1. Bezprawnik -
  2. Państwo -
  3. Tylko 20 proc. Polaków ufa Alertom RCB. 5 lat wystarczyło, by nadszarpnąć zaufanie obywateli

Tylko 20 proc. Polaków ufa Alertom RCB. 5 lat wystarczyło, by nadszarpnąć zaufanie obywateli

O tym, że Alert RCB jest nie tylko elementem ostrzegania mieszkańców naszego kraju przed niebezpieczeństwem, ale także podstawą do żartów i memów, wiemy od dawna. Mało kto jednak zadaje sobie pytanie, dlaczego Alert RCB jest niedoskonały i nie działa tak, jak powinien. Kluczem jest tutaj jedno sformułowanie – inflacja alarmów, która zamiast podnosić naszą czujność, usypia ją.

Alert RCB przestał alarmować? Polacy uodparniają się na ostrzeżenia

W założeniach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ów system miał działać prosto – mieszkańcy Polski mieli być ostrzegani z wyprzedzeniem przed nagłymi zjawiskami pogodowymi, katastrofami, zagrożeniem wojennym itd.

Jednak twórcy systemu zapomnieli o jednej ważnej rzeczy – system ostrzegania działa tylko wtedy, gdy ludzie wierzą, że ostrzeżenie naprawdę coś znaczy. W przeciwnym razie psychika człowieka szybko uodparnia się na alarmy, nawet te najbardziej uzasadnione.

Sytuacje nadzwyczajne kontra codzienne SMS-y o burzy

Tym bardziej że w teorii doskonale wiadomo, do czego służy Alert RCB – RCB definiuje go jako narzędzie przeznaczone do sytuacji nadzwyczajnych. Jednak Polacy dostają Alerty RCB przed burzą, silnym wiatrem czy innymi zagrożeniami pogodowymi, ale kiedy rosyjska rakieta wchodzi w polską przestrzeń powietrzną, system nie zdaje egzaminu. Podobne wątpliwości pojawiły się wtedy, gdy rosyjskie drony w nocy wleciały nad Polskę.

Jak przebudować system? Alerty powinno się przede wszystkim rozdzielić

Jednym z pomysłów przebudowy systemu jest stworzenie warstwowej komunikacji kryzysowej. Trzeba jednak jasno przesądzić, kiedy trzeba wysłać Alert RCB. Alerty powinny być wysyłane tylko wtedy, jeżeli człowiek rzeczywiście może znaleźć się w bezpośrednim niebezpieczeństwie i powinien podjąć konkretne działanie.

W innym wypadku w zupełności wystarczyłoby ostrzeżenie wysyłane osobom znajdującym się na obszarze potencjalnego zagrożenia, ale bez charakterystycznego ciężaru alarmu najwyższego poziomu.

„Znieczulica” na Alert RCB może skończyć się tragicznie

Wiele osób po otrzymaniu straszącego alarmu np. o burzy, która nie nadeszła lub była dużo łagodniejsza, po jakimś czasie nie zwraca na alerty uwagi, co w przypadku wystąpienia realnego zagrożenia mogłoby skończyć się tragicznie. Taka „znieczulica” na Alert RCB jest bardzo groźna i obserwowana w Polsce od wielu miesięcy.

Na ostatnim miejscu powinny się natomiast znajdować komunikaty profilaktyczne, które nie wymagają uruchamiania całego systemu i wysyłania wiadomości do każdej osoby, która ma w Polsce telefon komórkowy.

Zaufanie do RCB było wysokie. Sondaże pokazują, że to już przeszłość

Spadek zaufania do systemu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa widzimy od jakiegoś czasu. W badaniach cytowanych przez RCB z 2021 r. 58 proc. Polaków uważało alerty za bardzo użyteczne, a 72 proc. deklarowało stosowanie się do zaleceń zawartych w SMS-ach.

Jednak sondaż SW Research dla „Dziennika Gazety Prawnej” pokazuje spadek zaufania do systemu. Zaledwie nieco ponad 20 proc. badanych uważa, że komunikaty ostrzegania pojawiają się odpowiednio szybko i zawierają konkretne wskazówki dotyczące postępowania. Z kolei niemal 70 proc. nie ocenia systemu w ten sposób.

Ignorowanie alertów RCB to prosta droga do katastrofy

Niestety, ignorowanie Alertów RCB staje się coraz powszechniejsze, a wielu ludzi traktuje je po prostu jak spam. Nic dziwnego, gdyż często wiadomości odbierają osoby, które znajdują się poza strefą zagrożoną, a mieszkańcy faktycznie w niej przebywający nie otrzymują żadnych monitów lub docierają one do nich z opóźnieniem.

To dlatego rządzący powinni pomyśleć nad zmianą i udoskonaleniem systemu, zanim Polacy już całkowicie uodpornią się na tego typu SMS-y. Jednym z rozwiązań może być zastąpienie Alertów RCB technologią cell broadcast (nadawania komórkowego).

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover