- Home -
- Codzienne -
- Trzy grzechy główne, które popełniamy w urzędach
Trzy grzechy główne, które popełniamy w urzędach
Bardzo wiele wymagamy od urzędników i ciągle na nich narzekamy. Według nas są nieempatyczni, nieprzystosowani do nowoczesności i wolno pracują. A co z nami, petentami, którzy z tych urzędów korzystamy? Czy faktycznie nie mamy sobie nic do zarzucenia?

Arogancja i agresja
Nie ma nic gorszego, niż agresywny, arogancki interesant. Napada na urzędników, jak gdyby to oni personalnie byli odpowiedzialni za jego (często zawinione) problemy. Nie jest nastawiony na dialog. Nie przyszedł po radę i rozwiązanie. Przyszedł zmieszać ludzi z błotem, zrobić awanturę. Niekiedy wizyta w urzędzie wiąże się z wielkimi emocjami, bo chodzi o ludzkie sprawy fundamentalne. Warto jednak pamiętać, że za biurkiem siedzi człowiek i mu także należy się szacunek.
Roszczeniowość
Przychodzimy do urzędu prosto z ulicy i wymagamy... nie, my żądamy, aby nasza sprawa została załatwiona od ręki. To nic, że zdezorganizowałoby to pracę całego wydziału. To nic, że nie raczyliśmy zadzwonić, naświetlić problem i się umówić na konkretny dzień i konkretną godzinę z konkretną osobą, która będzie odpowiedzialna za naszą sprawę. Do lekarza się umawiamy, ale do urzędnika już nie możemy? Szanujemy czas swój, ale ludzi pracujących w urzędzie już nie.
Winą za cały system obarczamy jednego człowieka
Siadamy naprzeciwko osoby, która zarabia niewiele wyżej niż krajowa minimalna i traktujemy ją, jakby to ona wymyśliła cały system prawny, w którym się aktualnie obracamy. Jakkolwiek sama nie akceptuję wymówek typu "szanowny Panie, tego się nie da zrobić", tak znowu zapominamy, że naprzeciwko nas siedzi taki sam człowiek jak my. Odpowiedzialny za promil papierologii, która przez urząd przepływa.
Podobno aby być na bieżąco ze wszystkimi aktami prawnymi w Polsce w 2017 roku, trzeba by poświęcić prawie cztery godziny dziennie na dodatkową edukację. Zakładając, że oprócz standardowych ośmiu godzin w pracy ktoś podjąłby się tego zadania, efektem byłby całkowity brak życia prywatnego poza pracą i próbą nadążenia za tempem zmian w polskim prawie. Znając tę skalę, nie oczekujmy od szeregowego pracownika urzędu niemożliwego. Zamiast tego pozwólmy mu do nas wrócić z informacją, która nas interesuje za jakiś czas, po doedukowaniu się.
Na koniec chciałabym zaznaczyć, że w żadnym razie nie wybielam urzędników, którzy wykonują swoją pracę w sposób nierzetelny. Chcę tylko zwrócić uwagę na fakt, że w całej tej machinie wszyscy jesteśmy jedynie ludźmi próbującymi się w niej odnaleźć. Jakość systemu, który wspólnie tworzymy, zależy od nas wszystkich. Wizyty w urzędach nie muszą być stresujące i nieprzyjemne, ale odpowiedzialność za to spoczywa nie tylko na barkach urzędników, ale także na naszych, ich "klientów".
zobacz więcej:
24.03.2026 12:17, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 12:06, Aleksandra Smusz
24.03.2026 11:56, Mateusz Krakowski
24.03.2026 11:47, Rafał Chabasiński
24.03.2026 10:20, Miłosz Magrzyk
24.03.2026 8:01, Rafał Chabasiński
24.03.2026 7:35, Mariusz Lewandowski
24.03.2026 6:21, Mariusz Lewandowski

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski


























