1. Home -
  2. Moto -
  3. Polskie tablice rejestracyjne stały się hitem we Włoszech

Polskie tablice rejestracyjne stały się hitem we Włoszech

Na włoskich ulicach można zobaczyć auta z polskimi tablicami rejestracyjnymi. Nie jest to jednak efekt turystycznej popularności Polski wśród Włochów, lecz sposób na uniknięcie wysokich składek ubezpieczeniowych. Zjawisko stało się tak powszechne, że Neapol bywa już żartobliwie nazywany „dzielnicą Warszawy”.

Miłosz Magrzyk06.10.2025 7:05
Moto

Mechanizm jest prosty: Włoch formalnie „sprzedaje” samochód polskiemu pośrednikowi, a ten rejestruje pojazd nad Wisłą i wykupuje tańszą polisę OC. Następnie auto jest „wypożyczane” pierwotnemu właścicielowi. Pośrednicy formalnie „sprzedają” auta do Polski i zawierają z właścicielami umowy użyczenia, a w praktyce samochody nie opuszczają Włoch, a tylko na papierze stają się polskie.

Wyrok TSUE otworzył furtkę dla kombinatorów

Do lutego 2022 roku włoskie przepisy zabraniały jazdy samochodami zarejestrowanymi poza granicami kraju. Dopiero po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prawo zostało złagodzone i odtąd kierowcy mogą korzystać z pojazdów na obcych, unijnych tablicach, jeśli dysponują odpowiednią umową. Zgodnie z przepisami osoby zameldowane we Włoszech mają 90 dni na zarejestrowanie swojego samochodu. Jeśli pojazd z polskimi tablicami został użyczony przez inną osobę, mieszkaniec Włoch musi mieć dokument potwierdzający użyczenie tego auta.

Różnice w kosztach ubezpieczenia mówią same za siebie. Średnia składka OC we Włoszech w 2022 roku wynosiła 353 euro, a w miastach o dużej liczbie szkód, jak Neapol, sięgała nawet 533 euro. W Polsce obowiązkowe OC kosztowało wówczas około 524 zł. Przy takiej dysproporcji nic dziwnego, że wielu kierowców uznało polskie warunki za atrakcyjną alternatywę. Oprócz niższych stawek ubezpieczeniowych Włosi korzystają też z faktu, że zagraniczne tablice utrudniają egzekwowanie mandatów.

Pomysł wydaje się błyskotliwy, ale w rzeczywistości to niebezpieczna gra z prawem

Fikcyjna sprzedaż i rejestracja auta w Polsce, a następnie jego wynajem obywatelowi Włoch, mogą być traktowane jako próba wyłudzenia ubezpieczenia. Towarzystwa ubezpieczeniowe często nie wiedzą, że pojazd jest użytkowany poza Polską lub w ramach najmu, dlatego składka nie uwzględnia rzeczywistego ryzyka.

Gdy dojdzie do kolizji, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, powołując się na zatajenie informacji o sposobie użytkowania samochodu. W praktyce oznacza to brak ochrony i ogromne koszty, które właściciel musi pokryć z własnej kieszeni.

Do osobówek dołączają kampery

Podobny mechanizm może obejmować również kampery, które we Włoszech cieszą się dużą popularnością. Atrakcyjne stawki polskich polis kuszą właścicieli tych pojazdów równie mocno jak kierowców aut osobowych. Według European Caravan Federation w 2024 roku w Europie zarejestrowano łącznie 156 930 nowych kamperów. Największym rynkiem pozostają Niemcy, z 74 718 zarejestrowanymi pojazdami. We Włoszech zarejestrowano 6 967 nowych kamperów.

Według szacunków z 2024 roku po włoskich drogach jeździ około 53 tys. aut zarejestrowanych za granicą, z czego ponad 35 tys. w rejonie Neapolu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi