pracy. Za naruszenie przepisów o czasie pracy, odpoczynku dobowym i tygodniowym czy nieprawidłowe planowanie grafików pracodawcy grozi nawet 30 000 złotych grzywny. Czy tak duża sieć handlowa odczuje jednak takie kary finansowe? Można w to wątpić.
Nadzieją są jednak są zalecenia pokontrolne i zapowiedź kolejnych kontroli, a także zainteresowanie tą sprawą mediów – jeżeli sieć zmierzy się z ostracyzmem społecznym (w przypadku potwierdzenia doniesień, warto bowiem wskazać, że wciąż nie mamy wyników kontroli PIP, póki co mówimy więc o kwestiach niepotwierdzonych), będzie musiała podjąć zdecydowane działania.
Handel w szczycie sezonu a granice prawa pracy
Sprawa Biedronki pokazuje szerszy problem: okresy wzmożonego popytu nie zawieszają prawa pracy. Fakt, że „tak jest co roku”, nie oznacza, że wszystko odbywa się zgodnie z przepisami. Elastyczność organizacyjna pracodawcy ma swoje granice – i są nimi prawa pracowników. Obecnie coraz więcej mówi się o problemach w handlu w tym zakresie.
Warto przypomnieć, że bój związany z warunkami pracy rozpoczęli również pracownicy sieci DINO, tam jednak również brak oficjalnych danych o ewentualnych wynikach kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Z kolei w Kauflandzie odbył się strajk ostrzegawczy, związany z redukcją etatów, dużym obciążeniem pracą osób zatrudnionych i niskich pensji. Warto jednak zwrócić uwagę, że pracownicy handlu coraz częściej wyrażają swoje niezadowolenie z warunków pracy, w związku z czym być może już wkrótce sieci handlowe będą musiały zadbać o pracowników nie tylko w teorii, ale również w praktyce (przynajmniej te, które jeszcze tego nie robią).
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj