- Home -
- Państwo -
- Prezydent Trump na złość liberałom sprzedaje plastikowe słomki i jest z tego bardzo dumny
Prezydent Trump na złość liberałom sprzedaje plastikowe słomki i jest z tego bardzo dumny
Jeżeli ktoś chciałby się kłócić, że kampanie polityczne mają jeszcze jakiś aspekt merytoryczny i nie są tylko grą na antagonizowanie społeczeństwa w myśl zasady "my kontra oni", to mam dla niego kolejny argument przeciw.

Prezydent Trump sprzedaje słomki z plastiku
Trump nie ma zamiaru zwalniać urzędu i stara się o reelekcję. Wybory prezydenckie w Stanach odbędą się 3 listopada 2020 r., a kampania nabiera pomału rumieńców. Demokraci mają ponad 25 kandydatów na prezydenta. Wśród republikanów jest ich jak na razie dwóch – w tym oczywiście Donald Trump. Faworytem do walki z Trumpem spośród demokratów jest Joe Biden. Wstępne sondaże dają mu nawet nad Trumpem przewagę.
Jednym z głównych tematów kampanii prezydenckiej w USA w 2020 r. na pewno będą kwestie środowiska. W tym oczywiście globalne ocieplenie i być może trochę mniej popularny, ale wciąż stanowiący ważny punkt w agendzie ekologów problem z plastikiem.
Pierwsze strzały padły w tej sprawie padły ze strony Donalda Trumpa. Prezydent Trump na swojej stronie sprzedaje plastikowe słomki. Oczywiście samego sprzedawania plastikowych słomek nie można liczyć jako argumentu w debacie, ale "The Donald" nie kryje się z tym, że robi to... na złość walczącym o środowisko. Jak głosi podpis pod ofertą:
Zakaz plastiku to element walki o środowisko
Trump postanowił wymierzyć więc kampanijny gadżet w poglądy demokratów, którzy popierają walkę z plastikiem. W Kalifornii jako pierwszym stanie w USA zakazano prawem podawanie w restauracjach plastikowych słomek – chyba że na wyraźną prośbę klienta. Za decyzją stał oczywiście gubernator Kalifornii z partii demokratycznej Jerry Brown. Podobne przepisy zostały uchwalone przez Seattle, a San Francisco takie rozważało. Nie mówiąc już o Tajwanie, Vancouver w Kanadzie i oczywiście Unii Europejskiej. Przepisy europejskie ustanawiające fazowe wprowadzanie zakazu produktów plastikowych przewidują wyeliminowanie m.in. plastikowych słomek do 2021 r. Do walki z plastikiem dołączają się też duże korporacje. Starbucks zadeklarował wyeliminowanie z użytku w swoich kawiarniach plastikowych słomek do końca 2019 r.
Tymczasem dla najsłynniejszego amerykański przedsiębiorcy - który jest także prezydentem Stanów Zjednoczonych - elementem kampanii stało się sprzedawanie plastikowych słomek i to jak można zrozumieć z podpisu na stronie – na złość przeciwnikom politycznym. Słomki sprzedawane przez Trumpa są bardzo drogie, 15 $ za 10 słomek to całkiem spora cena. Kampanijny gadżet ma także nadawać się do recyklingu i wielokrotnego użytku. Tylko co z tego, skoro problem z "jednorazówkami" polega właśnie na tym, że nie trafiają do recyklingu, tylko do oceanów. Nie zdziwiłbym się też, gdyby ewentualni wyborcy, którzy kupią słomki na złość liberałom, woleliby wyrzucić je właśnie prosto do oceanu. Przecież jak już robić na złość to na całego.
Trump sprzedaje słomki z plastiku i przy okazji robi sobie z wyborców niezłe żarty
Jeżeli Donald Trump zasługuje na jeszcze jakiś przydomek z dopiskiem najsłynniejszy, to na pewno byłby to "najsłynniejszy sceptyk ws. globalnego ocieplenia". Wydaje mi się, że może i wynika to w jakimś stopniu z osobistej wiary czy niewiary prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przede wszystkim jednak stawiam na politykę obliczoną na ochronę interesów wielkich korporacji. To właśnie duże firmy walka z globalnym ociepleniem kosztowałaby najwięcej. W zasadzie panuje konsensus co do tego, że za największy odsetek globalnego ocieplenia odpowiada relatywnie niewiele firm - poniżej 100.
My możemy w tym czasie łudzić się, że jesteśmy świadomymi konsumentami treści politycznych i dalej obrzucać się wyzwiskami. Lewaki będą dalej walczyć z terroryzmem, malując kredą na chodniku, a prawaki będą kupować im na złość plastikowe słomki za 15 $.
I to właśnie najczęściej na kanwie takich konfliktów decydujemy w wyborach, kto będzie nami rządził. Politycy dobrze o tym wiedzą i jak widać, realizując interesy, które niekoniecznie są nasze, potrafią sobie z nas robić przy tym niezłe jaja.
zobacz więcej:
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

























